Sprzęt  / Artykuł

Nowy Redmi Note 9T ma 5G. Na tym kończą się zalety

Picture of the author

Redmi Note 9T to bardzo ciekawy smartfon, który jest jednym z najtańszych tego typu urządzeń wyposażonych w łączność 5G. Miałem okazję korzystać z niego przez kilka ostatnich dni. 

Pod względem jakości wykonania Redmi Note 9T prezentuje się bardzo standardowo. Jego obudowa jest wykonana w całości z plastiku i dobrze spasowana z resztą urządzenia. Miłym akcentem jest fakt, że plecki smartfona są matowe i dodatkowo zostały pokryte wzorem, dzięki czemu Redmi Note 9T pewniej leży nawet w spoconej ręce i nie zbiera odcisków palców tak szybko jak modele z błyszczącymi obudowami. Jeżeli ktoś chce dodatkowo ochronić smartfon, w pudełku znajdzie silikonowe, transparentne etui. Obudowa jest odporna na zachlapania, co oznacza, że Redmi Note 9T nie warto brać do kąpieli.

Ekran jest do bólu standardowy.

Front urządzenia pokrywa 6,53-calowy ekran IPS, który jest po prostu zwyczajny. By się o tym przekonać wystarczy spojrzeć na jego wygląd, który przypomina jakieś 1500 smartfonów wydanych w ostatnich miesiącach, z czego 830 to kolejne modele Xiaomi. Mamy tu cienkie ramki po bokach, spory podbródek pod wyświetlaczem oraz dziurkę na przedni aparat umieszczoną w lewym górnym rogu urządzenia.

Jako że to ekran IPS, czytnik linii papilarnych nie mógł znaleźć się pod wyświetlaczem i umieszczono go w przycisku blokady na prawej krawędzi urządzenia. Nie mogę powiedzieć złego słowa o jego umiejscowieniu czy precyzji, działa naprawdę dobrze.

Wróćmy jednak do ekranu. Jego rozdzielczość to FullHD+ (2340x1080 pikseli), częstotliwość odświeżania wynosi zaledwie 60 Hz, zaś jasność to 450 nitów. Ma on standardowe odwzorowanie barw i uznałbym go za całkiem niezły, gdyby nie pojawienie się tanich smartfonów z ekranami 90 i 120 Hz (Realme 7 i Realme 7 5G), dzięki którym sprzęty sprawiają wrażenie znacznie bardziej płynnych. Sam ekran jest pokryty mocnym szkłem Corning Gorilla Glass 5. Cieszy fakt zastosowania głośników stereo. Te nie grają równo, ale różnica głośności między nimi jest na tyle mała, że pewien efekt stereo da się tu wychwycić. Choć jest on daleki od ideału.

Pod względem specyfikacji Redmi Note 9T jest dosyć nierówny. 

Co prawda zastosowano tu całkiem niezły ośmiordzeniowy procesor MediaTek Dimensity 800U wykonany w procesie technologicznym 7 nm i wyposażony w łączność 5G, jednak jest on wspierany przez zaledwie 4 GB RAM. Jest to dziwne, bo smartfon z łącznością 5G powinien nam starczyć na długo, a sprzęt z tak małą ilością pamięci operacyjnej za jakiś rok może się nam po prostu zapchać. 

O wiele lepszym wariantem byłoby wrzucenie tu przynajmniej 6 GB RAM. Niestety taki wariant nie jest dostępny. I to niestety czuć, bo Redmi Note 9T potrafi się niekiedy przyciąć, ale zrzucam to na karb oprogramowania MIUI 12. Bardziej irytowało mnie częste zamykanie aplikacji w tle, co było zdecydowaną winą zbyt małej ilości pamięci operacyjnej. 4 GB RAM to ilość, która wystarczy mało wymagającym użytkownikom, ale czy osoba taka będzie potrzebować łączności 5G? No właśnie.

Specyfikacja obejmuje też 64 (UFS 2.1) lub 128 (UFS 2.2) GB pamięci wewnętrznej, którą można rozszerzyć za pomocą kart microSD. Nawet jeżeli rozszerzymy pamięć będziemy nadal mogli korzystać z dwóch kart SIM i obie będą obsługiwać łączność 5G. Nie zabrakło tu też Wi-Fi 5, Bluetooth 5, NFC do płatności zbliżeniowych oraz podczerwień, dzięki której Redmi Note 9T może służyć jako pilot do telewizora. Z bardziej namacalnych rzeczy można zauważyć też wyjście słuchawkowe oraz port USB-C do ładowania akumulatora.

A jest co ładować, ponieważ Redmi Note 9T ma akumulator o pojemności 5000 mAh, który bez problemu starcza na więcej niż dzień intensywnej pracy. Niestety do zestawu dodano ładowarkę o mocy 18W, która w teorii jest szybka, a w praktyce ładuje smartfon od 0 do 100% grubo ponad dwie godziny. W przypadku Realme 7 z takim samym akumulatorem i ładowarką 33W czas ten wynosił około godzinę.

Nie zachwyca też zestaw aparatów.

Z tyłu niby mamy aż trzy oczka, ale dwa z nich to marne aparaty z matrycami 2 megapiksele, które odpowiadają za pomiar głębi oraz zdjęcia makro. Nie ma tu żadnego aparatu szerokiego, nie mówiąc o teleobiektywie! Główny aparat o rozdzielczości 48 megapikseli i jasności f/1,8 robi zaś zdjęcia standardowe w dzień i bardzo brzydkie w nocy, ale to standard w przypadku tanich sprzętów. Jeżeli chodzi o możliwości wideo to akceptowalną stabilność oferuje wyłącznie tryb 1080p/30 fps. Przy 1080p/60 fps obraz mocno się trzęsie, a tryb 4K jest praktycznie nieużywalny. Zaś przedni aparat lubi przepalać obraz nawet gdy nie jest przesadnie słonecznie.

Czy warto kupić Redmi Note 9T?

Redmi Note 9T to jeden z najtańszych smartfonów z 5G na rynku, ale mimo to nie mogę go polecić. Nowa generacja łączności to coś, co wszyscy docenimy dopiero za jakiś czas, ale w tym momencie jest to ciekawostka dla entuzjastów. Dlatego wybierając smartfon z 5G trzeba mieć pewność, że będzie on dobrze działał też za kilka lat. Redmi Note 9T takiej pewności nie daje ze względu na zbyt małą ilość pamięci RAM, a jego kolejne wady to kiepski zestaw aparatów i przeciętny ekran. Część osób może irytować też czas ładowania akumulatora.

Nowy sprzęt od Redmi miałby szansę na sukces, gdyby nie Realme 7 5G. Model ten początkowo miał kosztować aż 1299 zł i nawet w tej cenie byłby lepszym wyborem od Redmi Note 9T. Jednak pod koniec grudnia trafił do Plusa, gdzie można go kupić za 999 zł bez żadnej umowy. Oferuje on 6 GB RAM, 128 GB pamięci wewnętrznej, lepsze aparaty, akumulator z bardzo szybkim ładowaniem, ekran z płynnością 120 Hz i (w mojej opinii) mniej obciążające oprogramowanie. Lista różnic jest tu na tyle duża, że nie ma nad czym się zastanawiać i brać właśnie Realme 7 5G, który w mojej opinii obecnie jest też najlepszym smartfonem do 1000 zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst