Foto  / Artykuł

Dzięki Pics.io możesz już edytować zdjęcia RAW w przeglądarce

Zdjęcia w formacie RAW dają nieporównywalnie większe możliwości obróbki niż zwykłe pliki JPG, ale jednocześnie generują kilka problemów. Pierwszy z nich to duży rozmiar plików, a drugi to niezbędne oprogramowanie. Dzięki Pics.io drugi problem właściwie przestaje istnieć.

Każdy kto próbował obrabiać zdjęcie RAW wie doskonale jaką elastyczność daje ten format. Nagle okazje się, że przepalone obszary da się ładnie odzyskać, a z całkowitych cieni można wyciągnąć mnóstwo informacji. Zdjęcie jest jak z gumy i właściwie nie ma porównania do zwykłego pliku JPG.

Do tej pory obróbka plików RAW wymagała dosyć specjalistycznych narzędzi, które przeważnie nie były tanie. Programy takie jak Adobe Photoshop, Lightroom, DxO Optics Pro, czy Capture One Pro potrafią kosztować naprawdę sporo. Oczywiście można znaleźć kilka darmowych aplikacji, ale one również generowały kilka problemów. Ot choćby w sytuacji, gdy trzeba szybko obrobić zdjęcie na nie swoim komputerze, a omyłkowo fotografowaliśmy tylko w trybie RAW.

Od teraz te problemy się kończą za sprawą Pics.io

Pics.io to ukraiński startup, który chce odmienić sposób interakcji z plikami RAW. Jest to webowy edytor online, a więc do działania wymaga jedynie przeglądarki internetowej. Pics.io działa w oparciu o technologię WebGL, dzięki czemu może korzystać z mocy obliczeniowej kart graficznych komputerów. Obecnie Pics.io potrafi otworzyć pliki RAW z aparatów Nikona, Canona, Sony i Olymusa.

Lightroom na wynos

Pics.io nie gromadzi zdjęć, a zamiast tego wykorzystuje połączenie z Google Drive. Aplikacja pracuje na plikach RAW zgromadzonych na chmurze Google’a. Trudno ocenić czy jest to lepsze rozwiązanie pod względem prywatności zdjęć, natomiast zawsze jest to pewność, że zdjęcia nie znikną, w razie gdyby Pics.io nie przyjęło się wśród fotografów. Edytowane zdjęcia (oraz oryginalne pliki) bezpiecznie leżakują na stabilnym dysku Google.

Po zaimportowaniu zdjęć można przeprowadzić ich selekcję oraz oznaczyć je kolorowymi flagami, lub przypisać do kolekcji. Działa to nieco podobnie do modułu „Develop” z programu Lightroom.

Jeśli chodzi o samą edycję zdjęć, nie można spodziewać się cudów, ale z drugiej strony wszystkie narzędzia do wywołania RAW-a są obecne. Jak na aplikację webową jest naprawdę bardzo dobrze.

picsio-650x375

Pics.io jest startupem, a więc założeniem twórców jest uzyskanie zysków. Aplikacja pozwoli na darmową edycję ograniczonej liczby plików RAW w miesiącu, natomiast płatny plan zniesie wszelkie limity. Na razie nie znamy jeszcze szczegółów ani cen. Pics.io w obecnej formie to publiczna beta, więc ceny planów poznamy niebawem.

Czy to się sprawdzi?

Na razie jest to wróżenie z fusów. Serwis ma na pewno ogromny potencjał, ale zastanawiam się, kto będzie z niego regularnie korzystał. Czy w ogóle będą takie osoby? Jeśli tak, muszą one liczyć się z kosztami za usługę Pics.io, a prawdopodobnie również z dokupieniem miejsca na dysku Google. Choć ceny za przestrzeń dyskową są bardzo rozsądne, to w głowie zapala się czerwona lampka pod tytułem „a może lepiej kupić pudełkową wersję innego programu?”

Sam kilka razy chciałem obrobić szybko RAW na cudzym komputerze i myślę, że w takich sytuacjach skorzystam z Pics.io. Takie sytuacje zdarzają mi się rzadko i myślę, że większość fotografów ma podobnie. Wobec tego wydaje mi się, że Pics.io pozostanie tylko ciekawostką, którą warto zapisać w swoich zakładkach.

Każdy sam może ocenić przydatność Pics.io wchodząc na stronę aplikacji.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst