RTV  / Felieton

Obsługa Blu-ray 3D w konsolach nowej generacji. Czy kogoś to jeszcze obchodzi?

Konsola Sony PlayStation 4 otrzymała wraz z najnowszą aktualizacją wsparcie dla odtwarzania filmów Blu-Ray 3D. Podobny update czeka też Xbox One. Informacja ta jednak jest wyłącznie dowodem końca mody na trójwymiar w domowym zaciszu.

PS4 jeszcze długo zapewne nie obsługiwałoby Blu-Ray 3D, gdyby nie zapowiedź Microsoftu o wsparciu dla takich filmów w sierpniowej aktualizacji. Co prawda konsola Sony miała mieć od początku wsparcie dla formatu, który Japończycy sami stworzyli, ale nikomu śpieszno do tego nie było. Tylko dzięki rywalizacji obu konsol finalnie funkcja ta pojawiła się .

Trzeba sobie przy tym jasno powiedzieć, że jest to informacja, która ucieszyła zapewne garstkę użytkowników next-genów na całym świecie, nie jest też jakimś szczególnym powodem do zakupu nowych konsol. W momencie gdy filmy na Blu-ray zaczynają być już w chwili premiery oferowane w racjonalnych cenach, to format ten umiera, a świat nowinek technologicznych żyje już 4K. Jeszcze gorzej jest właśnie z 3D. Trójwymiar był chwilową modą, na fali której producenci wyprodukowali sporo sprzętu i wyłożyli krocie na działania marketingowe.

blu-ray3d

Oglądanie filmów w domowym zaciszu w okularach nie przyjęło się. Szczerze nie dziwi mnie to, aczkolwiek był moment gdy samemu udało mi się zachwycać Avatarem i paroma dokumentami w 3D na dużych telewizorach. Jednak gdy kolejne telewizory przychodziły do testów, to okulary 3D zwykle pozostawały w pudełku.

Zresztą polityka dystrybutorów względem Blu-ray 3D dobiła cały trójwymiar. W Polsce filmy na starcie kosztowały 119 zł - to 40 zł drożej od wersji 2D i była to słaba strategia. Zresztą na zachodzie sytuacja wyglądała podobnie. Mało tytułów, do tego w horrendalnych cenach.

Obsługa Blu-ray 3D przez nowe konsole w rzeczywistości jest elementem ważnym tylko przy porównywaniu "na papierze". Przez parę tygodni Sony będzie mogło się chwalić, że ma je już wdrożone i było z tym pierwsze. Trójwymiar w domowym zaciszu odchodzi w zapomnienie, choć może jeszcze kiedyś da nam o sobie znać. Dziś jego obecność w telewizorach, odtwarzaczach, konsolach jest taka sama jak telegazety. Sprzęt musi ją mieć, ale to nie znaczy, że ktoś będzie z tego korzystał.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst