Oprogramowanie  / News

Mobilny Windows będzie za darmo!

163 interakcji
dołącz do dyskusji

Wygląda na to, że piekło właśnie zamarzło. Microsoft, coraz agresywniej walcząc o wywalczenie sobie sensownych udziałów na rynku mobilnym, właśnie uczynił Windowsa najtańszym mobilnym systemem operacyjnym na rynku.

W tej chwili na rynku mobilnym liczą się cztery platformy: Android, iOS, Windows i BlackBerry. Dwie z nich, a więc iOS i BlackBerry, nie są dostępne w ofercie dla partnerów sprzętowych i można je spotkać wyłącznie na tabletach i smartfonach ich twórców. Pozostają więc na placu boju dwie platformy: Windows i Android.

Obie z nich są dostępne dla partnerów. Do niedawna tylko Android był darmowy… w teorii. System jak najbardziej jest udostępniany nieodpłatnie, z drobnymi kosztami certyfikacyjnymi pod kątem usług Google. Jednak twórca tego systemu, a więc wspomniana wyżej firma Google, nie zapewnia ochrony prawnej, a konkretniej patentowej. To oznacza, że producenci urządzeń z tym systemem muszą płacić licencje za wykorzystywaną przez nich za pomocą Androida cudzą własność intelektualną.

dell-tablet

Z kolei Microsoft zapewnia ochronę patentową i bierze wszystkie ewentualne pozwy (jak dotąd takowych nie było) na siebie. Tyle że w zamian żąda opłat licencyjnych za swoje systemy operacyjne. Wysokość tych opłat jest negocjowana indywidualnie, ale uważa się (nie jest to jawna i potwierdzona informacja), że wahają się pomiędzy 15-25 dol. za pojedynczą licencję. To się właśnie zmienia.

Windows, Windows RT i Windows Phone za darmo! Pod jednym warunkiem…

Świat się zmienia i producenci oprogramowania coraz częściej oferują je za darmo, licząc w zamian na zyski z usług, które owo oprogramowanie udostępnia. Mogą to być płatne funkcje Skype’a czy dodatkowa przestrzeń dyskowa na OneDrive. Mogą to być też prywatne dane użytkowników, na podstawie których są oni profilowani, a owe profile sprzedawane reklamodawcom, jak to się odbywa w przypadku platformy Android. Dzięki temu spada koszt samego urządzenia z danym systemem o cenę za licencję na oprogramowanie. I, jak się okazuje, urządzenia z mobilnym Windows mogą okazać się najtańsze na rynku.

Jest tylko jeden warunek: urządzenie to musi mieć przekątną ekranu 9 cali lub niższą. Oznacza to, że producenci dużych tabletów, notebooków i desktopów nadal będą musieli płacić za wykorzystywanie w swoich urządzeniach Windowsa. Z jednej strony to rozgraniczenie ma sens, bowiem duże urządzenia i tak są z definicji droższe, a dzięki temu Microsoft będzie miał stabilne źródło przychodów. Z drugiej jednak… jestem przekonany, że gigant z Redmond prędzej czy później zniesie opłaty również dla „dużych” urządzeń z uwagi na konieczność walki z tanią konkurencją.

Lumia_630 3g

Jak to oceniamy? Przecież tego nie da się skrytykować

Efektem tych zmian będą tańsze telefony i tablety z systemami Windows. O ile tańsze, dokładnie? Trudno ocenić, biorąc pod uwagę brak znajomości konkretnej opłaty za licencję i kosztów dodatkowych. Właściwie jedynym zarzutem wobec Microsoftu jest fakt, że producenci większych urządzeń nadal muszą płacić, co daje pole do popisu firmie Apple i jej iPadom oraz Macbookom.

Obniżka cen oraz coraz dojrzalsze platformy (Windows Phone 8.1 i Windows 8.1 Update) mogą oznaczać wielki powrót giganta z Redmond. Bo, nie oszukujmy się, na rynku konsumenckim Microsoft jest nadal potęgą głównie dzięki sile rozpędu. Konsumenci coraz chętniej wybierają alternatywne platformy, które coraz mniej odstają od windowsowych, a bywają znacznie tańsze. To był konieczny ruch i dobrze, że został w końcu wykonany, chociaż częściowo.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst