RTV  / Felieton

W Twoim domu wkrótce zagości 4K. Nie wierzysz? Historia lubi się powtarzać

Głośno ostatnio o 4K, jednak nie zawsze w pozytywnym kontekście. Wśród sceptyków tej technologii pojawiają się zarzuty dotyczące powszechnego braku treści w 4K i potencjalnie wieloletniej adaptacji przez przeciętnego użytkownika. Podobne głosy były 10 lat temu w związku z HD, a dziś - wiadomo - to powszechny standard.

Gdy w 2006 roku debiutowała telewizja n, wydawało się, że wprowadzanie HD potrwa wieki. Pozostali operatorzy za dekodery i kanały w wysokiej rozdzielczości żądali dodatkowych wysokich opłat. Sam debiut HD był też bardzo skromny - w nc-e były to dwa kanały, na których bez przerwy puszczano to samo, w Canal+ z kolei rozpoczęto od kilkugodzinnego bloku, a później wybranych premier w HD.

Dziś mamy kwiecień 2014 r. i kanały HD narodowego nadawcy są dostępne w ramach cyfrowej telewizji naziemnej. U operatorów satelitarnych i kablowych jest znacznie lepiej. Tam kilkadziesiąt kanałów w wysokiej rozdzielczości stanowi trzon oferty. Ten sam Cyfrowy Polsat, który opierał się wprowadzeniu HD, dziś zaprzestaje nadawania duplikowanych kanałów w standardowej rozdzielczości, w tym chociażby paczki HBO.

dekodery ncplus

U obu operatorów trwają właśnie kolejne akcje promocyjne mające na celu zachęcenie maruderów ze starym sprzętem do migracji na dekodery HD. W Cyfrowym Polsacie robi się to przede wszystkim poprzez dodawanie nowych kanałów, nawet tych SD przy wykorzystaniu kompresji MPEG4. W nc+ właśnie rozpoczęła się kolejna akcja, w której konsultanci dzwonią do abonentów, by ich zachęcić do wymiany dekodera. Starego sprzętu firma nawet nie odbiera od użytkownika, a nowy można odebrać w dowolnym przedstawicielstwie operatora.

Oczywiście nie znaczy to, że większość z nas posiada nowoczesne telewizory.

W końcu kanały HD z dekodera, czy to DVB-T, czy też DVB-S można oglądać nawet na kineskopie, gdzie sygnał dostarczany jest z niższą rozdzielczością chociażby dzięki złączu SCART. To nawet nie oznacza, że w telewizji rzeczywiście to HD jest. W rzeczywistości bywa z nim różnie. Rewelacyjnych kanałów jest garstka - część oferuje HD bardzo wyrywkowo, a inna część to po prostu pseudo-HD.

Sukcesem jest techniczna możliwość, jaka została nam wręcz narzucona. Każdy kto chce oglądać telewizje naziemną i satelitarną musi mieć sprzęt odbierający sygnał HD. W przypadku lokalnych dostawców kablowych panuje jeszcze duży bałagan, ale tam nawet ci starsi i zupełnie nietechnologiczni użytkownicy zaczynają dostrzegać potrzebę przejścia na cyfrowy sygnał. Chociażby w UPC liczba abonamentów analogowych usług drastycznie spada z kwartału na kwartał.

upc_philips_hd_dvr_lightbox

W zabiegach nadawców satelitarnych oczywiście też nie chodzi o to, aby wszyscy użytkownicy mogli cieszyć się obrazem w wysokiej rozdzielczości. Pozbycie się abonentów ze starym sprzętem to możliwość wyeliminowania części piractwa satelitarnego. Przede wszystkim jednak to przejście w pełni na MPEG4, czyli skuteczniejszą kompresję, gwarantującą więcej miejsca na nowe kanały lub polepszenie jakości obecnych, ewentualnie oszczędzenia na miejscu na transponderach.

Jaka z tego lekcja dla 4K?

Po pierwsze, droga do powszechności standardu nie będzie jakaś przerażająco długa. To nie jest technologia, którą będziemy cieszyć się za 10, 15 czy 20 lat. Według mojej wiedzy jeszcze w tym roku, także w Polsce będzie działo się w tym temacie bardzo dużo. W kolejnych latach pojawi się także przekaz satelitarny i sytuacja z adaptacją będzie postępowała podobnie jak w przypadku HD.

No i nawet jeśli 4K będzie tylko ciut lepsze od HD, to też doczekamy się praktycznie uśmiercenia kanałów SD (gorzej będzie tylko z telewizją naziemną). Operatorzy satelitarni znów zaczną przechodzić na HEVC, aby oszczędzić miejsce i zaoferować lepszą jakość. Na 4K raczej nie stracimy, a zyskamy lepszy obraz także na kanałach HD, a przynajmniej taką mam nadzieję.

alma_doz_smart_tv_samsung_1

A może ten Okopień wygaduje bzdury?

Trudno być wyrocznią na rynku technologii telewizyjnych i szacować co będzie za 5,10 czy 15 lat. Trendy zmieniają się  dynamicznie. Jeszcze 2 lata temu ekscytowaliśmy się 3D, dziś obok 4K mamy już  telewizory z zakrzywionymi ekranami.

Gdy debiutowało HD rynek mobilny praktycznie nie istniał, nie było też streamingu. Dziś mamy nowe sposoby dystrybucji treści, a telewidzowie nie odczuwają w przypadku 4K takiej rewolucji jak było w przypadku HD. Dla wielu to bardziej marketingowa zagrywka aniżeli widoczna gołym okiem zmiana.

Jestem jednak przekonany, że mimo tego 4K będzie się rozwijać. To naturalna ewolucja sygnału. Mieliśmy czarno-biały obraz, później kolorowy, następnie 16:9 i sygnał cyfrowy, a później już HD. Teraz czas na 4K i jeśli jeszcze będziecie oglądać telewizję, to w 2022 Wasz dekoder z pewnością będzie wspierał 4K albo zadzwonią do Was, by właśnie na taki wymienić. Jestem do tego bardziej przekonany niż do Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Krakowie w tym samym roku.

Zdjęcie główne pochodzi z Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst