Jeden dzień, siedem atrakcji, jeden zegarek. Testuję nowy smartwatch Huawei w podróży

Lokowanie produktu: Huawei

Jeśli sądzicie, że smartwatch to gadżet wyłącznie dla osób liczących kilometry podczas porannego joggingu lub sprawdzających tętno w trakcie półmaratonu, jesteście w błędzie.

Jeden dzień, siedem atrakcji, jeden zegarek. Testuję nowy smartwatch Huawei w podróży
REKLAMA

Choć sam dużo biegam, ostatnio zegarek stał się dla mnie przede wszystkim nieocenionym towarzyszem odkrywania nowych miejsc. Chodzę po dwanaście godzin dziennie, zaglądam w każdą boczną uliczkę, wytyczam trasy do kolejnych atrakcji, płacę za bilety i sprawdzam spalone kalorie - choćby po to, by bez wyrzutów sumienia zajadać się lokalnymi smakołykami.

Większość ludzi, słysząc "Orlando", widzi kolejki do Disney Worldu i przebierańców w kostiumach Myszki Miki. To prawda - tamtejsze parki rozrywki to absolutne must-see, szczególnie podczas wyjazdu z dziećmi. Orlando ma jednak drugie oblicze, idealne do aktywnego zwiedzania. I to właśnie je postanowiłem odkryć, mając na nadgarstku nowy zegarek HUAWEI WATCH FIT 5 Pro.

REKLAMA

Tak wygląda Central Park w Orlando 

Oczywiście nie dosłownie - park nazywa się Lake Eola Park, ale podobnie jak jego słynny "starszy brat" z Nowego Jorku, znajduje się w samym centrum miasta. Jezioro otacza półtorakilometrowa promenada, wokół rosną palmy i kwitną rabaty, a fontanna pośrodku wody jest nocą efektownie podświetlana.

Okrążanie jeziora zacząłem o 06:50 rano. Zegarek automatycznie wykrył początek spaceru i zaproponował śledzenie aktywności. Może brzmi to banalnie, ale podczas wakacji, gdy chcesz po prostu chłonąć okolicę, taki drobiazg robi dużą różnicę.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Obejście jeziora zajmuje około pół godziny. Zegarek precyzyjnie zliczał każdy krok i automatycznie włączał pauzę, gdy zatrzymywałem się, by zrobić zdjęcie. Muszę przyznać, że przy 32 stopniach i florydzkiej wilgotności nawet rekreacyjny marsz potrafi dać w kość.

Podczas krótkiej przerwy na ławce trafiłem na funkcję, z której chętnie korzystam pracując przy biurku: Minitreningi z pandą. Jak to działa? Po godzinie bezruchu na tarczy pojawia się animowana panda, która macha łapkami i proponuje krótkie, niespełna minutowe ćwiczenie. Co ważne, panda pokazuje na ekranie, jak dokładnie je wykonać. To świetne rozwiązanie, zwłaszcza po południu, gdy przy komputerze spada poziom energii.

Wkrótce pożegnałem centrum i ruszyłem do Winter Park - dawnej miejscowości wypoczynkowej na obrzeżach Orlando.

Tak blisko starówki, jak tylko się da na Florydzie

Przeszedłem się główną aleją miasta, wyłożoną cegłą i obsadzoną starymi dębami, wzdłuż której ciągną się rzędy butików, galerii sztuki, kawiarni i restauracji. To miejsce zawieszone między europejską starówką a nowoczesnym centrum handlowym, a jednocześnie zupełnie inne od obu. Po prostu klimatyczny zakątek do spacerowania bez konkretnego celu.

Zegarek przez cały czas monitorował moją trasę. Gdy trafiłem na ryneczek ze świeżymi produktami od lokalnych rolników, za kupioną kombuchę zapłaciłem zbliżeniowo, przykładając nadgarstek do terminala. Dzięki aplikacji Curve Pay i technologii NFC ani portfel, ani telefon nie były mi potrzebne. W ten sam sposób zapłaciłem za bilet do najwyżej ocenianego muzeum w Winter Park.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Witraże Tiffany'ego w klimatyzowanym wnętrzu

Morse Museum skrywa największą na świecie kolekcję prac Louisa Comforta Tiffany'ego. Choć nazwisko to kojarzy się głównie z biżuterią, Tiffany był przede wszystkim mistrzem witrażu, ceramiki i designu wnętrz. Zrekonstruowana kaplica, zaprojektowana przez niego na Wystawę Światową w 1893 r. - z marmurowym ołtarzem, wielkim żyrandolem i kolumnami wyłożonymi szklaną mozaiką - robi piorunujące wrażenie, niezależnie od stopnia znajomości nurtu art nouveau.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Spędziłem tu ponad godzinę, a co ciekawe, chodzenie między ekspozycjami okazało się solidną dawką ruchu. Po muzeum czekała mnie jednak chwila oddechu - godzina siedzenia na łodzi.

Rejs z historią w tle

Przy nabrzeżu jeziora Osceola czekała na mnie główna atrakcja dnia: rejs po jeziorach i wąskich kanałach wykopanych jeszcze w XIX wieku.

Choć nie spotkaliśmy aligatora wylegującego się na brzegu, to widok palm zwieszających się nad wodą wynagrodził cenę biletu.

Przez całą godzinę mogłem po prostu podziwiać widoki – a było na co patrzeć, bo brzegi jezior zamieszkują najbogatsi ludzie w regionie (do niedawna m.in. Tom Hanks). W tym czasie zegarek rejestrował tętno spoczynkowe, wyraźnie niższe niż podczas porannego marszu. Algorytm TruSleep, analizujący jakość snu, uwzględnia w podsumowaniu również takie momenty głębokiego relaksu w ciągu dnia. Ich korelacja z regeneracją jest doskonale widoczna w danych w aplikacji. Zerknijcie tylko na poniższy zrzut ekranu, gdzie widać, że w niedzielę czułem się o wiele lepiej:

Miałem jednak dopiero wkroczyć do prawdziwej oazy spokoju...

50 akrów botanicznego spokoju

Z Winter Park wróciłem w kierunku Orlando, do ogrodu botanicznego im. Harry’ego P. Leu przy jeziorze Rowena. To jedno z tych miejsc, które na zdjęciach wyglądają ładnie, ale na żywo zachwycają. Ścieżki wijące się wśród róż, magnolii i tropikalnych drzew oraz stary drewniany dom z widokiem na wodę tworzą magiczną atmosferę.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

GPS w HUAWEI WATCH FIT 5 Pro bez problemu nanosił moją trasę na mapę, a ja mogłem skupić się na przyrodzie zamiast na telefonie. System pozycjonowania (HUAWEI Sunflower) korzysta jednocześnie z wielu konstelacji satelitarnych. W terenie z licznymi alejkami daje to realną korzyść: jedno spojrzenie na nadgarstek i wiem, gdzie jest wyjście.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Od prehistorii do Disney’a

Dzień zakończyłem w muzeum regionu w centrum Orlando. Ekspozycja prowadzi od czasów prehistorycznych, przez okres plantacji cytrusów, aż po narodziny potężnego przemysłu rozrywkowego. To fascynująca lekcja dla każdego, kto chce zrozumieć kontekst miejsca kojarzonego dziś niemal wyłącznie z parkami tematycznymi.

Gdy temperatura wreszcie spadła, bary i restauracje wystawiły stoliki na zewnątrz, a miasto wypełniło się muzyką. Wróciłem nad jezioro Eola, by okrążyć je po raz drugi, domykając pętlę - zarówno tę na mapie, jak i metaforyczną.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

HUAWEI WATCH FIT 5 Pro zrobił ze mną ponad 30 tys. kroków

Po całym dniu intensywnego śledzenia aktywności i dziesiątkach powiadomień, bateria straciła zaledwie kilkanaście procent. Producent deklaruje do 10 dni pracy przy umiarkowanym użytkowaniu, co z czystym sumieniem mogę potwierdzić. Ładowanie od zera do pełna zajmuje około godziny - tyle, co krótka hotelowa sjesta.

Na energooszczędność wpływa adaptacyjne odświeżanie ekranu (od 1 do 60 Hz). Sam wyświetlacz ma 1,92 cala i jasność do 3000 nitów, co pozwalało mi swobodnie odczytywać komunikaty nawet w pełnym słońcu Florydy.

Dla kogo jest HUAWEI WATCH FIT 5 Pro?

Zegarek sprawdza się doskonale zarówno podczas treningu, jak i całodniowego zwiedzania miasta. To świetny asystent, który mierzy, notuje i nadaje kontekst naszym działaniom.

Wersję podstawową (HUAWEI WATCH FIT 5) w promocji do 21 czerwca 2026 r. można kupić za 599 zł. Jest nieco lżejsza (27 g bez paska), posiada ekran AMOLED 1,82 cala (2500 nitów) i oferuje te same kluczowe funkcje zdrowotne, co model Pro - będąc solidną propozycją dla osób szukających lekkiego i stylowego towarzysza na co dzień.

REKLAMA

Wyższy model, czyli HUAWEI WATCH FIT 5 Pro, dostępny jest w cenie od 949 zł (również w promocji do 21 czerwca). W tej wersji otrzymujemy tytanową ramkę, szafirowe szkło oraz większy i jaśniejszy ekran. Model Pro oferuje także pomiary EKG i zaawansowane tryby sportowe - w tym nurkowanie swobodne do głębokości 40 metrów. To doskonała opcja dla osób planujących urlop nad oceanem i amatorów snorkelingu.

Co istotne, oba modele są w pełni kompatybilne zarówno z systemem Android, jak i iOS. Dodatkowo kupujący mogą liczyć na bonusowy dostęp do subskrypcji HUAWEI Health+ na okres jednego lub trzech miesięcy - w zależności od tego, na który wariant zegarka się zdecydują.

REKLAMA
Lokowanie produktu: Huawei
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-12T15:18:48+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T15:16:37+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T15:11:38+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T12:58:32+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T11:23:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T10:22:06+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T09:58:59+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T08:59:06+02:00
REKLAMA
REKLAMA