Sprzęt  / Artykuł

Którego iPhone'a wybrać? W 2020 r. odpowiedź będzie trudniejsza niż kiedykolwiek

iPhone 9 określany też mianem iPhone'a SE 2 ma być zaprezentowany w marcu - donoszą różne źródła. To jednak nie koniec, bo jesienią zadebiutować ma przecież model o podobnych rozmiarach z - ekhm - „bezramkowym” ekranem  i Face ID.

Przecieki i plotki dotyczące nowych iPhone'ów należy co prawda traktować z ostrożnością, ale minione lata pokazały jednoznacznie, że duża część tych spekulacji czy wiedzy zdobywanej od dostawców podzespołów, pokrywa się z rzeczywistością w dniu premiery.

Patrząc na natężenie informacji można założyć, że niemal pewne jest pojawienia się iPhone' 9 vel iPhone'a SE 2. Będzie to prawdopodobnie model bliźniaczo podobny do iPhone'a 8, ale z podzespołami z iPhone'a 11. Taki ruch producenta jest analogiczny do działań z 2016 r., gdy zadebiutował iPhone SE.

Wiele wskazuje na to, że w tym roku na rynek trafi pięć nowych iPhone'ów.

Na podstawie plotek i przecieków można sądzić, że w tym roku na rynek trafi 5 nowych iPhone'ów. Najpierw w marcu zobaczymy iPhone'a 9 vel iPhone'a SE 2. O czterech modelach, które pojawią się jesienią pisaliśmy już na początku grudnia.

W 3. kwartale zadebiutować mają:

  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej 5,4" i podwójnym aparatem,
  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej 6,1" i podwójną kamerą,
  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej  6,1" i potrójnym aparatem oraz wsparciem skanowania 3D
  • iPhone 12 z ekranem OLED o przekątnej 6,7", potrójną kamerą i skanowaniem 3D.

Model o przekątnej 5.4" miałby być wielkości taniego iPhone'a zaprezentowanego wiosną i posiadać wyświetlacz „bezramkowy” i Face ID. Co ciekawe jedynym iPhone'em z ekranem LCD ma być właśnie następca modelu 8. Oprócz tego, pojawiły się jeszcze bardzo ciekawe doniesienia mówiące, że to model 5,4" z Face ID będzie odświeżonym iPhone'em 8, trudno je jednak uznać za logiczne, a serwis 9to5mac mówi wręcz o „wymieszaniu plotek”.

W konsternację może wprawiać również fakt, że w zestawieniu oczekiwanych iPhone'ów widzimy dwa modele z ekranem 6,1". Przyjmując zeszłoroczną nomenklaturę zakładamy, że iPhone'y 6,1" i 6,7" z potrójnym aparatem byłyby odpowiednio modelami 12 Pro i 12 Pro Max. A urządzenia z ekranem 5,4" i 6,1" oraz podwójną soczewką nazwane zostałyby po prostu iPhone'ami 12.

Którego iPhone'a wybrać? To pytanie będzie trudniejsze niż kiedykolwiek.

W sytuacjach, gdy Apple komplikuje swoje portfolio lubimy przywoływać historię powrotu Steve'a Jobsa do firmy. W 1997 r. miała miejsce następująca sytuacja, opisana w książce Być jak Steve Jobs Leandera Kahney'a:

Kiedy usiadłem w fotelu, zobaczyłem tysiąc i jeden produktów – tłumaczył się później Jobs. – Coś niesamowitego. Zacząłem rozpytywać, dlaczego polecają mi 3400, a nie 4400? Kiedy warto przesiąść się na 6500, ale nie na 7300? Po trzech tygodniach sam nie mogłem znaleźć odpowiedzi. A skoro ja nie mogłem, to co mieli powiedzieć nasi klienci?

O tym, że po śmierci Jobsa zrobił się bałagan pisaliśmy już kilkakrotnie. Należy jednak pamiętać, że współzałożyciel Apple'a, po pierwsze nie miał monopolu na dobre decyzje, a po drugie sytuacja rynkowa przez ponad 8 ostatnich lat od jego śmierci znacząco się zmieniła. Tim Cook jest znacznie bardziej czuły na potrzeby rynku, ale firma nadal potrafi iść pod prąd, co jej krytycy utożsamiają z zapóźnieniem na gruncie innowacji.

W kontekście pięciu potencjalnych modeli iPhone'a na rok 2020 pozostaje mieć nadzieję, że klienci znajdą odpowiedź na pytanie, który model wybrać.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst