Z internetu do filmu, czyli kariera króla memów
Memy to bardzo ulotne formy ekspresji. Kilka lat temu jeden potrafił żyć przez długie miesiące, często ponad rok i podchwytywany był praktycznie przez każdego internautę krążącego po Sieci w celach rozrywkowych. Dzisiaj memy umierają nawet szybciej, niż się pojawiają, ale ten jeden wspaniały, żywy i futrzasty mem wciąż jest na fali tak dużej, że wystąpi w hollywódzkim filmie zainspirowanym swoją postacią!

REKLAMA












