Samsung naprawdę pozamiatał. Tym razem też ceną
Najlepszy odkurzacz ostatnich miesięcy? Jak dla mnie - bez wątpienia Samsung Bespoke AI Jet Ultra. Tyle tylko, że ten świetny odkurzacz miał jedną wadę. Samsung, na szczęście, postanowił się za nią zabrać.

Tą wadą była przede wszystkim cena, a rozwiązaniem jest Samsung Bespoke AI Jet… Lite.
Dobra wiadomość już na starcie jest taka, że z jednej strony cenowo mamy do czynienia naprawdę z wersją lite, natomiast z drugiej - nie tracimy większości tego, co było tak dobre w droższym modelu.
Stacja? Oczywiście.
Po pierwsze - mamy tutaj świetnie wyglądają stację, która służy nam nie tylko do ładowania urządzenia. Po każdym sprzątaniu stacja automatycznie wyciąga z odkurzacza cały brud, a ten trafia dalej do worka, który co jakiś czas trzeba po prostu wyjąć, wyrzucić i włożyć nowy. Czyli nasz kontakt z brudem jest niemal zerowy.

Jednocześnie, mimo takiej automatyzacji, jak najbardziej można ten zbiornik niemal w całości rozłożyć i razem z elementem filtracyjnym umyć pod bieżącą wodą.
Stojak na akcesoria? Tak samo świetny. Podobnie jak zestaw.
Po drugie - nie zabrakło tutaj świetnego stojaka na akcesoria. Nie tylko wszystko tutaj idealnie pasuje, ale też zrobiono go z myślą o tym, żeby łatwo było go chwycić i zabrać na przykład do auta na odkurzanie.

I, chociaż mówimy tutaj o wersji Lite, to ten zestaw (w moim przypadku - wariant Complete) aż taki lite nie jest. Już tutaj w zestawie mamy odkurzacz, stację, akumulator, wieszak na akcesoria, szczotkę do sierści, szczotkę uniwersalną, rurę główną, szczotkę do twardych nawierzchni z LED-em, wydłużaną ssawkę szczelinową i szerszą szczotkę z wysuwanym włosiem. W wyższych wersjach znajdziemy m.in. dodatkowy akumulator z ładowarką oraz końcówkę mopującą.
Gdyby tego było mało, Samsung przeniósł do tańszego modelu też świetny patent z regulowaną długością rury głównej, więc jeśli w domu raz odkurza ktoś wysoki, a raz ktoś niski, to jeden klik i wszystko będzie pasować.

Co jeszcze milsze, w jednym i drugim modelu znajdziemy też filtr drobnego pyłu i obietnicę, że odkurzacz wydmuchuje tylko czyste powietrze. Co już poprzednim razem udało mi się sprawdzić i okazało się prawdą.

Identyczne są też wymiary i deklarowany poziom hałasu. Samsung Bespoke AI Jet Lite również dogada się ze SmartThings i będzie w stanie dodatkowo wyświetlić nam informację o połączeniu przychodzącym. Tak, to się potrafi naprawdę przydać.
Ultra kontra Lite - co naprawdę je różni?

Przede wszystkim moc silnika i moc ssąca. Samsung Bespoke AI Jet Ultra to 1050 watów mocy silnika i 400 W mocy ssącej. Samsung Bespoke AI Jet Lite to natomiast - odpowiednio - 770 i 280 watów.
Tutaj trzeba zadać pytanie: czy tę różnicę czuć w codziennym użytkowaniu, czy może większości osób wystarczy model, który jest znacząco tańszy, jednocześnie oferując właściwie wszystkie najważniejsze funkcje modelu z wyższej półki.
Samsung Bespoke AI - jak to odkurza i czy zauważymy różnice?

Odpowiedź w skrócie brzmi: w większości przypadków prawdopodobnie nie zauważycie różnicy. Tak, są kategorie, w których Jet Ultra radzi sobie lepiej albo wyraźnie lepiej. Ale sam, idąc do sklepu, prawdopodobnie poprosiłbym o wersję Lite.
Dlaczego, pomijając cenę? Bo bardzo trudno jest znaleźć zadanie, z którym Samsung Bespoke AI Jet Lite sobie nie poradzi.
Co do tego, że będzie dobrze odkurzał twarde powierzchnie - nie miałem raczej wątpliwości. Ale gdyby ktoś pytał - tak, nie ma znaczenia, czy to drobiazgi w postaci bułki tartej, czy coś większego, jak np. zwierzęca karma czy płatki owsiane. Jedno i drugie Jet Lite wciąga właściwie zawsze na pierwszym przejeździe.

Do tego mamy napędzaną szczotkę z dodatkowym oświetleniem LED, więc niestety zobaczymy, jaki mamy bałagan na podłodze, nawet jeśli wydawało się nam, że mamy porządek. A, i jak pewnie widzicie - nie ma najmniejszego problemu, żeby tym odkurzaczem pracować absolutnie poziomo i wjeżdżać pod naprawdę niskie szafki.

Druga elektroszczotka jest już bardziej uniwersalna, bo nadaje się i do dywanów, i do twardych podłóg. Co w niej ciekawego? Po pierwsze - ma stalową płytkę do rozcinania zbieranych włosów i sierści. I faktycznie spisuje się to w praktyce naprawdę dobrze - po kilkunastu dłuższych sprzątaniach, w domu, gdzie sierści i włosów jest naprawdę sporo, rolka pozostaje niemal idealnie czysta.
Po drugie - ta elektroszczotka naprawdę fantastycznie spisuje się w parze z tym odkurzaczem na niskich i średnich dywanach.
Przyznaję, że trochę obawiałem się tego spadku mocy w kontekście właśnie odkurzania tych trudniejszych części podłóg, ale dobra wiadomość jest taka, że… nie było się czego obawiać. Ponownie - czy chodzi o absolutną drobnicę rozsypaną na dywanie, czy o coś większego - też przeważnie wystarczy jedno przeciągnięcie, żeby zanieczyszczenie zniknęło.
Przykładowo - to jest bułka tarta rozsypana na "puchatym" dywanie z włosiem o średniej długości:

A to jest ten sam dywan po zaledwie jednym przeciągnięciu odkurzaczem. Widać nawet granicę "odcięcia" czyszczonego obszaru. Dwa dodatkowe przeciągnięcia, żeby pokryć strefą czyszczenia całą powierzchnią - i gotowe.

Tak samo prezentuje się sytuacja z np. płatkami owsianymi. Jest bałagan. jedno przeciągnięcie i jest idealnie:

Wysiłku wymaga to zresztą dokładnie zero. Samsung Bespoke AI Jet Lite jest nie tylko stosunkowo lekki, ale też prowadzi się banalnie prosto, czy to chcemy gdzieś skręcić, czy trzymać się prostej linii.

AI? Tak - i to z sensem.

Żeby było nam jeszcze łatwiej, Samsung stosuje naprawdę sprawnie działający system wykrywania tego, po czym jeździ aktualnie odkurzacz, więc po wjeździe na dywan zwiększy moc, a po zjeździe z niego - zmniejszy. Dzięki czemu będzie i ciszej, i dłużej wytrzymamy z jednym naładowaniem akumulatora.

I żeby było jeszcze ciekawiej, nie mogę narzekać na to, jak Jet Lite spisuje się na przykład przy odkurzaniu kątów czy sufitów z pajęczyn i podobnego brudu. Tak, Jet Ultra może robił to trochę chętniej, ale efekt końcowy jest właściwie taki sam.
Jedyna sytuacja, w której było widać większą różnicę, to próba odkurzenia ekstremalnie brudnego wnętrza auta. O dziwo fotele udało się odczyścić z sierści i innych paproszków bez trudu, ale już walka z poziomowymi dywanikami aż tak udana nie była.

Aczkolwiek, żeby nie było. To auto i te dywaniki nie były czyszczone naprawdę od dawna, więc brud pokoleń był w nie po prostu wdeptany na amen, więc raczej przydałoby się pranie, a nie odkurzanie. A i tak udało się usunąć większość kamyczków, sierści, gałązek, igiełek i podobnych, a całość wygląda nieporównywalnie lepiej.

Więc jeśli w miarę regularnie nosicie odkurzacz do auta - powinno być dobrze. A będziecie chcieli go tam nosić, bo Jet Lite jest chociażby od wersji Ultra po prostu lżejszy. I nawet bez porównania z czymkolwiek jest całkiem lekki. Taka wersja ze ssawką szczelinową i rurą przedłużającą to mniej niż półtora kilograma, więc nie ma się co bać nawet dłuższego sprzątania.

Samsung Bespoke AI Jet Lite - akumulator
Ile można sprzątać na jednym ładowaniu? Odpowiedź brzmi oczywiście: to zależy.
Teoretycznie ten akumulator, który dostajemy w zestawie, wytrzyma 60 minut, ale to bez elektroszczotki i na absolutnie najniższym poziomie mocy.

W takim typowym, mieszanym użytkowaniu, z włączoną regulacją mocy z wykorzystaniem AI, wynik, którego powinniśmy się spodziewać, to jakieś pół godziny. Potem trzeba odczekać 3,5 godziny na ładowanie i można działać znowu.
Czy chciałoby się, żeby odkurzacz działał trochę dłużej? Pewnie tak, przynajmniej teoretycznie. W praktyce, w takim typowym użytkowaniu, jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało i zawsze kończyłem sprzątanie na długo przed tym, jak wymagany był marsz do stacji.
Samsung Bespoke AI Jet Lite - czy warto?
O ile Samsung Bespoke AI Jet Ultra był fantastycznym odkurzaczem, tak dla wielu osób - w tym i dla mnie - cena była raczej zaporowa. A szkoda, bo Samsung wcisnął do tego odkurzacza nie tylko bardzo mocny silnik, ale też masę świetnych rozwiązań.
Dobrą wiadomością jest to, że teraz właściwie wszystkie te rozwiązania trafiły do wyraźnie, wyraźnie tańszego modelu i działają… tak samo świetnie.
Do tego jestem absolutnie przekonany, że jeśli chodzi o moc tego odkurzacza, to większość użytkowników nie poczuje, że ok, to fajny odkurzacz, ale przydałoby się jeszcze kilkaset dodatkowych watów. Raczej po prostu ucieszą się z tego, jak dobrze działa i że zrobili dobry interes, oszczędzając naprawdę sporą kwotę.
Najwyżej z tyłu głowy zostanie gdzieś świadomość, że Samsung ma w ofercie co jeszcze lepszego. I to tyle.
Materiał sponsorowany powstał we współpracy z Samsung. Szczegółowe informacje o produkcie dostępne na stronie producenta.



















