Polsat Box Go z genialnym narzędziem. Tak to można oglądać mecze
Polsat Box Go stawia na AI i choć zwykle sięgnięcia po takie narzędzia mrożą krew w moich żyłach, to akurat z tego może wyjść coś naprawdę ciekawego.

Dziś oglądanie meczów jest znacznie wygodniejsze niż jeszcze kilka lat temu, kiedy spóźnienie się na pierwszy gwizdek oznaczało, że z powtórkami groźnych strzałów czy bramek, które padły zanim chwyciliśmy za pilota, trzeba było czekać np. do przerwy albo łaskę realizatora. Obecnie wiele aplikacji czy samych dekoderów umożliwia przewijanie transmisji czy oglądanie od początku, a nie na żywo, by nadrobić zaległości. Do tego dochodzą eksperckie tryby czy statystyki, które można wyświetlać na ekranie. Już jest więc wygodniej, a może być jeszcze lepiej.
Polsat stawia na AI
"Serwis Polsat Box Go we współpracy z WSC Sports, światowym liderem rozwiązań AI w sporcie, wprowadza innowacyjne funkcje oparte na sztucznej inteligencji" – informuje platforma.
Jak wyjaśnia grupa, sygnał z boiska poddawany jest automatycznej analizie za pomocą AI. Dzięki temu najciekawsze wydarzenia, istotne z punktu widzenia kibica, mogą być wyświetlane w formie skrótów. I to natychmiast, w dowolnej chwili, a nie wtedy, gdy realizator uzna, że akurat dane zagranie można w tym momencie zaprezentować.
Opcja "Zobacz skrót i oglądaj na żywo", pojawiająca się przy transmisjach na żywo, pozwala błyskawicznie przeglądać najważniejsze momenty meczu. Po skorzystaniu z tej funkcji kibic w dowolnej chwili może wrócić do transmisji.
To jak posiadanie własnego analityka sportowego, który podaje esencję spotkania w idealnym momencie i wskazuje to, co najważniejsze – zachwala rozwiązanie Polsat.
Z nowego narzędzia mogą korzystać wszyscy użytkownicy serwisu podczas popularnych wydarzeń sportowych: Ligi Konferencji UEFA i Ligi Europy UEFA, PlusLigi i Ligi Mistrzów siatkarzy.
Do skrótów dochodzi też powiadomienie wideo push z meczu. Dzięki temu kibice "mogą natychmiast dowiedzieć się o najważniejszych akcjach i od razu je obejrzeć".

- Obecnie kibice oczekują czegoś więcej niż tylko biernego dostępu do transmisji, chcą mieć kontrolę nad tym, jak oglądają mecz. Dzięki wdrożeniu naszej technologii indeksowania i tworzenia klipów w czasie rzeczywistym Polsat Box Go daje błyskawiczny dostęp do najlepszych momentów meczu, niezależnie od tego, kiedy widz włączy transmisję. Jesteśmy dumni, że możemy współtworzyć warunki, w których dostarczanie treści na życzenie jest tak szybkie jak przebieg samej gry na boisku – mówi Aviv Arnon, współzałożyciel i Chief Business Development Officer w WSC Sports.
Trzeba walczyć o uwagę widza
W piłce od dawna mówi się, że kluby – a co za tym idzie i kanały transmitujące mecze – rywalizują nie tylko ze sobą (czyli Barcelona musi przyciągać do siebie kibica, żeby ten nie pojechał do Madrytu czy Londynu, a stacja pokazująca polską ekstraklasę konkuruje ze stacją, która w ofercie ma ligę hiszpańską), ale bardziej raczej z innymi formami rozrywki. Większym zagrożeniem niż odwieczny boiskowy rywal jest platforma streamingowa czy media społecznościowe, które odciągają od ekranu. Doba nie jest z gumy, więc mając ograniczony czas trzeba wybierać: albo mecz, albo serial. Albo TikTok, gdzie w tym samym czasie przyswoić można jeszcze więcej treści, emocji i wrażeń.
Coraz więcej kibiców przyznaje, że śledzenie 90 min potyczki potrafi się dłużyć. Ba, sami dziennikarze sportowi nie mogą oprzeć się pokusie sięgnięcia po telefon. Nie zawsze na boisku dzieje się coś ciekawego, więc wzrok sam ucieka w stronę mniejszego ekranu. Tym bardziej że w mediach społecznościowych nie brakuje zabawnych i ciekawych komentarzy, opinii, zrzutów ekranu czy powtórek, które przedstawiają interesujące wydarzenia np. z innego spotkania. To tam dzieje się najwięcej, a mecz jest tylko pretekstem. A nigdy nie wiadomo, czy taki kibic wróci do oglądania transmisji, czy może pochłonie go twitterowa dyskusja albo po prostu zapomni o meczu, bo zajmie się czymś innym.
Polsat Box Go nowym narzędziem uatrakcyjnia transmisję, pozwalając wypełnić nudniejsze fragmenty skrótami, ale przy okazji szepcze do widza: po co będziesz chodził po Twitterze i szukał ciekawych ujęć, jak możesz mieć je tu i teraz, bez błądzenia po innych aplikacjach. Nie zdziwiłbym się, gdyby podobne rozwiązania wkrótce zostały wdrożone również przez innych nadawców.
Walka o kibica trwa. Niedawno YouTube poinformował, że na platformie będzie można zobaczyć darmowe fragmenty spotkań na żywo bez opłacania telewizyjnego abonamentu.
Najważniejszą zmianą jest nowe podejście do samych transmisji. Nadawcy otrzymali prawo do emitowania pierwszych dziesięciu minut każdego meczu na żywo bezpośrednio na swoich kanałach YouTube. Dodatkowo umowa zakłada możliwość darmowego udostępniania wybranych pełnych spotkań, co ma skłonić internautów do regularnego śledzenia rozgrywek - pisał Oliwier.
Poza relacjami z boiska kibice dostaną dostęp do wielu materiałów wideo. Partnerzy będą publikować: rozszerzone skróty spotkań, formaty pionowe dostosowane do smartfonów, nagrania zza kulis czy tradycyjne treści na żądanie.
Chętnych do tortu jest wielu, więc trzeba pokazywać sport najciekawiej i najwygodniej jak tylko się da. Niby wszystko jest w nogach piłkarzy i to od nich zależy jakość widowiska, ale jeśli oni zawiodą, można ratować się umilaczami czasu. Piłka jest jedna, bramki są dwie, a platform bez liku, więc nic dziwnego, że takie zmiany zachodzą.



















