Social media  / Recenzja

Pierwsza ważna aplikacja firmy trzeciej na Windows 10 jest koszmarna

Dziś w Sklepie Windows pojawiła się pierwsza istotna aplikacja firmy trzeciej dedykowana systemowi Windows 10. Jest to Twitter, który stworzył potworka jeszcze gorszego, niż ten dostępny na Windows 8.

Twitter nigdy za bardzo nie dbał o swojego klienta dla systemu Windows. Być może z jego danych wynika, że większość użytkowników tego systemu i tak woli jego wersję webową. Fakt jednak pozostaje, że Twitter dla Windows to twór, na który przykro patrzeć. Aplikacja nie była aktualizowana a co najwyżej łatana, miała paskudny interfejs i nie oferowała wielu funkcji dostępnych na innych platformach.

Jednak tuż po premierze Windows 10 pojawiła się zupełnie nowa wersja tej aplikacji. Zrzuty ekranowe w Sklepie wyglądają bardzo obiecująco. Pierwsze wrażenie, tuż po instalacji, jest również bardzo pozytywne. Aplikacja wygląda czysto, schludnie i dobrze komponuje się z interfejsem Windows. Niestety, na tym koniec zalet. Chyba, że „działa stabilnie” możemy traktować jako zaletę.

twitter-1

Pudrowanie noska

SDK dla Windows 10 daje twórcom aplikacji dużo nowych możliwości względem tego, co było osiągalne na Windows 8.x. Aplikacje mogą korzystać z wielu nowych API, mogą być pisane w sposób zapewniający mniejsze zużycie zasobów na komputerze. Nowości dla deweloperów jest bardzo wiele.

[gallery link="file" columns="2" size="large" ids="402548,402547"]

Twitter, niestety, nie korzysta z nich praktycznie wcale. Jego interfejs, choć teraz przystosowany w pełni do możliwości dowolnego ustawiania okna, nie zmienił się praktycznie wcale. Dalej aplikacja wygląda nieźle tylko wtedy, gdy jest uruchomiona na niewielkiej części ekranu. Po jej maksymalizacji ujrzymy olbrzymią ilość zmarnowanego miejsca. Rozumiem chęć zachowania prostoty i czytelności, ale to już przesada.

Nowy Twitter dla Windows to wręcz krok wstecz. Poprzednia wersja aplikacji obsługiwała logowanie się z kilku kont równocześnie. Aktualna pozwala na zalogowanie tylko jednego konta. Jakby tego było mało, brakuje w niej funkcji wprowadzonych do Twittera już dawno temu. Podawanie dalej tweeta z komentarzem? Zapomnij. Mamy tu tylko podstawy podstaw.

twitter-5

Nie dziwię się, że Microsoft się tym nie chwali

Gdy wychodził Windows 8.1, Microsoft trąbił na prawo i lewo o pierwszych aplikacjach wykorzystujących możliwości nowego systemu. Było głośno o, między innymi, Facebooku czy Flipboardzie. Twitterowi towarzyszy wielkie milczenie i trudno się dziwić: to pierwsza dedykowana Windows 10 aplikacja od istotnej firmy. I jest porażką na całej linii.

Drugie powiadomienie o tym samym gratis!
Drugie powiadomienie o tym samym gratis!

A to nie wróży za dobrze. To co prawda jednostkowy przypadek, tuż po premierze, w dniu, w którym dopiero Sklep Windows zaczyna przyjmować aplikacje od ich twórców. Twitter to jednak gracz, na którego patrzy się połowa świata. A jeżeli daje on taki przykład, to… trudno zachować optymizm.

Czytaj również: Jak pobrać aktualizację Windows 10 bez czekania

Windows 10 - pełna wideo recenzja

* Ilustracja otwierająca pochodzi z serwisu Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst