To już koniec gier na płytach. Sony potwierdza
To już oficjalne: Sony kończy z grami na płytach Blu-Ray i napędami w konsolach. To wszystko wina GTA6 i osób, które kupiły je w preorderze. Ciekawe tylko, kto teraz w ogóle kupi PS6.

Dystrybucja gier wideo na płytach odchodzi na naszych oczach do lamusa. Chwilę po tym, jak Rockstar ogłosił, iż nie dostaniemy Grand Theft Auto 6 na płycie, Sony poinformowało, iż produkcje wydawane na konsole z rodziny PlayStation będą dostępne od 2028 r. wyłącznie w wersji cyfrowej. To kosmiczna zmiana w modelu dystrybucji gier, która wkurzy masę, masę ludzi. I może pogrzebać PS6.
Koniec płyt z grami na PlayStation staje się faktem.
Sony poinformowało o zmianie strategii na swoim blogu. W komunikacie czytamy, iż jest odpowiedzią na „zmieniające się trendy” w kwestii „preferencji konsumentów” będzie dystrybuowanie nowych gier wyłącznie w wersji cyfrowej - zarówno w PS Storze, jak i u partnerów. Sytuacja, w której po zakupie pudełka z grą dostaniemy jedynie kod, a nie płytę, ma się stać normą.
Ten komunikat to plucie w twarz klientom. Sam wyposażyłem się niedawno w napęd do PlayStation 5 Pro po tym, jak przeszedłem gry w wersji cyfrowej, by teraz grać na nowej konsoli w wydane już wcześniej gry z płyt. Masa ludzi tak robi, bo to jest, tak po prostu, opłacalne - tym bardziej że cyfrowe gry są pieruńsko drogie, a ich ceny nie są dopasowane do siły nabywczej naszego rynku.
Sony nie ma jaj, by powiedzieć, że chodzi mu tylko o pieniądze.
Podpisany pod komunikatem Sid Shuman powinien mieć choć na tyle jaj, by przyznać wprost, iż fizyczne kopie gier są solą w oku Sony, bo na jednej kopii bawi się kilka kolejnych osób, które sobie płyty pożyczają lub… odsprzedają. Pewnie jakiś jeden z drugim krawaciarz umyślił sobie, iż jeśli znikną fizyczne wersje gier, to korporacja zarobi więcej kasy. Obawiam się jednak, że to nie takie proste.
To, że gracze korzystający z płyt mają kasę na zakup kolejnych płyt bierze się po części z tego, iż… sprzedają płyty z grami, w które już nie grają! Fakt, iż płyty znikną, nie sprawi, iż będą mieli oni nagle więcej pieniędzy do wydania na produkcję cyfrowe. Zamiast tego mogą uznać, że nie stać ich na hobby, jakim jest granie w gry wideo i zrezygnują z zakupu kolejnego sprzętu Sony.
Nie dziwi mnie przy tym to, iż ogłoszenie dotyczące końca fizycznych wydań gier z płytą w zestawie na konsole PlayStation pojawiło się właśnie teraz. Sony zapewne śledziło reakcje graczy na premierę GTA6 wyłącznie w wersji cyfrowej oraz wolumen preoderów i uznało, iż rynek jest gotów na tę zmianę. Księgowym pewnie wyszło z tabelki, iż tak, ale liczę na to, że się sromotnie przeliczą.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone PlayStation:
W obliczu braku płyt z grami przyszłość PS6 stoi pod znakiem zapytania.
Ceny konsol kolejnej generacji będą zaporowe. W wyniku kryzysu związanego z cenami pamięci nawet stare konsole drożeją zamiast tanieć, więc te nowe, w tym PS6, siłą rzeczy będą kosmicznie drogie. Gracze mogli racjonalizować sobie wysokie ceny właśnie tym, iż kupią gry na płytach, a potem je sprzedadzą - a tę możliwość Sony zabiera. A w to, że nowe gry będą teraz tańsze, nic a nic nie wierzę…
Przy całej mojej sympatii do marki PlayStation serdecznie życzę Sony tego samego, co spotkało Microsoft w ramach poprzedniej generacji. Firma z Redmond już wtedy wpadła na pomysł, by ograniczyć graczom możliwość odsprzedaży gier wideo nabytych na płytach - a wylało się na nią za to tak duże wiadro pomyj, że zdecydowała się z pomysły przypisywania płyty do konta rakiem wycofać.
Oczywiście w przypadku pecetów fakt, iż dostępne są tylko cyfrowe wersje gier, nie jest niczym nowym, ale te przynajmniej zwykle są tańsze niż ich odpowiedniki w świecie konsol. A skoro nawet Valve wydaje teraz nowego Steam Machine’a i pozwala zainstalować swój SteamOS na dowolnym sprzęcie, to po co komu kolejna konsola? Na to pytanie klienci Sony odpowiedzą już za jakieś dwa lata.
I nie zdziwię się, jeśli będzie ona brzmiała „teraz to już po nic” i masa ludzi wymieni PS5 nie na PS6, tylko na peceta i oleje te całe exclusive’y, które przestaną trafiać po czasie na platformy konkurencji.. Tym bardziej że Sony ostatnio bardzo brzydko pogrywa sobie z cennikiem w PS Storze i popełnia masę błędów…
PS Dodajemy, że w przypadku konkurencji spodziewamy się podobnego kroku, bo Xbox właśnie zwolnił ludzi od wydań na płytach, a ostatnim bastionem normalności zostanie tym samym Nintendo. Ech.
Dziennikarz działu technologie. W Grupie Spider’s Web od 2012 r. W swoich tekstach skupia się na Apple’u, telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą Rozrywka.Blog, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.