Social media  / Felieton

Selfie na szczątkach ofiar holocaustu? Yolocaust pokazuje, co dzisiejsze media społecznościowe robią z ludźmi

463 interakcji
dołącz do dyskusji

Dzięki mediom społecznościowym natknęłam się dziś w sieci na projekt, który zwala z nóg. To prawdopodobnie najbardziej wstrząsająca rzecz, jaką dzisiaj zobaczycie. Rzecz, którą trudno nawet skomentować. Przed wami YOLOCAUST.

Mogłabym tu napisać milion słów. Słów o tym, jak "kultura selfie" wyprała mózgi większości społeczeństwa i niestety są one teraz w znacznie gorszym stanie niż czarna sukienka z reklamy płynu Perwoll. Albo że jestesmy po prostu głupi. Albo że nie mamy wrażliwości. Że nie znamy historii. Że nie mamy już autorytetów, nie potrafimy niczego ani nikogo już czcić. No chyba, że tylko tych, którzy są znani ze Snapchata albo prowadzenia lifestyle'owych blogów. Mogłabym tu wylać wiadro pomyj na większość współczesnej młodzieży, ale niestety, oni przebrali się już dawno w kostiumy kaczek, więc na nic by się to zdało. Mogłabym tak jeszcze dłużej, ale spójrzcie na poniższe zdjęcia.

Jeden obraz (no dobrze, w tym wypadku dwa) naprawdę wart jest więcej niż tysiąc czy milion słów.

yolocaust
YOLOCAUST (http://yolocaust.de/)

Powyższe zdjęcia to część projektu YOLOCAUST, autorstwa satyryka Shahaka Shapiry, pochodzącego z Izraela. Artysta postanowił skomentował dzisiejszą rzeczywistość w kontrowersyjny sposób. Shapira znalazł m.in. na Instagramie fotografie osób, które gościły w Berlinie i zwiedzały Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Będąc tam, robiły sobie zdjęcia. Zdjęcia dość swobodne (czyt. przypinające im łatkę osób niemyślących i skrajnie niewrażliwych).

Wszystkie je możecie zobaczyć na stronie poświęconej projektowi YOLOCAUST.

Opublikowane w mediach społecznościowych fotografie zostały przerobione w taki sposób, jakby osoby na nich widniejące znajdowały się w obozie koncentracyjnym. Dziubki, głupie miny, selfie sticki albo naprężone muskuły zyskują więc inne tło. Przerażające, prawda?

Powyższe fotografie były jednymi z tych, które zrobiły na mnie największe wrażenie.

Radość, swoboda, śmieszna poza skontrastowana ze śmiercią. Z ludzkimi ciałami, które przed chwilą miały jeszcze marzenia, nadzieje, być może rodziny, rzuconymi jak śmieci.

Kiedy zobaczyłam zdjęcia opublikowane na stronie projektu YOLOCAUST zamurowało mnie. Zrobiło mi się smutno. Zachciało płakać. I choć podobno uczuć innych ludzi oceniać nie wolno, nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że bycie w takim miejscu, jakim jest Pomnik Pomordowanych Żydów Europy, nie prowokuje chociażby zadumy. Jakiejś refleksji. Nawet nikłej, która jednak powstrzyma nas od zrobienia sobie selfiaczka.

6 milionów pomordowanych Żydów. Setki lajków. Nie chcę naprawdę wiedzieć, co dziś dla niektórych może mieć większe znaczenie.

Głupota nie zwalnia od myślenia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst