Xiaomi sprzedaje lokalizator. Czy wygra z taniochą z Action?
Masz dość nerwowego szukania kluczy tuż przed wyjściem do pracy? Xiaomi Tag oraz hitowy Smart Finder 2 ze sklepów Action to tanie lokalizatory Bluetooth, które w końcu dają nam wolność wyboru i współpracują zarówno z Apple, jak i z Google. Sprawdziłem, co opłaca się bardziej.

Xiaomi Tag to kompaktowy lokalizator Bluetooth stworzony po to, by raz na zawsze ogarnąć wiecznie gubione klucze, wypchany portfel, ulubiony plecak czy wakacyjną walizkę. Jeśli masz wrażenie, że twoje rzeczy żyją własnym życiem i lubią znikać w najmniej odpowiednich momentach, taki drobny gadżet potrafi uratować mnóstwo nerwów.
Na rynku pojawiła się jednak potężna i bardzo tania konkurencja prosto z popularnych dyskontów, czyli Fresh ’n Rebel Smart Finder 2 ze sklepów Action. Co najważniejsze, oba te urządzenia dają ci wreszcie technologiczną wolność wyboru, obsługując po równo sprzęt z nadgryzionym jabłkiem, jak i smartfony działające pod kontrolą Androida.
Minimalistyczny brelok, którego nie poczujesz w kieszeni

Zacznijmy od propozycji Xiaomi. Ma wymiary 46,5 × 31 × 7,2 mm i waży zaledwie 10 gramów. Taka waga i gabaryty sprawiają, że bez najmniejszego problemu wsuniesz go do najciaśniejszej przegródki w portfelu czy do małego, skórzanego etui na klucze, nie tworząc nieestetycznych wybrzuszeń.

Sama obudowa jest niesamowicie minimalistyczna i posiada fabryczne oczko do zawieszenia na kółku. Wizualnie sprzęt wygląda znacznie bardziej jak elegancki, nowoczesny brelok niż typowy, krzykliwy gadżet-disco-polo odlany z taniego plastiku. Dla mnie to taki Apple'owski AirTag na sterydach: wygląda dobrze i bardzo dyskretnie prezentuje się na co dzień, niezależnie od tego, czy przypniesz go do kluczyków od auta, czy drogiej torebki.
Co dokładnie siedzi pod maską? Bluetooth 5.4 i sprytna bateria
Technicznie Xiaomi Tag jest naprawdę rewelacyjnie wyposażony. Urządzenie bazuje na najnowszym, energooszczędnym standardzie Bluetooth 5.4, a w środku skrywa dodatkowo moduł NFC oraz akcelerometr.

Moduł Bluetooth odpowiada oczywiście za kluczową komunikację z twoim telefonem i całą siecią obcych urządzeń znajdujących się w okolicy. Z kolei układ NFC służy między innymi do szybkiego odczytu danych właściciela w trybie Zgubiony - jeśli ktoś uczciwy znajdzie twoje klucze, wystarczy, że przyłoży do taga swój smartfon, by odczytać przygotowaną przez ciebie wiadomość z prośbą o kontakt.

Wbudowany akcelerometr to natomiast świetny i przemyślany dodatek pomagający w rygorystycznym zarządzaniu energią. Moduł ten doskonale wykrywa, kiedy tag faktycznie znajduje się w ruchu, i potrafi odpowiednio uśpić urządzenie w trybie spoczynku.
Wszystko to zasila standardowa, wymienna i tania bateria pastylkowa CR2032. Dzięki dobrej optymalizacji producent przypisuje jej czas pracy sięgający nawet 390 dni przy typowym użytkowaniu, co zakłada kilka odtworzeń dźwięku lokalizacyjnego dziennie. Przez ponad rok masz więc absolutny spokój.
Apple i Google w końcu grają w jednej drużynie

Największy, absolutnie bezkonkurencyjny atut sprzętu od Xiaomi to obsługa dwóch największych ekosystemów na świecie: Apple Find My oraz Google Android Find Hub (znanego szerzej jako Find My Device). Oznacza to, że małego taga możesz bez najmniejszego bólu sparować zarówno z iPhonem, jak i z telefonem działającym na Androidzie.
Dlaczego to tak ogromna zaleta? Ponieważ korzystasz w ten sposób z gigantycznej, w pełni rozproszonej sieci urządzeń Apple lub Google, które całkowicie anonimowo w tle „podnoszą” sygnał Bluetooth twojego lokalizatora i na bieżąco raportują jego położenie do globalnej chmury.
W praktyce wygląda to tak, że na mapie w systemowej apce widzisz aktualną lub ostatnią znaną lokalizację przedmiotu, a dodatkowo możesz z poziomu ekranu wywołać głośny sygnał dźwiękowy, żeby szybko namierzyć zagubione klucze w domowym bałaganie.
Śledzenie, anty-stalking i deszcz na przystanku
Xiaomi Tag nie tylko idealnie korzysta ze wbudowanych funkcji systemowych od Apple i Google, ale też dorzuca swój autorski zestaw niezwykle przydatnych scenariuszy.
Masz tu pełne wsparcie dla wspomnianego trybu Lost, niezawodne powiadomienia o pozostawieniu przedmiotu poza określonymi miejscami (alarm włączy się, gdy odejdziesz za daleko od swojego plecaka w kawiarni) oraz arcyważne mechanizmy antystalkingowe.
Co z kwestią wytrzymałości? Obudowa Xiaomi Tag spełnia rygorystyczną normę IP67. Oznacza to pełną pyłoszczelność i bezpieczną odporność na krótkotrwałe zanurzenie w słodkiej wodzie na głębokość do 1 metra przez maksymalnie 30 minut.
Ale fakt, wodoszczelność może naturalnie spadać wraz ze zużyciem sprzętu, i stanowczo odradza otwieranie obudowy czy wciskanie fizycznego przycisku, gdy urządzenie jest mocno mokre.
W praktyce norma ta daje nam spory komfort psychiczny przy ulewnym deszczu, przypadkowym zachlapaniu błotem czy noszeniu taga w plecaku obok nieszczelnej butelki z wodą. Trzeba po prostu pamiętać, że to wytrzymały brelok, a nie profesjonalny tracker zaprojektowany do nurkowania.
Hit z Action wkracza do gry. Co potrafi Smart Finder 2?

Na tle zaawansowanej propozycji od Xiaomi niezwykle ciekawie wypada świeży Fresh ’n Rebel Smart Finder 2, który stanowi absolutny sprzedażowy hit ze sklepów Action.
Biorąc pod uwagę samą ogólną ideę działania, sprzęt ten wypada bardzo podobnie do Xiaomi, ale zupełnie inaczej rozkłada swoje technologiczne akcenty. Najnowszy Smart Finder 2 również bez problemu działa zarówno z siecią Apple Find My, jak i z platformą Google Find Hub (Find My Device), wysyłając do chmury zaszyfrowany sygnał Bluetooth, łapany przez smartfony znajdujące się w pobliżu.

Urządzenie z dyskontu daje więc tobie dokładnie tę samą, kluczową zaletę: jeden tani brelok może z powodzeniem pracować z iOS i Androidem. Musisz tylko pamiętać o małym haczyku: podobnie jak w przypadku Xiaomi Tag, wybierasz i deklarujesz tylko jedną sieć podczas początkowego parowania w aplikacji i z oczywistych względów nie możesz śledzić taga jednocześnie w obu ekosystemach.

Różnice między rywalami zaczynają najmocniej wychodzić przy samym sprzęcie i drobnych, użytkowych detalach. Xiaomi Tag ma rygorystycznie certyfikowane IP67 we wszystkich wydaniach i wspomniane bardzo kompaktowe wymiary 46,5 × 31 × 7,2 mm przy ledwie 10 gramach żywej wagi.
Tymczasem Smart Finder z Action jest odrobinę większy i masywniejszy. Sprzęt ten nadrabia to jednak genialnymi, użytkowymi dodatkami - najwazniejszym jest to, że w nowszych wariantach pod Apple oferuje już pożądaną odporność IP67.
Oba urządzenia korzystają z tanich i powszechnych baterii CR2032, przy czym Xiaomi bardzo konkretnie deklaruje działanie do 390 dni, a Fresh ’n Rebel mówi raczej ogólnie o pracy do roku, w zależności od wybranego modelu i intensywności wywoływania dźwięków.
Werdykt: co w końcu przypiąć do kluczy?

Jeśli spojrzymy na oprogramowanie, Xiaomi Tag bardzo mocno gra na rynku kartą całkowitej systemowości i bezkompromisowej prostoty: konfigurujesz absolutnie wszystko z poziomu wbudowanych i doskonale sprawdzonych aplikacji Apple lub Google.
Sam tag nie stara się z nimi konkurować i jest po prostu niezwykle małym, wydajnym i dyskretnym modułem w ich gigantycznym ekosystemie, pracującym bez zarzutu w tle.

Finalnie: Xiaomi Tag jest zdecydowanie trochę bardziej technicznym, dopracowanym w detalach i eleganckim gadżetem, z bardzo mocnym naciskiem na cyferki i parametry (gwarantuje nowszy Bluetooth 5.4, wybitnie długi czas pracy do 390 dni i absolutną kompaktowość).
Tymczasem Fresh ’n Rebel Smart Finder 2 z Action to po prostu do bólu przystępny cenowo, multisystemowy lokalizator dla mas, który braki na papierze świetnie nadrabia lepszą, codzienną ergonomią i głośną, wyraźnie widoczną fizyczną obecnością.



















