Gry  / News

Pojutrze premiera nowej odsłony Theme Hospital - od jego oryginalnych twórców

102 interakcji
dołącz do dyskusji

Szczęśliwie się złożyło, że nigdy nie przechodziłem dłuższej hospitalizacji (bo i trudno złamać obojczyk w piwnicy), ale o zarządzaniu szpitalem wiem wszystko. Wszystko!

A to za sprawą jednej z moich ukochanych gier, do których powracam może nawet raz w roku (choć nigdy nie udało mi się jej skończyć). Theme Hospital, tycoon doskonały. Gdyby ktoś szukał, to podpowiem, że jest na GOG-u i to jedna z tych „starych” gier, które w ogóle się nie postarzały. Knights and Merchants? Nie da się dziś grać? Rollercoaster Tycoon, Pizza Syndicate, Airline Tycoon - żeby poszukać bliżej - hmmm... A to mechanika archaiczna, a to gra po latach w sumie głupia, a to za prosta i dość powtarzalna. Ale nie Theme Hospital, ten do dziś jest doskonały.

Może za sprawą studia Bullfrog, legendy świata gier komputerowych, która szpitalną grę ekonomiczną oblała namiastką geniuszu. A gdybym powiedział wam, że spora część tamtej ekipy robi nową grę, będącą tycoonem z akcją osadzoną w szpitalu i - nie oszukujmy się - duchowym spadkobiercą Theme Hospital. O sprawie przypomniał mi jeden z góra dziesięciu (wyjątkowo) niebeznadziejnych polskich youtuberów:

Obejrzałem sobie chyba wszystkie możliwe warianty rozgrywki z Two Point Hospital, jakie pojawiły się w sieci. Gra wygląda jak delikatnie odświeżona graficznie Theme Hospital, w której zmieniają się tylko najmniejsze detale, dodano trochę dodatkowej zawartości szpitala, no i oczywiście podrasowano grafikę. Oprawa graficzna, w teorii bardziej nowoczesna, mówiąc szczerze jakoś przesadnie do gustu mi nie przypada. Jest sympatyczna, ale to taka sympatyczna brzydota, podczas gdy pikseloza oryginalnego Theme Hospital nadal się broni. Na pierwszy rzut oka niby jest w porządku, ale po chwili uderza wystrój szpitala. Chyba został przekroczony ten specyficzny moment, w którym ascetyczność oprawy przestaje być zaletą, a może się stać ciężarem.

Czy Two Point Hospital jest grą potrzebną?

Bardzo dobre pytanie! Otóż na pierwszy rzut oka produkcja wygląda jak typowy skok na kasę, który chce bazować na sentymencie ludzi nieznających GOG-a oraz grupce przypadkowych osób łapiących się na wyprzedaże Steam. W moim odczuciu będzie to produkcja mimo wszystko niszowa.

Zagram w nią. Zagram w nią, oczywiście, jest nawet wersja na Linuksa i na Maka. Gra kosztuje 35 euro (obecnie w promocji nieznacznie mniej). Marzę o hicie, do którego będę wracał przez kolejne 20 lat, ale wszyscy chyba mamy pewne doświadczenia w zakresie tego, jak się tego typu remaki kończą. Jeśli twórcy Two Point zrobili krzywdę Theme Hospital, to i ja im zrobię krzywdę. Bez przyjemności.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst