REKLAMA

Nie potrzebujesz prawnika, żeby dostać odszkodowanie. Google stworzył potwora, który przegada każdego

Google Bard spóźnił się na imprezę z AI, ale poczyna sobie coraz lepiej. Właśnie wzbogacił się o istotną funkcję, która pomoże odzyskać pieniądze.

bilety lotnicze
REKLAMA

Polski oddział Google pochwalił się właśnie, że Bard jest w stanie napisać wniosek o zwrot pieniędzy za opóźniony lot.

REKLAMA

Skoro się chwalą, to czas zweryfikować czy faktycznie jest tak dobrze. Poprosiłem Barda o napisanie wniosku o odszkodowanie za opóźniony lot. Oto co otrzymałem.

Google Bard pisze wnioski o zwrot pieniędzy za opóźniony lot

Szanowni Państwo,
Piszę do Państwa w celu złożenia reklamacji o odszkodowanie za opóźniony lot.
Mój lot o numerze [numer lotu] z [miasto wylotu] do [miasto przylotu], który miał się odbyć [data wylotu], został opóźniony o [liczba godzin] godzin. Opóźnienie nastąpiło z powodu [przyczyna opóźnienia].
Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 261/2004, w przypadku opóźnienia lotu przekraczającego 3 godziny, pasażerowie mają prawo do odszkodowania w wysokości do 600 euro.
W załączeniu przesyłam kopie biletów lotniczych oraz kserokopię karty pokładowej.
Proszę o wypłatę odszkodowania w wysokości 600 euro w ciągu 14 dni od daty otrzymania niniejszego pisma.
W przypadku braku odpowiedzi w terminie 14 dni, będę zmuszony podjąć dalsze kroki prawne.
Z poważaniem, [Twoje imię i nazwisko]

Całość trwała ułamki sekund. Sprawdziłem przepisy, które podał Bard oraz kwoty i okazało się, że wysokość odszkodowania zależy od długości lotu oraz trasy, więc uściśliłem, że lot odbył się na trasie Warszawa - Lizbona. Bard zaktualizował list i napisał mi, że
Rozumiem. W takim razie odległość między Warszawą a Lizboną wynosi około 2500 kilometrów. Dlatego masz prawo do odszkodowania w wysokości 400 euro.

Po czym przerobił treść listu w odpowiedni sposób. Wyczyściłem rozmowę i zacząłem od nowa podając od razu moje lotniska i tym razem otrzymałem już precyzyjne pismo. Gdybym wstawił numer lotu i godziny, to wniosek byłby gotowy do wysłania. Ale najciekawsze znajdowało się niżej. Bard poinstruował mnie, że mam trzy lata na złożenie wniosku, jakie dokumenty mam załączyć, co mi przysługuje i ile czasu na odpowiedź ma linia lotnicza.

Bard wcale nie zabije branż, które się spodziewaliśmy

Mówiło się, że sztuczna inteligencja pozbawi pracy dziennikarzy, ale coś czuję, że pierwsi padną pracownicy firm odszkodowawczych, bo większość ich pracy to pisanie za odpowiednią prowizję właśnie takich wniosków jak ten powyżej.

Zapytałem się Barda o inne wnioski np. o dopłatę do odszkodowania OC ze względu na zaniżoną wartość samochodu, a także odwołanie od niekorzystnej decyzji ubezpieczeniowej. Nie dość, że robi to podobnie, jak zrobiłby to człowiek, to jeszcze podaje dodatkowe porady, np. że warto dołączyć do wniosku opinię rzeczoznawcy i ile lat mam na odwołanie. I to wszystko za darmo.

REKLAMA

Zdjęcie główne: Ciesluk / Shutterstock.com

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T18:42:43+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:54:23+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:46:30+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T09:39:05+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T16:33:07+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:37:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T12:27:29+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA