REKLAMA

Mieli uderzyć w patostreamierów. Sejmowa ustawa przeciwko patusom to bubel

Sejm chce uderzyć w patostreaming nowymi przepisami, ale prawnicy studzą entuzjazm. Projekt w obecnej formie ma poważne luki, które mogą uczynić go martwym prawem.

Ustawa penalizująca patostreaming napotyka trudności
REKLAMA

Sejm pracuje nad przepisami, które mają uderzyć w patostreaming - zjawisko polegające na publikowaniu lub transmitowaniu na żywo treści brutalnych, wulgarnych czy obscenicznych. Kierunek zmian budzi jednak poważne wątpliwości prawników. Zdaniem dr Natalii Daśko z Katedry Prawa Karnego UMK w Toruniu, proponowane akty prawne nie mają szans na skuteczne zastosowanie w obecnym kształcie i mogą okazać się przepisami martwymi.

REKLAMA

Projekt ustawy przeciwdziałającej patostreamingowi rozmijają się z rzeczywistością internetu

W rozmowie z PAP ekspertka zwraca uwagę, że problem zaczyna się już na poziomie definicji. Patotreści nie zawsze mają jednoznacznie kryminalny charakter, choć ich wpływ społeczny jest negatywny. Ustawodawca próbuje uchwycić zjawisko, które wymyka się prostym kategoriom prawa karnego.

"Pułapka, która się pojawia, to konieczność określenia patotreści, a to jest niezwykle trudne. Gdzieś podskórnie czujemy wszyscy, czym ona jest, ale wprowadzenie jej definicji do Kodeksu karnego jest szalenie trudne i byłoby szalenie ocenne" - stwierdziła dr Natalia Daśko.

Dr Daśko podkreśla, że jeśli patostreaming rozumieć jako transmitowanie przestępstw, obecne przepisy już dają narzędzia do ścigania sprawców. Kodeks karny obejmuje czyny takie jak przemoc, przestępstwa seksualne czy ciężkie uszczerbki na zdrowiu. W takim ujęciu nowa regulacja nie wnosi istotnej wartości, a problem dotyczy raczej skuteczności egzekwowania prawa niż jego braku.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy patostreaming traktuje się szerzej - jako rozpowszechnianie treści demoralizujących, które nie zawsze spełniają przesłanki przestępstwa. W tym obszarze system prawny faktycznie pozostawia lukę. Jednocześnie próba jej wypełnienia prowadzi do ryzyka nadmiernej uznaniowości. Dlatego ekspertka krytycznie ocenia projekt przygotowany w Sejmie, wskazując na rozbieżność między diagnozą problemu a proponowanymi rozwiązaniami.

"Diagnoza jest trafna, ale proponowane przepisy absolutnie nie mają nic wspólnego z tym, co projektodawcy chcieliby ścigać. Projekt jest wysoce niedoskonały i w mojej ocenie nie ma szans powodzenia" - mówi karnistka

W ocenie dr Daśko projekt skupia się na katalogu poważnych przestępstw, które i tak podlegają karze. Tymczasem patostreaming najczęściej dotyczy czynów o mniejszej wadze - gróźb, naruszeń nietykalności, przemocy domowej czy rozpijania nieletnich. Te zachowania nie mieszczą się w zaproponowanych ramach, co może sprawić, że nowe przepisy pozostaną martwe.

"Ten przepis będzie martwy, nie będzie mógł mieć zastosowania do tego, co faktycznie nazywamy patostreamingiem"

Problemy nie kończą się na samej konstrukcji prawa. Dochodzenie w sprawach związanych z transmisjami internetowymi utrudnia ulotność materiałów, brak pełnych nagrań czy ich modyfikowanie w krótkich formach wideo. Organy ścigania często nie mają pewności, czy analizowane treści są autentyczne.

Jednocześnie skutki społeczne zjawiska są trudne do zignorowania. Stała ekspozycja na przemoc i zachowania patologiczne prowadzi do ich normalizacji, szczególnie wśród młodszych odbiorców. Zdaniem ekspertki obecny kierunek legislacyjny jest jednak błędny.

Dr Daśko wskazuje, że skuteczna regulacja wymaga szerszej debaty i współpracy nie tylko prawników, ale także psychologów i psychiatrów. Kluczowe pozostaje wypracowanie definicji patotreści uwzględniającej ich demoralizujący charakter oraz ciągłość oddziaływania, a nie tylko pojedyncze incydenty.

"Powinniśmy spróbować wypracować definicję, która zawrze fakt demoralizującego wpływu takich treści, ich ciągłość. W tym jest zło patostreamingu. Nie w pojedynczym szocie, który ktoś by nagrał i to byłoby wszystko"

Na razie ustawodawca stoi przed wyborem: penalizować same transmisje treści szkodliwych społecznie albo skupić się na skuteczniejszym ściganiu już istniejących przestępstw. Bez jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie kolejne projekty mogą powielać te same błędy.

REKLAMA

Najgłośniejsze sprawy dotyczące patostreamerów w Polsce:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-20T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T06:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T09:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T08:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T07:45:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA