Gry / Relacja

Wycieczka po opuszczonym Spodku. Tak wygląda finał rozgrywek IEM 2020 za zamkniętymi drzwiami

Decyzją marszałka województwa śląskiego Jarosława Wieczorka finały IEM 2020 odbywają się bez udziału publiczności. Spodek oraz Międzynarodowe Centrum Kongresowe zostało zamknięte dla publiczności. No chyba, że masz specjalną przepustkę medialną. Czas ją wykorzystać.

Biały namiot przy wejściu dla prasy

Spacer zaczynamy od białego namiotu, który został rozstawiony przed wejściem dla prasy zlokalizowanym przy Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Plac przy wejściu jest zdumiewająco pusty, nie licząc profesjonalnych ochroniarzy stojących przy białej płachcie. Mężczyźni zrugali mnie za robienie im zdjęć. Przepraszam!

Pomiar temperatury, bramki jak na lotnisku

Wchodząc do MCK wkładam wszystkie metalowe i elektroniczne urządzenia do koszyka, a następnie oddaję plecak do kontroli. Później przechodzę jak przez bramkę na lotnisku. Po jej drugiej stronie już czeka osoba z elektronicznym termometrem, wykonująca pomiar temperatury. Werdykt: zdrowy. Mogę odebrać rzeczy i iść dalej.

Gdzie ten ścisk, gdzie ten harmider

Idąc korytarzem Międzynarodowego Centrum Kongresowego jestem praktycznie sam. Mijam wyłącznie ochroniarzy oraz obsługę. Dziwne uczucie. Rok temu przeciskałem się tutaj między masą ludzi. Mijałem profesjonalne cosplayerki. Oglądałem roześmianą młodzież siedzącą pod ścianami. Rodzice z dziećmi spacerowali między sektorami. Teraz MCK należy do hulającego wiatru.

Porzucone sklepy, porzucone stanowiska

Wciąż będąc w MCK mijam rozstawione budki oraz stoiska. W zasadzie gotowe na przyjęcie towaru oraz pierwszych klientów. Regały są jednak puste, a stanowiska pozostawione samym sobie. Zastanawiam się, czy ich obsługa dostała w ogóle pozwolenie na wejście do środka w czasie trwania finałów. Niestety, do strefy IEM EXPO nie ma wejścia.

Niczym latarnia na ciemnym morzu: sklep ESL

Jedynym działającym sklepem w całym Międzynarodowym Centrum Kongresowym jest oficjalne stoisko ESL. Można na nim lubić licencjonowane bluzy, koszulki, kubki i inne akcesoria z nadrukami IEM 2020. W oko od razu wpadła mi czarna bluza w wielkim napisem KATOWICE. Przyszło mi do głowy, że taka pamiątka z tak wyjątkowych finałów może być warta całkiem sporo.

Pusta sala kinowa, nie licząc operatorów

Postanowiłem odwiedzić audytorium - obszerną salę kinową w MCK z rozbudowaną sceną. Na niej rywalizowali już profesjonalni gracze. Niestety, bez widowni. Ze względu na brak kibiców operatorzy rozłożyli swoje kamery na samym środku przejścia. No bo komu będą przeszkadzać?

Fani e-sportu zabiliby za takie miejsca

Podszedłem do sceny w audytorium, gdzie Dark walczył z Solarem w StarCraft II. Obaj profesjonalni zawodnicy byli w zasadzie na wyciągnięcie ręki. Jestem przekonany, że miłośnicy e-sportu byliby w stanie zapłacić naprawdę wiele, aby być tak blisko swoich idoli. Tymczasem ci grali siedząc przed pustą sceną.

Cała Polska myje dłonie

Przemieszczając się w kierunku Spodka zauważyłem, że na opuszczonych już punktach kontrolnych zostały rozstawione dyspozytory z mydłem żelem antybakteryjnym (dzięki Piotr!). Ciekawe, jak to wyglądałoby w praktyce. Organizatorzy oczekiwaliby, że każdy przechodzący obok myłby ręce? A może to tylko dla ochrony oraz obsługi? Takich podajników z żelem było w Spodku i MCK naprawdę wiele.

Piękny. Imponujący. Pusty. Oto Spodek

Wchodząc do Spodka uderzył mnie brak szumu z widowni. Nie było skandowania. Nie było okrzyków. Nie było kolorowych transparentów. Zgromadzeni przed samą sceną pracownicy ESL i pracownicy mediów klaskali od czasu do czasu, ale atmosfera i tak była dosyć grobowa. Spodek bez widowni jest… no jest po prostu smutnym widokiem. Zwłaszcza z perspektywy kogoś, kto w katowickich finałach IEM uczestniczy od samego początku.

Na środku stoi puchar. To o niego walczą.

Pamiętam, że rok temu przy pucharze stał oddelegowany ochroniarz, przynajmniej podczas części rozgrywek. Teraz taka osoba najwyraźniej okazała się zbędna. Trofeum znajduje się w centralnej części areny, zaraz przy scenie. Na niej grają e-sportowcy, a transmisja trafia prosto do sieci. Operatorzy mają utrudnione zadanie, bo pustego Spodka pokazywać nie wypada. Na szczęście oprawa jest tak piękna i efektowna, że jest na czym zawiesić oko.

Pierścień ciszy

Pierścień wokół głównej areny również jest nadzwyczaj cichy i pusty. Nie ma tutaj tłumów z poprzednich lat, stoiska zostały porzucone, a ochroniarze i obsługa to w zasadzie jedyne osoby jakie mijam. Co specyficzne, pierścień wokół Spodka jest przerażająco cichy. Bez widowni na wewnętrznej arenie nie czuć nawet, że w środku dzieje się coś ważnego. Nie ma tych wibracji, rozchodzących się po Spodku dzięki dziesiątkom tysięcy gardeł.

Strefa dla mediów - tutaj tli się życie

Najbardziej żywym, pełnym ludzi miejscem podczas finałów IEM 2020 jest strefa dla mediów. Jednak nawet tutaj dziennikarzy oraz pracowników mediów jest odczuwalnie mniej niż rok temu. Za to organizacja ich pracy stoi na najwyższym poziomie. Wszyscy akredytowani redaktorzy dostają na skrzynki maile z informacjami o dostępnych wywiadach, rozkładach rozgrywek oraz innych przydatnych informacji. Pełen profesjonalizm.

No więc siadam, rozkładam laptopa, podłączam aparat i zabieram was na spacer…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst