Tech

Technologia w służbie przeciwko... komarom

Okres wakacyjny zmierza co prawda ku końcowi, ale komary będą towarzyszyć nam jeszcze przez jakiś czas. Jak sobie z nimi radzić? Sposobów jest multum, z reguły większość z nich razi nieskutecznością. Czy w takim wypadku znów można liczyć na to, że technologia przyjdzie z odsieczą?

Cóż, długo można byłoby pisać o tym, że w App Store znajdują się ciekawe aplikacje, które w teorii miałyby wyeliminować komary z naszego otoczenia. Czy faktycznie warto? Patrząc na opinie osób oceniających aplikacje, hmm… najdelikatniej mówiąc, opinie są podzielone. W większości użytkownicy wyrażają dezaprobatę dla urządzeń emitujących specjalne dźwięki mające na celu odstraszenie uciążliwych komarów. Wśród opinii negatywnych przebijają się takie, które zachwalają pomysł i realizację różnych programów. A jak to wygląda w praktyce?

Z naukowego punktu widzenia jest to po prostu bzdura. Naukowcy przez lata robili badania, a jedyny wniosek jaki z nich płynie jest jeden. Wszelkie urządzenia emitujące dźwięki i mające przez to odstraszać owady są ni mniej ni więcej zwykłym oszustwem. Jedynym efektem działania tego rodzaju urządzeń będzie narastająca irytacja związana z odgłosami jakie wydają tego rodzaju aplikacje lub urządzenia. Owszem, w krótkim okresie czasu specyficzne dźwięki mogą odstraszać różne niewielkie stworzenia, ale mając na uwadze fakt, że komary i inne owady po prostu przyzwyczajają się do różnych czynników, między innymi dźwięków to długofalowe, prawidłowe działania aplikacji-odstraszaczy jest niemożliwe.

Skąd więc pomysł na tego rodzaju aplikacje? Podobno na pomysł produkowania tego rodzaju urządzeń wpadło kilku biznesmenów po tym, gdy zobaczyli wojskowe manewry, w trakcie których po wybuchu ładunku wybuchowego i przejściu przez teren fali dźwiękowej w mgnieniu oka zdychały kolejne owady. Problem w tym, że w wyniku uderzenia tego rodzaju fali dźwiękowej życie stracić mógłby nawet człowiek. Tego, że owady również mogą się przyzwyczajać do “odstraszaczy” nie przewidzieli początkowo ani naukowcy, ani biznesmeni. Dopiero teraz, gdy aplikacje tego rodzaju zdobywają popularnością widać, w jak wielki błąd wprowadzani są kupcy wszelkiego rodzaju podobnych urządzeń.

Aplikacje takie jak Anti Mosquito działają jak placebo. Gdy chcemy wierzyć w ich działanie to po prostu to robimy, dopiero po pewnym czasie przekonujemy się, że korzystanie z nich jest kompletnie pozbawione sensu. Skąd wiem? Sam miałem nadzieję, na ich zbawienne działanie i niestety już po kilku godzinach i przetestowaniu kilku różnych aplikacji wiedziałem, że ich sprzedaż to zwykłe nabijanie w butelkę użytkowników systemów mobilnych.

Szkoda…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst