Tech

PlayStation Move to najlepszy wynalazek od czasu pojawienia się na rynku iPhone’a

Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj, bo w końcu to był jeden z najszczęśliwszych dni moim życiu. To był ten dzień, w którym odebrałem swojego nowiutkiego, pięknego, szybkiego iPhone 3G. Czułem wtedy, że osiągnąłem szczyt lansu. Za własne, ciężko zarobione pieniądze kupiłem telefon, który całkowicie zmienił wyobrażenie świata wokół mnie. Teraz wszystko było online, dostępne na wyciągnięcie smartfona z kieszeni.

Stare dobre czasy… Teraz iPhone nie jest ani szybki, ani nowy, nawet piękny nie jest taki jak kiedyś. Mimo to przeżyliśmy wspólnie wiele pięknych chwil, zjeździliśmy kawał świata, a emocje jakie towarzyszyły mi w pierwszych dniach korzystania z niego przebiła dopiero tegoroczna gwiazdka.

Właśnie kilka dni temu znalazłem pod choinką prezent, który znów zmienił moje wyobrażenie, tym razem o PlayStation. Wyobrażenie o tym, że trening w jakiejkolwiek formie najlepiej prowadzić na łonie natury lub w sali gimnastycznej. Sam nigdy nie byłem orędownikiem ćwiczenia w domu: brak motywacji, brak chęci, po prostu letnistwo. Owszem, można wykonywać proste ćwiczenia, ale na dłuższą metę to się nie sprawdza. Wizyta na siłowni, basenie czy spacer po parku to zupełnie inne, lepsze doznanie. Teraz całkowicie zmieniam swoje zdanie. Możliwości jakie daje PlayStation 3 w połączeniu z PS Move (mój gwiazdkowy prezent) i kilkoma świetnie wykonanymi grami biją wszystko na głowę.

Krótka prezentacja możliwości jakie daje system PS Move:

I prawdziwa perełka:

Grałem we wszystkie trzy produkcje. Efekt jest taki, że po kilku godzinach zabawy, mimo regularnego pływania lub wykonywania innych aktywności mam zakwasy niczym po ciężkim obozie sportowym. Coś niesamowitego. Jeżeli myślicie, że to żart, to… bardzo mi przykro – to nie jest żart, a PlayStation Move wraz z całą konkurencją (Kinect od Xboxa i Wii) prędzej czy później dadzą popalić wielu mniejszym i większym klubom fitness, siłowniom etc.

Owszem, by zaznać chwili radości trzeba wydać sporo pieniędzy. Komplet w postaci konsoli, kilku padów, 2-3 gier kosztuje od 1500 do 2000 zł – w zależności od tego czego i ile kupimy. Na szczęście wydatek ten zwraca się w postaci spalonych kalorii i zaoszczędzonych litrach paliwa. Zamiast jeździć na trening kilka razy w tygodniu do ulubionej siłowni, możemy zaprosić kilku znajomych na zabawę przed ekranem telewizora. Prosto, łatwo i przyjemnie.

PS Move ma swoje wady, to oczywiste. Sterowanie w wielu momentach szwankuje, czasem następują momenty, w których pady nie działają tak jakbyśmy sobie tego życzyli ale i tak warto zainstestować odpowiednią ilość gotówki by móc czerpać korzyść z domowego fitnessu.

Grałem kiedyś na Nintendo Wii, wtedy mnie to nie porwało. Może była to wina słabej jakości gier, może wtedy technologia nie była na tyle przekonywująca. Nie wiem. Xbox Kinecta miałem przyjemność tylko oglądać i patrzeć jak grają w niego inni. Wyglądało to bardzo fajnie, ale mnie machanie kierownicą bez jakiegokolwiek kontrolera w rękach bardziej przypominało dom wariatów niż grę.

Nie wiem jak to wygląda w przypadku konkurencji (sterowanie, system), ale znajdą się tacy, którzy będą zachwalać Xboxa i negować PS, w tym wypadku nie ma to żadnego znaczenia. Jeżeli obydwa zestawy dają możliwość ćwiczenia na naprawdę dobrym poziomie bez wychodzenia z domu, to należy trzymać kciuki, by zdobywały jak największą popularność i znajdowały jak najszersze grono nabywców.

Z tym ostatnim, z resztą chyba nie jest źle. 15 grudnia centrala PlayStation w Polsce pochwaliła się, że odsprzedaż wprowadzonego na rynek nieco ponad rok temu kontrolera ruchu PlayStation Move przekroczyła 200 000 sztuk, a odsprzedaż gry Sports Champions przekroczyła 100 000 sztuk. Czego chcieć więcej?

Ok, wracam na ring. Trzymajcie kciuki 🙂

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst