REKLAMA

Ta kamera widzi wszystko i goni słonce. Baseus X1 Pro - test

Ile kamer trzeba zainstalować, żeby monitorować spory obszar dookoła domu, do tego jeszcze w sytuacji, kiedy kamery montujemy na samym narożniku? Baseus uznał, że odpowiedź brzmi: jedną.

Ta kamera widzi wszystko i goni słonce. Baseus X1 Pro - test
REKLAMA

I w większości przypadków, po testach kamery X1 Pro, mogę tę odpowiedź uznać za słuszną i zgodną z prawdą. Aczkolwiek jest kilka rzeczy, o których warto wiedzieć przed zakupem.

REKLAMA

Zakupem właściwie czego?

Kamery Baseus X1 Pro, która wygląda tak:

I która - jak widać po zdjęciu - jest tak naprawdę sprytnie pomyślanym zestawem dwóch kamer. Dokładniej - dwóch kamer (każda o rozdzielczości 3K), dwóch modułów doświetlających, panelu fotowoltaicznego i specjalnego uchwytu montażowego, który potrafi to wszystko połączyć w całość. Całość, która wygląda tak:

Czyli po prostu dwie kamery i panel, tak?

Nie całkiem albo całkiem nie. Przede wszystkim, zarówno obie kamery, jak i sam panel fotowoltaiczny, mogą się... poruszać.

Co?

Jeśli chodzi o kamery, to sytuacja jest raczej dość standardowa. Każda z nich jest wyposażona w funkcję śledzenia wybranych obiektów i - w odpowiednim trybie pracy - mogą podążać za wykrytym obiektem, żeby zapewnić jak największy poziom ciągłości nagrania i śledzenia. Przy czym, co istotne, moduły z kamerami obracają się tylko w osi poziomej, a każda z nich ma 135 stopni widoczności i 55 stopni ruchu na boki.

Czyli trzeba dobrze przemyśleć montaż?

W pewnym stopniu - tak. Baseus daje nam w pakiecie modułowy, bardzo przyjemnie przemyślany zestaw z dużym zakresem regulacji, więc aż tak przyspawani do jedynego słusznego miejsca montażu nie jesteśmy. Trzeba tylko pamiętać, że o ile montaż wszystkiego jest banalnie prosty, o tyle głowica nie ma możliwości regulacji "obrotu" kamery na boki, tak jak np. przy prostszych głowicach kulowych.

Co oznacza, że w niektórych przypadkach, jeśli np. trochę pochylimy kamerę w dół, a potem przesuniemy np. w prawo, to obraz może być delikatnie krzywy. Większego znaczenia to nie ma, ale zalecam na początek przymierzyć i sprawdzić wszystko.

Ach, upewniłbym się przy tym, że montujemy kamerę w miejscu, gdzie jest dobry zasięg WiFi. Mój testowy egzemplarz X1 Pro jest zamontowany jakieś 4-5 m od Omady EAP723, z jedną cienką i jedną średnią ścianą pomiędzy, a i tak twierdzi, że sygnał jest średni, sugerując opcje modyfikacji tego układu. Przy czym nie zauważyłem, żeby cokolwiek z tej średniości wynikało - wideo wczytują się sprawnie, ustawienia aplikacji również. Ale demon zasięgu WiFi (obsługiwane wyłącznie 2,4 GHz) to to nie jest.

No dobra, ale co z tym śledzeniem jeszcze? Jakie są opcje?

W sumie dwie. Pierwszą jest to, że pierwsza kamera zaczyna śledzić obiekt, obraca się za nim tak długo, jak jest w stanie, a potem "przekazuje go" drugiej kamerze - jeśli obiekt porusza się oczywiście we właściwym kierunku.

Działa to - w przypadku ludzi, bo na nich głównie testowałem - właściwie bezbłędnie i faktycznie pozwala na jednym nagraniu i jednym zestawie kamer zarejestrować dokładnie to, czego oczekujemy. Czyli np. osobę wychodzącą zza jednego rogu domu i przechodzącą za drugi.

Drugą opcją jest osobne funkcjonowanie każdej z kamer. Czyli np. w sytuacji, kiedy jedna kamera jest skierowana na jedną stronę domu, druga na drugą i każda obraca się kompletnie niezależnie od drugiej, pilnując swojego obszaru.

Jest też i trzecia opcja...

Trzecia opcja, czyli?

Czyli wirtualne połączenie dwóch kamer w jedną kamerę - albo raczej: w jeden obraz. Wyglada to w aplikacji Baseusa mniej więcej tak:

I, oczywiście, z racji swojej panoramiczności, zdecydowanie lepiej prezentuje się w trybie poziomym. Jednak nawet i po takim wąskim pasku widać z łatwością kilka rzeczy.

Po pierwsze - kamery zastosowane przez Baseusa są po prostu bardzo dobrej jakości, a wspierające je oprogramowanie jest może nawet jeszcze lepsze. Standardowo ta scena ma dużo bardzo jasnym i dużo bardzo ciemnych miejsc, natomiast tutaj wszystko jest wyciągnięte tak, żeby wszystko było widoczne i czytelne, jednocześnie unikając np. ekstremalnego podciągania ekspozycji całego obrazka, aż do wszechobecnych przepałów.

Po drugie - bardzo sprawnie działają algorytmy od zszywania obrazów z dwóch kamer. Można je w razie czego korygować ręcznie, ale moja ręczna korekta wyszła w zasadzie gorzej niż oryginał, więc zostawiłem jak było.

Po trzecie - powierzchnia monitorowana w ten sposób jest rozpiętowościowo gigantyczna. Nie mierzyłem wprawdzie, czy jest to dokładnie 210 stopni podawane przez producenta, ale przy umieszczeniu kamery na wysokości około 3 m, jestem w stanie jednocześnie objąć obiektywami kamer furtkę, bramkę, podjazd, ścieżkę do domu (w budowie) oraz jeszcze spory kawałek ogrodu.

Teoretycznie mógłbym to uzyskać z wykorzystaniem dwóch kamer, ale to dwa razy więcej roboty, plus niekoniecznie dałoby się je tak łatwo ze sobą zgrać i dopracować. Tutaj bowiem wszystko współdziała ze sobą naprawdę przyjemnie, wliczając w to serwowanie "podzielonego" podglądu zdarzeń, z zaznaczeniem, przy której kamerze działa się akcja (czerwona ramka):

Jedyna wada - w takim łączonym układzie tracimy funkcję śledzenia obiektów. Przy czym w moim przypadku nie było to specjalnym problemem, bo i tak bez problemu łapałem w tak monstrualny kadr wszystko, czego potrzebowałem.

I to wszystko działa bez zarzutu?

W 99 proc. przypadków. Przeglądając listę nagrań z ostatnich tygodni jestem w stanie znaleźć kilka, gdzie kamera dość późno zarejestrowała ruch i to z powodów kompletnie mi nieznanych. Przykładowo raz osoba przechodząca przez furtkę - która, jak widać, jest mocno w kadrze - została uchwycona dopiero w połowie ścieżki, bez wcześniejszego zapisu.

Przy czym mam wrażenie, że od ostatniej aktualizacji takich sytuacji już nie ma - albo nie umiem ich znaleźć na liście nagrań.

A jak jest z samą jakością nagrań?

Zaskakująco wręcz dobrze - uwzględniając chociażby wspomniane wcześniej dobieranie właściwego poziomu ekspozycji obrazu, co przeważnie jest absolutnie najważniejsze.

Jeśli natomiast chodzi o samą szczegółowość rejestrowanych kadrów, to jest dobrze, może dobrze z plusem. Bez większego problemu jestem w stanie przykładowo odczytać numery rejestracyjne mojego auta, ale już odczytanie napisów na etykietach na koszach na śmieci jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.

Z twarzami natomiast nie ma większego problemu - na niemal każdym wideo udawało mi się znaleźć sporo klatek, które nadałyby się do rozpoznania, kto pojawił się na wideo. Co zresztą przyda się też później.

I można to zapisywać lokalnie, oczywiście?

Tak, jak najbardziej. Chmura jest wyłącznie opcjonalna.

Czyli żadnych dodatkowych kosztów?

Tak. Nie ma znaczenia, czy korzystamy z których opcji śledzenia, patrolu, ustawienia stacjonarnego, stref aktywności czy rozpoznawania ludzi, pojazdów albo zwierząt domowych - to wszystko jest za darmo. Mało tego - można to ustawić osobno dla każdej z kamer, a i to nawet jeszcze nie koniec.

Co jeszcze?

Rozpoznawanie twarzy - albo raczej osób. Obecnie jest w wersji beta i napisałbym, że słusznie, ale i tak spisuje się to całkiem przyjemnie, ułatwiając przeszukiwanie nagrań, bo odpowiednia ikonka z miniaturką pojawia się też przy liście nagrań i konkretnych nagraniach:

Powyżej widać przykładowo, że tego dnia widziano mnie, a jeśli przewinę listę zdarzeń w dół, taką samą ikonę znajdę dokładnie przy nagraniu, gdzie było mnie widać. Można to też wykorzystać np. do wyłączenia powiadomień "o sobie", aczkolwiek nie zawsze działa to idealnie z powodów technicznych. Przykładowo, jeśli wychodzę z domu, to jestem cały czas plecami do kamery (w obecnym ustawieniu), więc tak średnio ma szansę stwierdzić, że to jestem ja.

A ta nocna lampka to jak się spisuje?

Jeśli chodzi o funkcję oświetlenia pojazdu/ścieżki/cokolwiek - jest... nastrojowo. Zdecydowanie nie jest to światło, które obejmie niesamowicie jasnym strumieniem całą okolicę. Raczej po prostu rozprasza ciemność w sposób nienachalny, jednocześnie pomagając nam się po prostu nie potknąć o coś w ciemności.

Jeśli natomiast chodzi o doświetlanie nagrania, to jest po prostu w porządku. Widać tutaj niestety całkiem sporo ziarna, ale "orientacja sytuacyjna" jest jak najbardziej zachowana i zarejestrowana.

Było coś jeszcze, że nie tylko kamera się rusza?

Tak, rusza się bowiem też - automatycznie - panel fotowoltaiczny, próbując łapać jak najwięcej słońca:

Co jednak na start istotniejsze, to fakt, że można ten panel zamontować nie tylko osobno od panelu montażowego kamery, ale też hen, hen daleko. Przewód łączący dwa urządzenia ma bowiem aż 4 metry, więc dowolność mamy sporą.

Niezależnie jednak od tego, gdzie zamontujemy panel, możemy skorzystać z opcji automatycznej rotacji panelu w ciągu doby (60 stopni w każdą stronę), co... faktycznie działa, o ile oczywiście ustawimy panel w taki sposób, żeby ten obracał się w osi wschód-zachód. W moim przypadku nie było to raczej konieczne, a i tak kamera przez większość dni kończyła dobę z wynikiem w zakresie 80-100 proc. Przy czym producent podaje, że ogniwo 7800 mAh powinno wystarczyć na 150 dni, a ja obstawiam - mając doświadczenie z innymi, podobnymi kamerami - że pewnie nawet jesienią i zimą nigdy nie będzie trzeba sięgać po ładowakę czy powerbank.

Mikrofony i głośniki są?

Są, ale w dużym skrócie - raczej jakości czysto użytkowej. Przekazać kurierowi, gdzie może zostawić paczkę - jasne. Pogadać sobie z rodziną czy sąsiadem - wolałby nie.

Syrena?

Oczywiście. Głośna jak diabli, jeśli ktoś zamierza z niej korzystać w sytuacjach awaryjnych.

A co mogłoby być zrobione lepiej?

Nie miałbym absolutnie nic przeciwko temu, gdyby w całym panelu montażowym znalazło się jakieś miejsce na gustowne ukrycie bardzo długiego przewodu. Jeśli montujemy panel solarny bezpośrednio na tym elemencie, to niestety sami musimy wymyślić, co z nim zrobić.

Poza tym - i pomijając to, co wspomniane wcześniej - trzeba się pogodzić z tym, że jest to kamera bateryjna, co oznacza m.in. brak obsługi RTSP (zero zaskoczenia) czy podobnych rozwiązań. Z wielką chęcią wpiąłbym X1 Pro do Frigate, no ale - nie da się i nic się z tym nie zrobi.

Baseus X1 Pro - warto czy nie?

Teoretycznie na starcie chciałem określić tę kamerę mianem mocno specjalistycznej, ale po dłuższym czasie korzystania z niej - trochę się z tego wycofuję. Tym bardziej, że sam mam po drugiej stronie domu... dwie zamontowane kamery, które oczywiście mają pomiędzy sobą martwe pole, którego przy X1 Pro by nie było.

Jeśli więc ktoś szuka kamery, która zapewni albo naprawdę szeroki kadr, albo dwa kadry, ale z jednego punktu montażowego - a wbrew pozorom to może być dość powszechna potrzeba - to X1 Pro dowozi na większości frontów. Świetnie śledzi, przy odpowiednich ustawieniach bardzo dobrze wykrywa ruch, nie generuje fałszywych alertów, a do tego jest spora szansa, że nigdy nie będzie go trzeba ładować - nawet jeśli panel fotowoltaiczny ma umiarkowanie dużą moc (3 W).

Z drugiej strony - nie wiem, czy nie byłbym jeszcze bardziej podekscytowany tym sprzętem, gdyby był oferowany nie tylko w wersji WiFi + Solar, ale z opcją podłączenia go po PoE i tym samym zapewnienia sobie stałego zasilania, podglądu i integracji z wybranym przeze mnie systemem monitorowania. Tak, aplikacja Baseusa jest niezła i ma potencjał być bardzo dobrą - ale wolałbym mieć po prostu wybór.

Dyskusyjna pozostaje też kwestia ceny. Baseus X1 Pro kosztuje obecnie około 762 zł (a na Amazonie trochę więcej), co z jednej strony jest dobrą ceną jak za taki pakiet możliwości, a z drugiej - tak, można za to kupić kilka kamer, i to takich z PoE. Tyle dobrze, że Baseus podesłał mi kod zniżkowy (X1PROPRONLY) dla czytelników, który powinien dać 41 proc. rabatu - co już zdecydowanie zmienia wydźwięk wątku cenowego.

Tak więc:

Baseus X1 Pro - kiedy warto?

Kiedy szukacie kamery, którą można zamontować właściwie gdziekolwiek, bez kabli internetowych i zasilających, a jednocześnie chcecie monitorować jak największy obszar albo dwa osobne obszary, uzupełniając to najlepiej o śledzenie ludzi albo samochodów. To jest główna obietnica tej kamery i zostaje dowieziona (choć z pewnymi uwagami) - i to w wydaniu lekkim, łatwym i przyjemnym w instalacji i odbiorze.

Baseus X1 Pro - kiedy warto poszukać czegoś innego?

REKLAMA

Kiedy ma być naprawdę, naprawdę tanio. Albo kiedy szukacie kamery, która będzie mogła monitorować w sposób nieprzerwany, po posesji plączą się wam kable PoE, a na domowym serwerze rozkręca się Frigate, czekające na obraz z kolejnych i kolejnych kamer.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-19T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T08:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T07:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T06:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T17:27:52+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T16:45:55+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T16:45:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T16:24:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T16:20:54+02:00
Aktualizacja: 2026-04-18T16:13:24+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA