Tech

Netbook za 12 tysięcy złotych. Czemu nie?

Przenośne komputery stają się coraz szybsze, ale wszystko wskazuje na to, że nigdy nie uda się im dogonić komputerów stacjonarnych pod względem wydajności. Chyba, że kupicie laptopa firmy Eurocom, na przykład malutki model Monster z ekranem o przekątnej 11,6”.

Muszę przyznać, że idea zbudowania superszybkiego netbooka jest szalona i niestety w pełni się nie udała. Możemy tu znaleźć bardzo szybki procesor oparty na architekturze Ivy Bridge – Intel Core i7 3920-XM, który może działać z maksymalnym taktowaniem 3.8GHz. Oprócz tego zastosowano tu 16GB pamięci RAM DDR3 taktowanej zegarem 1600MT/s i dysk hybrydowy o pojemności  240GB (SSD)+750GB(HDD) lub dysk twardy o pojemności 1000GB. Dzięki tym podzespołom komputer idealnie nada się do trudnych obliczeń oraz rozwiązań inżynierskich. Jeżeli będziemy chcieli na nim grać w najnowsze tytuły, konfiguracja ta także będzie wystarczająca, ale pod warunkiem, że wykorzystamy do tego wbudowany ekran o rozdzielczości 1366×768. Karta graficzna GeForce GT 650M może nie poradzić sobie z zewnętrznym monitorem o standardowej rozdzielczości Full HD (1920×1080). Komputer oczywiście można dowolnie konfigurować.

Jedyną rzeczą jakiej o nim nie wiemy, to tego kim będą jego nabywcy. Cena w najsłabszej dostępnej konfiguracji wynosi około 2900 złotych. Natomiast w najmocniejszej konfiguracji, jaką może zażyczyć sobie klient, cena przekracza 12 tysięcy złotych (bez systemu operacyjnego oraz oprogramowania). Jednego można być pewnym”: taki sprzęt spowoduje spustoszenie w portfelach jego nabywców.

Muszę przyznać, że konfiguracja ta zrobiła na mnie wrażenie, ale nie widzę możliwości jej wykorzystania w codziennym użytkowaniu. Jest to komputer za mały do wygodnego grania jak również do pracy na nim z programami do zaawansowanych obliczeń. Chyba lepszym wyborem jest kupno komputera stacjonarnego lub dużego laptopa typu DTR (Desktop Replacement). Ale zapewne na świecie znajdą się amatorzy także tego nietypowego netbooka. Cóż, przemilczymy to ze względu na starą zasadę „gustibus non est disputandum”.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst