Oprogramowanie  / News

Czekałem na tę nowość w SwiftKey. Klawiatura Microsoftu z wygodniejszym paskiem funkcji

SwiftKey zapewnia swoim użytkownikom wygodny pasek funkcyjny ze skrótami do często używanych funkcji. Teraz – nareszcie! – będziemy mogli go dostosować do naszych potrzeb.

Wysoko sobie cenię microsoftowego SwiftKeya, od dawna jest moją domyślną klawiaturą na urządzeniach z Androidem i iPadOS-em. Pierwszy kontakt z nią jest nieco męczący – podpowiada zupełnie nie te rzeczy w mechanizmie autokorekty, jakich byśmy się spodziewali. Uczy się jednak bardzo szybko, opcjonalnie zapamiętuje na Koncie Microsoft nasze przyzwyczajenia by autokorekta działała równie dobrze na wszystkich naszych urządzeniach. Już po paru dniach niemalże sama za nas wpisuje kolejne słowa.

Polecam, choć należy mieć świadomość, że synchronizacja danych oznacza zapewnienie Microsoftowi wglądu do wszystkiego, co wpisujemy na tejże klawiaturze. Czy Microsoft jest firmą godną zaufania pozostawiam waszej indywidualnej ocenie – choć sam z tej funkcji korzystam.

swiftkey zmiana kolejności przycisków

SwiftKey ma jednak więcej zalet niż tylko świetny algorytm predykcyjny. Chętnie korzystam z opcjonalnego paska dodatkowych funkcji, który choć zajmuje nieco miejsca na ekranie (patrz wyżej), tak zapewnia skróty do zazwyczaj dość przydatnych dodatków – podgląd kalendarza, podręczna wyszukiwarka czy… katalog animowanych GIF-ów.

SwiftKey z istotną aktualizacją. Można dowolnie dostosowywać pasek funkcji.

Istotną wadą wspomnianego paska jest ułożenie obecnych w nim funkcji wedle microsoftowego widzimisię. Niektórych animowane GIF-y niespecjalnie obchodzą, za to woleliby mieć – na przykład – od razu pod ręką funkcję wklejania lokalizacji, w której się znajdujemy. Teraz w końcu staje się to możliwe.

swiftkey zmiana kolejności przycisków

By zmienić kolejność funkcji należy wybrać przycisk z trzema kropeczkami po prawej stronie paska funkcyjnego, a następnie na samym dole wybrać opcję Zmień kolejność elementów. Następnie metodą przeciągnij i upuść układamy zarówno kolejność funkcji w pasku, jak i w rozwijalnej liście pod trzema kropeczkami. I gotowe. Szkoda, że tak późno – tym niemniej, przynajmniej dla mnie, jest to bardzo istotna zmiana na lepsze.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst