Gry  / News

To może być koniec Xboksa, jakiego znamy, czyli co zmieni premiera Quantum Break na PC

183 interakcji
dołącz do dyskusji

Microsoft zdecydował się na bardzo ciekawe zagranie. Zapowiedź gry Quantum Break na PC to oczywiście świetna wiadomość dla graczy, którzy nie planują zakupu konsoli Xbox One oraz posiadaczy tej konsoli. Kolejne próby promowania Windows jako platformy do gier mogą mieć jednak poważne reperkusje w całej branży.

Quantum Break, mające zadebiutować 5 kwietnia tego roku,  to jedna z najbardziej oczekiwanych gier tego roku wśród posiadaczy Xbox One. W zeszłym roku taką grą, dla której samej można by kupić konsolę, był Rise of the Tomb Raider. Jej twórcy zdecydowali się jednak udostępnić ten tytuł posiadaczom Xboksa 360, a kilka tygodni później gra trafiła na pecety.

Nowy Tomb Raider bardzo szybko stracił status gry, która mogłaby zachęcić do zakupu konsoli Microsoftu.

Konsoli, która, dodajmy, sprzedaje się znacznie gorzej niż konkurent w postaci Sony PlayStation 4. Już na wstępie posiadacze starszego modelu Xboksa mogli wskoczyć w skórę seksownej pani archeolog, a użytkownicy komputerów od kilku tygodni mogą grać w Rise of the Tomb Raider na swoich maszynach.

Tomb Raider i Quantum Break na PC

Ze względu na podobne decyzje przewaga Sony nad Microsoftem może się pogłębiać. Kolejną grą, która mogłaby zachęcić do zakupu Xbox One, był Quantum Break - zapowiadany jako ekskluzywna produkcja na Xbox One - "był", bo jak już wiemy, posiadacze co mocniejszych pecetów będą mogli ją uruchomić.

To nie jest zdrowa sytuacja dla rynku, gdy jeden z dwóch graczy zaczyna zyskiwać przewagę.

Rynek konsol do gier kontroluje dwóch graczy - Microsoft i Sony, bo Nintendo jak zwykle znajduje się gdzieś na uboczu. Ze względu na straszną katastrofę PR-ową na początku cyklu życia konsol obecnej generacji, Xbox One oddał pole PlayStation 4 bez większej walki i przewaga Japończyków utrzymuje się do dziś.

Te same gry często trafiają na konsole obu wiodących firm, a wiele z nich pojawia się też w wersji PC. Branżę napędzają jednak tytuły ekskluzywne - gry, w które można zagrać tylko na jednej platformie. Takie, jak seria Halo na Xboksach lub Uncharted na PlayStation. Taką grą miało być Quantum Break.

Zapowiadając premierę Quantum Break na PC Microsoft powoli rezygnuje z exclusive’ów.

O Quantum Break usłyszeliśmy przed premierą konsoli Xbox One. Remedy, twórcy genialnego Alana Wake’a, zajęli się produkcją gry akcji i mieli naprawdę ambitne plany. Równolegle do gry, której fabuła koncentruje się na manipulacji czasem, miał pojawić się serial aktorski z akcją przeplatającą tę w grze.

Jak się okazuje Quantum Break trafi na pecety i konsole. Oczywiście Microsoft nie tworzy tej gry, ale od samego początku była ona zapowiadana jako produkcja dostępna tylko na Xboksa One. Wiele osób, w tym wyżej podpisany, rozważało zakup nowej konsoli Microsoftu ze względu na tę grę i kilka innych tytułów.

Po premierze Quantum Break na PC nie widzę powodu, żeby kupić Xboksa One mając już mocnego peceta.

Lista gier, w które nie zagram na komputerze lub PlayStation 4 jest po prostu bardzo krótka. Nie dość, że Xbox One wygląda jak magnetowid i nie da się go postawić pionowo w miejscue Xboksa 360 - co jest jedną z bzdurnych decyzji jeszcze na etapie projektowania - to jeszcze nie oferuje mi teraz już praktycznie nic, bo nie gram w gry takie jak Forza.

Bo w co tak naprawdę mógłbym zagrać, jeśli kupię Xbox One - Halo 5 i Dance Central Spotlight? Ja, a także wiele innych posiadaczy pecetów, ze względu na wydanie Rise of the Tomb Raider i Quantum Break na PC, zrezygnuje z zakupu Xboksa. Kto wie - może osoby dopiero rozważające konsolę właśnie z tego powodu kupią teraz PlayStation?

Posiadacze pecetów mają za to dziś spore święto.

Microsoft wydał na konsolę Xbox One system operacyjny Windows 10, a na komputery z Windows 10 aplikację Xbox - z osiągnięciami, listą znajomych, nagrywaniem rozgrywki itd. Program pozwala zarządzać w jednym miejscu grami z konsoli i grami z PC. Wygląda na to, że nie była to żadna marketingowa ściema ani pobocznym projektem.

Firma naprawdę skupi się na graczach z Windows 10 i to niezależnie od tego, jaki wykorzystują sprzęt. Jeśli Microsoft rozegra to dobrze, to może stać się ziarnkiem piasku w oku Valve - twórcy platformy Steam i de facto monopolisty w segmencie gier na rynku PC. Sklep Windows już teraz sprzedaje grę Rise of the Tomb Raider.

Jestem w stanie wyobrazić, że Sklep Windows staje się konkurencją dla Steama.

To oczywiście odległa przyszłość, a znając Microsoft po drodze zaprzepaszczą tę szansę jedną lub dwiema idiotycznymi decyzjami, ale to jest przynajmniej wykonalne. Wprowadzenie Quantum Break do Sklepu Windows to kolejny krok, ale Microsoft ryzykuje utratę estymy wśród graczy dla marki Xbox na rzecz marki Windows.

To pewne, że Microsoft stracił dzisiaj wiele w oczach fanów o charakterze psa ogrodnika, którzy dziś kasują preordery na Quantum Break tylko dlatego, że… w grę będzie mogło zagrać więcej osób. Czy to jest dziecinne i głupiutkie, że ktoś nie zagra w grę, w którą chciał zagrać z takiego powodu? Oczywiście, że jest.

Tylko co z tego, że to dziecinne?

Masa graczy jest małostkowa i kłóci się o to, że to wybrana przez nich platforma jest lepsza. Posiadacze Xboksa i PlayStation mogą połączyć siły, jeśli trzeba walczyć w komentarzach w internecie z posiadaczami pecetów, ale chwile później rzucą się sobie do wirtualnych gardeł.

To jest… normalne. Takie wojenki fanów były, są i będą prowadzone jeszcze długo, a firmy podsycają je wykupując kolejne marki na wyłączność i tak cały ten biznes się kręci. Microsoft jednak świadomie rezygnuje teraz z asa w rękawie w walce z Sony, co może pogrążyć markę Xbox.

To nie jest dobra wiadomość dla graczy.

Jeśli PlayStation jeszcze bardziej ucieknie konkurencji, to będzie miało mniej powodów na to, by się starać zapewniać graczom jak najlepsze wrażenia z rozgrywki. Fani PlayStation, paradoksalnie, powinni teraz kibicować Xboksowi by na rynku zapanowała równowaga sił.

Quantum Break na PC to świetna wiadomość dla posiadaczy pecetów, ale fani Xboksa mogą poczuć się teraz, hm... "mniej ważni" dla firmy - nie dość, że zainwestowali w konsolę, to teraz jeszcze ich zabawki dostaną ci paskudni pececiarze?! Taka reakcja jest irracjonalna, ale… z tym właśnie Microsoft musi się liczyć.

Quantum Break na PC

Quantum Break na PC - jak to w ogóle rozegrano?

Debiut Quantum Break na PC i Xbox One zbiegnie się w czasie. Microsoft nie będzie nawet inkasował dwukrotnie pieniędzy za tę samą grę. Posiadacze cyfrowej edycji na konsole będą mogli pobrać tytuł na swoich pecetach. Wisienką na torcie będzie synchronizacja stanów zapisu między konsolą a komputerem.

Poznaliśmy już też wymagania sprzętowe gry, czyli miniamalną i zalecaną specyfikację. W obu przypadkach gra będzie zajmowała 55 GB miejsca na dysku twardym. Quantum Break na PC wymaga komputera z systemem Windows 10 w wersji 64-bitowej i obsługi przez kartę graficzną DirectX 12.

Wymagania minimalne:

  • System: Windows 10 (64-bit) z DirectX 12
  • Procesor: Intel Core i5–4460, 2.7 GHz lub AMD FX–6300
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Grafika: NVIDIA GeForce GTX 760 lub AMD Radeon R7 260x
  • Pamięć VRAM: 2 GB

Wymagania zalecane:

  • System: Windows 10 (64-bit) z DirectX: 12
  • Procesor: Intel Core i7 4790, 4 GHz lub podobnej klasy od AMD
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • Grafika: Nvidia GeForce 980 Ti lub AMD Radeon R9 Fury X
  • Pamięć VRAM: 6 GB

Quo Vadis, Microsofcie?

Jako posiadacz peceta, który nie kupił Xboksa One, jestem zadowolony z drogi obranej przez Microsoft. Zamiast płacić za konsolę i wymieniać dla niej szafkę pod telewizorem będę mógł kupić tylko grę. Cieszą też plotki, że na pecety trafią też Gears of War 4, Scalebound, ReCore i Fable Legends.

Microsoft ustami Phila Spencera zapewnia jednak, że nie wszystkie gry z Xboksa One zadebiutują na pecetach, ale Microsoft chce być teraz przyjaźniejszy dla graczy. Nie ma jednak wątpliwości, że liczba tytułów ekskluzywnych dla Xboksa One zmniejszy się na rzecz gier ekskluzywnych na platformę Windows.

Przyznam, że nie wierzyłem, że Microsoft zdecyduje się na taki ruch.

Byłem przekonany, że jeśli już będziemy mogli kupić gry na Xboksa One i peceta w ramach wspólnej edycji cyfrowej, to będą to głównie indyki i gry z niższej półki. Quantum Break, czyli typowa gra AAA udowadnia, że Microsoft nie rzucał słów na wiatr.

Pytanie tylko, czy Microsoft nie pogrzebie premierą Quantum Break na PC całej marki Xbox - jeśli obrażeni fani odwrócą się od firmy, dotychczas niezdecydowani wybiorą dla exclusive’ów PlayStation 4, a pozostali klienci jeszcze bardziej kurczowo będą trzymać się swoich pecetów.

Decyzja może jednak wcale nie odbić się negatywnie na wizerunku Microsoftu. Dojrzali fani Xboksa ucieszą się, że teraz mogą synchronizować stan rozgrywki pomiędzy pecetem i konsolą, a dla niezdecydowanych na konkretną konsolę będzie to argument na korzyść Xboksa.

Przekonuje mnie o tym mój redakcyjny kolega, Maciek Gajewski:

Dla Microsoftu i deweloperów gier jest bez znaczenia finansowego, czy grasz na PC czy na konsoli. Dlatego też Xbox One nie jest konkurentem PC (lub na odwrót), a jego uzupełnieniem. Prawdziwymi rywalami są tu Xbox Store, PlayStation Store i Steam. Rodzaj urządzenia to preferencja klienta.

Dlatego w sprawozdaniach fiskalnych Microsoft przestał eksponować sprzedaż Xboksów (ale to też dlatego, że się sprzedają sporo gorzej od PS4), a zaczęto eksponować Xbox Live, jego aktywność i tam zawarte transakcje, budując sobie statystyki sumą Xboxa 360, Xboxa One, telefonów, tabletów i PC. Bo to interesuje ludzi robiących biznes, Microsoft, akcjonariuszy i twórców gier.

Bo dopóki te cyferki grają, dopóty Xbox One będzie miał się dobrze (z punktu widzenia jego posiadacza), nawet jeżeli będzie się sprzedawał znacznie gorzej niż teraz. Bo i tak tworząc nowe Call of Duty tworzysz je na platformy handlowe, wprowadzając tylko optymalizacje dla takiego GeForce'a, siakiego Radeona, tej czy tamtej konsoli.

I, de facto, tworzone są dwie wersje - unixowa dla PlayStation, windowsowa dla Xboksa i Steama.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst