Gry  / Recenzja

Miałem rację - nowa część genialnej przygodówki Broken Sword swoje oblicze pokazuje dopiero na tablecie

Aż mi głupio. Gdy w grudniu recenzowałem najnowszą odsłonę genialnej serii gry przygodowej point & click Broken Sword w wersji na komputer PC, to nie zostawiłem na niej suchej nitki. Dziś, gdy gra jest dostępna na w wersji na iOS, czyli środowisko dotykowe, mam wręcz kompletnie odmienne zdanie na jej temat.

Seria „Broken Sword” należy do moich ulubionych gier w historii. W pierwsze dwie części zagrywałem się całymi dniami i nocami w zamierzchłych czasach (1996 i 1997), gdy nie było jeszcze u mnie w domu dostępu do Internetu, a gry opierały się prawie wyłącznie na technice point & click. Intrygi, których dzisiaj nie powstydziłby się mistrz gatunku Dan Brown, wspaniała sceneria najpierw rysowana jako komiks, a dopiero potem dygitalizowana, fantastyczna grywalność oparta na łamigłówkach logicznych – to wszystko sprawiało, że w Broken Sword zakochało się całe pokolenie graczy.

- pisałem w grudniu 2013 r, po czym przeszedłem do zmasowanej krytyki. Że brakuje magii poprzednich wersji Broken Sword, w tym przede wszystkim dwóch pierwszych części będących dziś klasykiem gatunku point & click. Że brakuje oryginalnej fabuły. Że gra jest zbyt prosta.

Zostawiłem sobie wtedy jednak recenzyjną furtkę pisząc:

Nie wiem, może lepszym miejscem do odbioru takich gier jest dziś środowisko mobilne. Za miesiąc nowy Broken Sword ma się pojawić na iPadzie. Może tam jego odbiór będzie lepszy. Point & click wydaje się być znacznie lepiej odbierany w interfejsach dotykowych. Myślę też, że animowana, komiksowa sceneria będzie tam lepiej pasować niż na komputerze PC.

Kilka dni temu Broken Sword 5 pojawił się w wersji na iOS (iPhone i iPad) i dziś, po tych paru dniach zabawy mogę zakrzyknąć:

jakże świetna to gra!

Nie, to nie tak, że nagle gra ma ciekawszą fabułę, czy jest nieco trudniejsza. Wszystko zmienia jednak charakter interfejsu nawigacji po grze. Ja nie mam wątpliwości, że dla point & click nawigacja dotykowa jest po prostu znacznie bardziej naturalna i racjonalna. Chcesz dotknąć, podnieść istotny obiekt w grze - dotykasz go palcem. Chcesz przemieścić postać z jednego punktu do drugiego - dotykasz ekranu palcem. Niby to oczywiste, a jednak oferuje zupełnie inne doznania.

Broken Sword 5 iOS, 1

I grafika - w przypadku Broken Sword dwuwymiarowa, komiksowa znacznie lepiej pasuje do tabletu, aniżeli ekranu komputera PC. Nie wiem, może jest tak ze względu na to, że w swoim rozwoju technologicznym tablety wydają się ciągle być raczej na początku, a komputery PC w fazie schyłkowej. Może ekran Retina w iPadzie mini daje znaczne lepsze doznania wizualne. Może po prostu to tablet jest dziś bardziej przyjaznym środowiskiem technologicznym dla tego typu gier.

Ja nie mam wątpliwości - Broken Sword 5 to zupełnie inna gra na tablecie niż na PC.

Broken Sword 5 iOS, 2

Szczerze mówiąc, nawet fabuła jakoś bardziej mnie wciągnęła. Słucham wszystkich dialogów bez przyspieszania. Eksploruję wszystkie scenerie bezwzględnie do końca i nie tylko mnie to nie nuży, ale sprawia wręcz radość.

I tak sobie myślę, że w przypadku drugiej części Broken Sword 5 (nie powiem, żebym czuł się nazbyt komfortowo przy takim niezbyt przyjemnym tricku sprzedażowym), nie będę odpalał jej na PC, lecz poczekam na wersję na ekran dotykowy.

Broken Sword 5 iOS, 3
Broken Sword 5 iOS, 5

Naprawdę polecam. Broken Sword dostępny jest z App Store za 4,49 euro.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst