Sprzęt  / Relacja

Samsung Galaxy A40 rzuca wyzwanie chińskim smartfonom - pierwsze wrażenia

Samsung raczej nie kojarzy się z hasłem „tanie a dobre”. Tu – słusznie bądź nie – w świadomości klientów dominują chińscy producenci. Galaxy A40 to kolejna już próba zmiany tego stanu rzeczy, tym razem w teorii dość skuteczna.

Samsung Galaxy A40 miał już swoją medialną premierę w Holandii, ale dopiero przy okazji prezentacji Galaxy A80 mieliśmy okazję go przez chwilę pomacać. Po chwili zabawy przyznam, że nie byłem wiele mądrzejszy, niż po przeczytaniu informacji prasowych od Samsunga. Pierwsza wersja tego tekstu zaczynała się od słów „to telefon”. I nie miała ciągu dalszego.

Wizualnie Galaxy A40 bardzo mi się podoba. Samsung już od pewnego czasu w mojej ocenie nauczył się tworzyć niedrogie, ale atrakcyjne wizualnie urządzenia. Biorąc do ręki A40, nie czuje się jego taniości. Sprawia wrażenie solidnego.

Wyposażenie Samsunga Galaxy A40? Solidne podstawy dla niedzielnego użytkownika telefonu.

samsung galaxy a40 wrażenia

Wyświetlacz telefonu to Super AMOLED o przekątnej 5,9 cala i rozdzielczości Full HD+ z bardzo wąskimi ramkami. W środku znajdziemy ośmiordzeniowy procesor Exynos 7885 z 4 GB RAM. Nie jest to więc telefon dla gracza ani dla osoby non-stop żonglującej uruchomionymi Dużymi Aplikacjami, ale z niemal wszystkimi zadaniami powinien poradzić sobie bez zająknięcia. 64 GB pamięci masowej brzmi dobrze jak na tani telefon. Poza tym możemy sobie ją rozszerzyć za pomocą karty microSD.

Urządzeniem zarządza system Android Pie z One UI, a za jego czas pracy odpowiada niepokojąco mały akumulator, o pojemności raptem 3100 mAh. To zdecydowanie nie jest sprzęt dla osób, które non-stop siedzą w mailach lub w mediach społecznościowych. Chyba że czas pracy przez różne optymalizacje w jakiś sposób nas zaskoczy lub jeśli nie przeszkadza nam noszenie ze sobą powerbanka.

Telefon odblokować możemy między innymi za pomocą czytnika linii papilarnych z tyłu telefonu lub skanowania twarzy. Czujnik potrzebny do tego drugiego znajduje się w malutkim wcięciu na wyświetlaczu.

samsung galaxy a40 wrażenia

No i nie zapominajmy o aparatach. Główna jednostka to 16-megapikselowy moduł, któremu towarzyszy dodatkowy, szerokokątny, 5-megapikselowy. Przednia kamerka wydaje się nieco lepsza: 25-megapikselowa jednostka z f/2.0 świadczy o tym, że zdaniem Samsunga typowy użytkownik Galaxy A40 będzie wykonywał przede wszystkim selfiki.

Samsung Galaxy A40 to po prostu telefon. O wszystkim decyduje cena, a tą… już znamy.

Producent jeszcze jej nie komunikował, ale polskie sklepy wyszły przed szereg i już wprowadziły ten model do oferty. W cenie 1150 zł, a więc – w mojej ocenie – bardzo adekwatnej. To oczywiście jeszcze będziemy musieli zweryfikować, kiedy już uda nam się wypożyczyć egzemplarz do recenzji.

Na razie jednak, po bardzo powierzchownej zabawie, wygląda na to, że wszystko się zgadza. Duży wyświetlacz o dobrych parametrach, znośne podzespoły, niezły aparat do selfików, świetne oprogramowanie i wygodny dostęp do usług Samsunga. A poza tym jest on, tak po prostu, ładny. Szału nie ma, ale w cenie 1150 zł owego szału spodziewać się nie powinniśmy. Tyle teraz kosztować powinien prosty telefon, ale też taki, który nie będzie utrudniał nam życia swoimi ułomnościami. Wiele wskazuje na to, że Samsung Galaxy A40 to właśnie taki sprzęt.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst