Sprzęt  / Felieton

Serio? Consumer Reports ocenia awaryjność Surface Booka 2, którego... nie widziała na oczy

To jedna z najbardziej poważanych niezależnych organizacji, której raporty od lat decydowały o tym, czy dany sprzęt jest opłacalny. Tymczasem jak mamy traktować ją poważnie, skoro ocenia na podstawie błędnych przesłanek sprzęt, którego nawet nie widziała na oczy?

Consumer Reports to amerykańska organizacja działająca w charakterze non-profit. Zrzesza ona specjalistów z wielu dziedzin, które przyglądają się dostępnym na rynku sprzętom licznych kategorii. Ci przyglądają się tym produktom z bliska i oceniają ich jakość, a co za tym idzie, opłacalność zakupu. Ich opinie różnią się z natury recenzjami w mediach. Oceniane są bowiem wyłącznie obiektywne, mierzalne cechy danego sprzętu. A owe oceny do tej pory traktowane były jak świętość.

Tymczasem organizacja ta zaczyna wydawać coraz więcej kontrowersyjnych opinii. Pierwszą zdumiewającą oceną, na którą zwróciliśmy uwagę, była ta dotycząca najnowszej wersji MacBooka Pro. Firma cofnęła swoją rekomendację po tym, jak się okazało, że komputery te pracują znacznie krócej na jednym naładowaniu akumulatora niż sugerują deklarowane dane. Problem w tym, że jak się wczytamy w raport, to okazuje się, że te odchyły od normy były rzadkie i sporadyczne. A jak się jeszcze później okazało, były one spowodowane uruchomieniem podczas testów trybu deweloperskiego w Safari, czego żaden użytkownik w trakcie normalnej pracy nie robi. Ot, drobne niedopatrzenie.

Niewiele mniej kontrowersyjna okazała się ocena sprzętów z linii Surface.

Consumer Reports cofnęło rekomendację dla wszystkich urządzeń z linii Surface. Tym razem uzasadnienie wydawało się być bardziej wiarygodne. Raport – zaprezentowany pod koniec tegorocznego lata – ostrzegał, że sprzęty te są bardzo awaryjne, więc kupowanie ich jest ryzykowne.

Surface awaryjność

Z początku uwierzyłem. Słyszałem o trudnych do zakwestionowania problemach z Surface Bookiem, sam miałem podobne z Surface Pro 4. I tak jak na temat Booka mam wiedzę czysto teoretyczną, tak jako posiadacz Pro 4 pilnie i z uwagą śledziłem historię tych problemów, ich przyczyny, i tak dalej.

Streszczając jak się tylko da tę historię: Microsoft postanowił wyjść przed szereg i jako pierwszy wprowadzić na rynek komputery z procesorami Skylake. Jak się okazało, pod wieloma względami wadliwymi i mającymi problemy z ich nowymi inteligentnymi mechanizmami do zmiany stanów energetycznych. W efekcie urządzenia Surface miały problemy z usypianiem i wybudzaniem, powodując szereg różnych bolączek. Skargi były zasadne. Czemu więc mamy mieć jakikolwiek problem z oceną Consumer Reports?

Raport został wydany na długo po usunięciu problemów przez Microsoft. Firmie zajęło to co prawda kilkanaście tygodni od momentu wprowadzenia tych urządzeń do sprzedaży, jednak od maja wszystko działa jak należy. Na pewno w Pro 4 – co mogę potwierdzić własnym doświadczeniem – i rzekomo również w Booku, choć tu już muszę ograniczyć się do wiary na słowo. No i jest jeszcze jeden problem.

Badanie Consumer Reports obejmowało okres w latach 2014-2017. A więc te raportowane psujące się urządzenia to też nawet (a może przede wszystkim?) Surface 2 i Surface Pro 2, z którymi nigdy jako Spider’s Web nie mieliśmy do czynienia. Co więcej, rekomendację cofnięto również wobec Surface Laptopa i Surface Studio, z którymi Consumer Reports… nie miało do czynienia.

Historia się powtarza. Surface Book 2 bez rekomendacji z uwagi na wysoką awaryjność. Choć Consumer Reports nie widział komputera na oczy.

Z niemałym zdumieniem czytam wypowiedź Jamesa McQueena, rzecznika Consumer Reports, który wypowiedział się na łamach serwisu Bazinga.  – Sprawdzimy Microsoft Surface Book 2 gdy trafi on w przyszłym miesiącu do naszych laboratoriów do testów, ale nie będziemy w stanie wydać mu rekomendacji. Nasza decyzja wycofania rekomendacji dla wszystkich komputerów i tabletów Microsoftu pozostaje w mocy – twierdzi. Czyli zaraz… sprawdzimy ten sprzęt, ale i tak nie damy mu rekomendacji? Poważnie?

Za każdym razem, gdy piszę taki tekst, czuję się bardzo niekomfortowo. Oto jakiś polski pismaczek obraża się na szanowaną, mającą wielkie tradycje organizację. Na dodatek moi stali czytelnicy wiedzą, że darzę Surface’y olbrzymią sympatią, więc zapewne podejrzewają mnie o stronniczość.

Jak jednak mam traktować poważnie raport, z którego wynika, że „skoro komputer A nie działa poprawnie według naszych wątpliwych danych, to nie możemy polecić zakupu komputera B”? Wybaczcie, ale albo ja nie pojmuję geniuszu Consumer Reports, albo organizacja ta walczy w dość infantylny sposób o zwrócenie na siebie uwagi.

Na razie obstawiam to drugie. Więc skoro Consumer Reports nie może rekomendować zakupu Surface Booka 2 nie widząc go na oczy i kierując się pokrętną logiką, to ja nie mogę zarekomendować Consumer Reports jako rzetelnego źródła wiedzy o komputerach osobistych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst