Foto  / Artykuł

„Nie umieszczaj zdjęć w Internecie”? Bzdura! Flickr ma odpowiedź na internetowych cwaniaków

Pamiętacie lekcję fotografa, by nie umieszczać zdjęć w Internecie? Po chwilowym wypłynięciu na szczyt Reddita, jego zdjęcia zostały wykradzione, a popularność zniknęła szybciej, niż się pojawiła. Ta historia już się nie powtórzy dzięki nowej platformie do kontroli licencji zdjęć, jaką wprowadza Flickr.

Flickr to obecnie jedna z największych internetowych galerii. Wielkość nie objawia się tylko liczbą zdjęć, ale również ilością samej przestrzeni – każdy fotograf dostaje w serwisie aż 1 TB pojemności, którą może zapełnić za darmo swoimi zdjęciami.

flickr-terabajt-miejsca

Jak pokazał przykład wspomnianego na początku fotografa, ta wielka przestrzeń nie jest do końca bezpieczna. W Internecie można bez problemu znaleźć poradniki jak obejść zabezpieczenia serwisu i ściągać w pełnej rozdzielczości nawet te zdjęcia, które teoretycznie są chronione.

Te praktyki się skończą, gdyż Flickr zamierza upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Na oficjalnym blogu Flickr’a możemy przeczytać, że właśnie kończą się prace nad nową platformą do zarządzania licencją zdjęć i do ich sprzedaży. Zaawansowana kontrola nad licencją zdjęć jest tym, na co czeka wielu użytkowników serwisu. W końcu luki w bezpieczeństwie potrafią skutecznie odstraszyć fotografów. Wygląda jednak na to, że to nie zwiększone bezpieczeństwo, lecz możliwość sprzedaży będzie gwoździem programu.

Flickr sugeruje, że nowa platforma pozwoli fotografom sprzedawać swoje zdjęcia. Jak możemy przeczytać na blogu Flickr’a, ideą jest otworzenie przed fotografami nowych perspektyw. Mowa tu o możliwości nawiązania łatwej współpracy z „dużymi graczami”, takimi jak agencje fotograficzne i reklamowe, czasopisma i magazyny, czy duże serwisy internetowe. Nowa platforma ma zatem być pośrednikiem miedzy fotografem, a mediami, które do funkcjonowania potrzebują dobrych zdjęć. Co ciekawe, Flickr jako potencjalną agencję wymienia Getty Images, co można odczytywać jako pewną ironię, gdyż nowa platforma Flickra będzie stanowiła bezpośrednią konkurencję dla GI.

FlickrLicensing_3

Wpis na blogu jest bardzo lakoniczny, ale linkuje on do nowej podstrony Flickr’a o nazwie „Marketplace” (rynek). Załoga Flickr’a obiecuje, że korzystanie z nowej platformy będzie dobrą okazją do zarobku na swoich fotografiach. Cały proces sprzedaży ma być maksymalnie uproszczony.

Wygląda więc na to, że Flickr pozazdrościł konkurencyjnemu serwisowi 500px.

500px niedawno uruchomił podobną platformę o nazwie Prime. Wzbudziła ona wiele kontrowersji, gdyż początkowo fotografowie otrzymywali jedynie 30% kwoty, na jaką opiewał kontrakt za sprzedaż zdjęć. 500px argumentowało to tak, że w swojej platformie chce widzieć tylko najlepsze fotografie, które będą kosztować minimum 250 dolarów za licencję na pojedyncze zdjęcie. Po fali krytyki serwis 500px odwrócił proporcje i postanowił dawać fotografom 70% kwoty sprzedaży.

FlickrLicensing_4

Ciekaw jestem jak ten problem rozwiąże nowa platforma Flickr’a. Serwis ten jest własnością Yahoo, a twórcy obiecują, że pomogą fotografom promować swoje zdjęcia w innych usługach tej firmy, m.in. w Yahoo News, Travel i w serwisie Tumblr. Na razie nie znamy szczegółów dotyczących formy takiej promocji.

Jeżeli chcesz być jedną z pierwszych osób, które poznają nową platformę Flickr’a, zapisz się do newslettera, którego znajdziesz na nowej podstronie Flickra. Ja już to zrobiłem i mam przeczucie, że się nie rozczaruję.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst