Żółty śnieg w Tatrach. Pustynia przyleciała do Polski
Takie kurtuazyjne wizyty pustynia składa nam ostatnio regularnie, szczególnie wiosną – piach sprawdza, jak się nam żyje i kilka chwil z nami zostaje. Nie dla każdego są to miłe odwiedziny.

Szef zakopiańskiej stacji IMGW Paweł Parzuchowski w rozmowie z PAP zdradza, że obecność żółtego pyłu w górach jest już "wyraźnie dostrzegalna".
- Nad Tatrami obserwujemy zmętnienie nieba, nie widzimy intensywnego błękitu, a krajobraz sprawia wrażenie przysłoniętego. To oznacza, że powietrze jest zapylone drobinkami pochodzącymi znad Sahary – wyjaśnił.
Specyficzny żółty nalot dostrzegalny jest w powietrzu, a po opadach może się osadzać. Oznacza to, że widoczny będzie nie tylko na samochodach czy dachach, ale również na śniegu, który wciąż znajduje się w wyższych partiach Tatr. To może być naprawdę nietypowy widok.
Jak przypomina synoptyk, pył do Polski dociera dzięki południowym i południowo-zachodnim wiatrom.
Największe stężenie pyłu nad Tatrami prognozowane jest w środę i czwartek
Pył tym razem pojawi się głównie w południowej Polsce.
Zjawisko regularnie widywane jest też w innych częściach kraju. Wcześniej IMGW wyjaśniało, że wpływ na to częstsza blokada cyrkulacji strefowej, co skutkuje większą liczbą wiatrów wiejących z Sahary w kierunku Europy.
Naukowcy wielokrotnie uspokajali i wyjaśniali, że unoszące się w atmosferze drobinki przywiane z Afryki nie są niebezpieczne. Istnieją jednak badania zwracające uwagę, że obecność drobinek może być odczuwalna przez alergików.
Z wizyty żółtego gościa nie cieszą się również kierowcy
Paweł Grabowski przypomina, że osadu na karoserii nie wolno czyścić na sucho.
To drobinki piasku, a piasek rysuje lakier. Jeżeli zaczniesz go wycierać na sucho, to możesz uszkodzić powłokę lakierniczą na swoim samochodzie. Dlatego, jeżeli zobaczysz taki pył na samochodzie, to go umyj, a nie szoruj. Najlepiej sprawdzi się ciepła woda – wyjaśniał na łamach autoblog.spidersweb.pl.
Tym razem kłopot będą mieć mieszkańcy południowej Polski, ale warto o tej radzie pamiętać, bo piach potrafił wielokrotnie wedrzeć się też w głąb kraju.
Zdjęcie główne wygenerowane przy pomocy AI



















