Tech  / Felieton

Corning rozumie jakich usprawnień chcą klienci - z niecierpliwością czekam na smartfon z Gorilla Glass 4

Rynek smartfonów jest już dość dojrzały. Na próżno szukać przełomowych usprawnień i kolejnych rewolucji. Są jednak firmy, które kombinują w dobrym kierunku. Jedną z nich jest Corning, która zapowiedziała właśnie Gorilla Glass 4.

W ciągu ostatnich lat sporo zmieniło się na rynku urządzeń mobilnych. Tablety dobrze się zadomowiły, smartfony utrzymały mocną pozycję, Android dojrzał, iOS sporo się nauczył od swoich rywali, a Windows Phone jest już na ostatniej prostej, aby pod względem funkcjonalności dogonić konkurencję. Pod względem sprzętowym też sporo się zmieniło. Pojawiły się czytniki linii papilarnych, giętkie lub wygięte ekrany, wydajne i energooszczędne procesory, szybsza łączność internetowa i NFC itp. itd.

Jednak w ostatnim czasie widoczne jest pewne spowolnienie. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że jedyne co się teraz zmienia w smartfonach, to ich rozmiar. Z generacji na generację flagowce największych producentów są coraz większe i większe. W pewnym sensie nie ma w tym nic złego. Taki stan rzeczy jest dowodem na to, że rynek dojrzał, a smartfony stały się kompletnymi, skończonymi urządzeniami, które są wolne od problemów wieku dziecięcego. Wielu użytkowników byłoby w pełni zadowolonych z obecnych możliwości oferowanych przez smartfony, gdyby nie ich żywotność.

Corning Gorilla Glass 4

I mam tu na myśli zarówno czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora, który jest zdecydowanie za krótki, jak i wytrzymałość smartfonów na uszkodzenia i ingerencję czynników zewnętrznych. Z jednej strony obserwujemy wysiłki producentów, które przynoszą efekty w postaci energooszczędności układów, wydajniejszych i pojemniejszych ogniw oraz zabezpieczanie urządzeń przed uszkodzeniami w wyniku zachlapania lub ingerencji kurzu lub pyłu.

Z drugiej... To jednak ciągle za mało. Smartfony nadal są urządzeniami szalenie delikatnymi. Wystarczy moment nieuwagi, żeby sprzęt wart kilka tysięcy złotych ześlizgnął się ze stołu lub kanapy, albo wypadł nam z ręki i tragedia gotowa. Naprawy takich uszkodzeń są zwykle dość drogie i jeśli decydujemy się na oryginalne części, to musimy liczyć się z wydatkami rzędu kilkuset złotych.

I tu z odsieczą przychodzi właśnie firma Corning, czyli producent znanych i cenionych rozwiązań z rodziny Gorilla Glass - szyby, z których producenci smartfonów i tabletów wykonują powłoki chroniące ekrany dotykowe. Corning zaprezentował właśnie nową, czwartą już, generację swoich rozwiązań, która nie tylko chroni ekrany sprzętów mobilnych przed zarysowaniami i zadrapaniami. Według producenta Gorilla Glass 4 zabezpieczy urządzenia przed przykrymi konsekwencjami upadków.

Jeśli wdrożenie technologii nie napotka utrudnień, to pierwsze smartfony z Corning Gorilla Glass 4 trafią na rynek już w przyszłym roku. Producent informuje, że nowe rozwiązanie ochroni ekrany telefonów przed uszkodzeniami związanymi z upadkami (z wysokości 1 metra)w 80 proc. przypadków. Tak wysoka skuteczność nowego rozwiązania Corning została opracowana dzięki szeregowi testów, które polegały m.in. na upuszczeniu setek różnych urządzeń na wiele różnych powierzchni. Zebrane w ten sposób dane pomogły w stworzeniu Gorilla Glass 4.

Przyznaję, wartość ta robi wrażenie. Mam zatem nadzieję, że od przyszłego roku wszyscy producenci zaczną masowo korzystać z Gorilla Glass 4. Bo to czy rzeczywiście zaczną, stoi jeszcze pod znakiem zapytania. Przecież na naprawach uszkodzeń mechanicznych, których nie obejmuje gwarancja, firmy te zgarniają niezłe sumki.

*Zdjęcie główne pochodzi z Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst