Tech

Polak może i zapłaci, ale gdy będzie łatwo i wygodnie

Netia budzi kontrowersje rebrandingiem, zmianą kampanii reklamowej i nowymi usługami. Jednak zbyt rzadko zwraca się uwagę na to, że Netia w końcu wprowadza coś, co już dawno powinni zrobić wszyscy posiadacze sklepów z aplikacjami. System płatności, który nie wymaga zbędnego zaangażowania użytkownika, posiadania kart kredytowych czy kont na przeróżnych serwisach płatności. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że system płatności jest kluczem do sukcesu na polskim rynku.

Wszystkie dostępne w Polsce oficjalne sklepy mobilne wymagają dosyć znacznego zaangażowania. Większość z tych systemów żąda dostępu do karty kredytowej, dlatego w kraju nad Wisłą na razie nie mają szans na sukces. W 2010 roku liczba aktywnych kart kredytowych w Polsce spadła w stosunku do 2009 roku o 9.85% do 8,74 miliona sztuk. To niewiele i nieufność Polaków w stosunku do nich jest wciąż znaczna. Systemy płatności typu PayPalteż nie cieszą się zbytnią popularnością – w czerwcu 2010 Polacy mieli zarejestrowany milion kont w tym serwisie, z czego pewnie znaczna część była nieaktywna.

I nawet jeśli mobilne sklepy są oficjalnie dostępne w Polsce, to nie są dostosowane do tutejszych warunków. Jedynie Nokia z Ovi Sklepem stawia na lokalną integrację oferując coraz to nowe formy. Nie posiada jeszcze umów ze wszystkimi działającymi w Polsce operatorami, więc doliczania płatności do rachunku nie może zaoferować na dużą skalę, ale za to wprowadziła możliwość przedpłacenia za pomocą kuponów. Dostępne w terminalach POS firmy epay pre-paidy o wartości 34,99 zł pozwalają w pełni wykorzystać tę kwotę na zakupy w Ovi Store. Może nie jest to bezproblemowa forma (trzeba znaleźć terminal obsługujący te kupony, potem wprowadzić 16 cyfrowy kod), ale z pewności bardziej zrozumiały i przystępny dla większej ilości użytkowników.

Jest jedno „ale”. Nie widać specjalnie kampanii reklamowej, o pre-paidzie Nokii nie jest głośno i prawdopodobnie skończy się tak, jak zawsze z Ovi Sklepem – na wielkich nadziejach.

Nie wiadomo do końca, jak będzie wyglądał sklep Netii i jakie platformy będzie wspierał. Wiadomo za to, że płatności będą doliczane do faktury, a korzystanie ma odbywać się za pomocą loginów do NetiaOnLine. Nawet, jeśli sklep będzie obsługiwał tylko komputery bez urządzeń mobilnych to zapowiada się ciekawie. Netia obsługuje prawie 700 tysięcy klientów i musi mocno postarać się, by chociaż część z nich dowiedziała się o sklepie – to nie ulega wątpliwości. Jak na razie idzie bardzo dobrze. Nie do końca zrozumiała zmiana strategii wywołała burzę w mediach i przypomniała, że Netia istnieje i ma jeszcze coś do powiedzenia, chociaż ostatnimi czasy zaczęła lekko tracić na rzecz TP. Teraz musi wykorzystać tę burzę w dobrym kierunku.

Potencjał sklepu Netii jest duży. Wygodna płatność, z którą poradzi sobie praktycznie każdy. Oby okazał się przełomem, może wtedy mobilni dostawcy sklepów zorientują się, że Polska to kraj z dużym zapotrzebowaniem, ale z odmiennymi niż na przykład w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii przyzwyczajeniami. Polacy wciąż wolą płacić za pomocą SMS premium, chociaż kosztuje ich to więcej niż przelewy czy karta kredytowa. Marzeniem są podpisane umowy z operatorami i doliczanie opłat do kwoty abonamentu. Długa jeszcze do tego droga, ale ten, kto zrobi to pierwszy na szeroką skalę ma szanse odmienić nasze przyzwyczajenia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst