Pod niedawnym tekstem Kamila Brzezińskiego wywiązała się ciekawa dyskusja na temat braku dywersyfikacji przychodów Google’a. Jeden z komentujących zarzucił nam kompletną ignorancję, bo przecież „dywersyfikacja to Android”. Poproszony o konkretne wskazanie w jaki sposób Android wpływa na dywersyfikację przychodów Google’a, niestety komentujący nie był już tak konkretny. Sprawa jest o tyle ciekawa, że postanowiłem poszperać. Przy okazji z pomocą przyszedł analityk Gene Munster z Piper Jaffray.
Jedną z głównych obaw towarzyszących debiutowi iPada było pytanie, czy aby nie będzie on kanibalizował sprzedaży komputerów Mac. Jeśli wierzyć najnowszym projekcjom sprzedażowym NPD Group, tak się nie dzieje. iPad ma jednak negatywny wpływ na sprzedaż innej głównej linii przychodów Apple?a ? iPodów. Najprawdopodobniej będzie planowanym gwoździem do jego trumny.
Jutro Apple przedstawi najnowsze wyniki kwartalne. Od pewnego czasu to ważne prezentacje, bo Apple jest coraz bardziej znaczącą firmą nie tylko w skali amerykańskiej, ale również globalnej. Wyniki Apple’a zaczynają odgrywać sporą rolę w bieżącej koniunkturze rynkowej. Przed prezentacją wyników warto spojrzeć na to, jak Apple oceniają analitycy giełdowi.
Po mocnym przestrzeleniu projekcji sprzedaży pierwszego dnia dostępności iPada na amerykańskim rynku przez Gene Munstera z Piper Jaffray, nastało oczekiwanie na dalsze oficjalne raporty sprzedażowe Apple’a. Warto prześledzić jednak kim są pierwsi nabywcy iPada, bo w tej analizie może czaić się klucz do zrozumienia sukcesu (bądź jego braku) debiutu iPada 3 kwietnia 2010 r.
Już chyba wszyscy najważniejsi analitycy biznesowi przedstawili swoje prognozy sprzedaży iPada do końca 2010 r. Warto przeanalizować wyniki tych analiz, aby wrócić do nich na koniec roku i sprawdzić który analityk najtrafniej przewidział potencjał rynkowy iPada.
Wczorajszy raport NPD na temat sprzedaży komputerów Mac spowodował lawinę hurraoptymistycznych komentarzy w sieci. Większość niezwykle pozytywnie odczytuje blisko 40% wzrost sprzedaży w Stanach Zjednoczonych w okresie styczeń-luty 2010 r. zapominając nieco kontekst raportu.
Tabletowa gorączka nie ustaje i przechodzi od etapu „do czego w ogóle ten tablet” do odpowiedzi na pytanie „ile iPadów Apple sprzeda”. Renomowana analityczna firma ABI Research jest przekonana, że nowa kategoria medialnych tabletów wystrzeli do 57 milionów sztuk w 2015 r. Dla porównania – komputerów PC sprzedało się w 2009 r. w 300 mln sztukach.
Wynik Apple po 1Q 2010? 25 stycznia. Tabletu nie będzie?
To nie jest najszczęśliwsza z wiadomości w kontekście ewentualnego medialnego show, które Apple miałoby wyprawić dwa dni później. Wczoraj w godzinach wieczornych Apple poinformowało, że telefoniczna konferencja z wynikami Apple’a po 1 kwartale rozliczeniowym 2010 r. odbędzie się 25 stycznia 2010 r.
Czy to jest właśnie pomysł na interakcję z tabletem Apple?
Nie wiem jak Was, ale mnie w szaleństwie doniesień na temat tabletu (iSlate?) Apple najbardziej zaciekawiło jedno zdanie: „będziesz niezwykle zaskoczony sposobem interakcji z tym urządzeniem”, ponoć wypowiedziane przez byłego pracownika Apple, a cytowane po raz pierwszy w „New York Times”.
W skrócie o tym ile zarabiają członkowie rady nadzorczej Apple za przyjazd na jedno spotkanie, ile miesięcznie wpływa na konto wiodącego niezależnego dewelopera aplikacji na iPhone oraz ile będzie urządzeń z iPhone OS na pokładzie na koniec 2009 r.