Tech

Microsoft a iPad

Dla niektórych debiut iPada to największy w historii atak Apple’a na hegemonię Microsoftu na rynku komputerów osobistych. Inni ogłaszają śmierć Findera, co ma oznaczać nowy sposób zarządzania zasobami zgromadzonymi na komputerach. Jeszcze inni widzą w iPadzie pioniera zmian na rynku PC. A co na to Microsoft? Jak na lato – można by rzec parafrazując popularną piosenkę grupy „Sami” – czyli mówiąc oględnie – ignoruje iPada.

Przez chwilę wznieciła się dyskusja, czy aby Microsoft nie planuje wydania wersji Microsoft Office na iPada, która mogłaby być niezłym app-killerem dla specjalnie przygotowanej na potrzeby tabletu wersji pakietu Apple’a iWork (mówi się, że to najważniejsza aplikacja na iPada, uwiarygadniająca jego potencjał w środowisku biznesowym). W wywiadzie dla Bloomberga jeden z prominentnych menadżerów Microsoftu, Stephen Elop, wykluczył taką możliwość w najbliższym czasie.

Microsoft chyba rzeczywiście przyjął strategię milczenia na temat iPada, bo nawet nie pojawiła się żadna opinia szefa firmy Steve’a Ballmera, a wiadomo, że nie jeden dziennikarz chciałby go o potencjał tabletu Apple’a zapytać?, gdyż sentencja Ballmera na temat iPhone’a przeszła już do historii. Zresztą w ostatnich dniach próżno szukać jakichkolwiek głośnych wzmianek na temat Microsoftu, bo iPad i Apple zdominowały kompletnie dostępną dla technologii przestrzeń medialną. Nawet „teasery” Microsoftu odnośnie prawdopodobnego wydarzenia medialnego firmy 12 kwietnia nie natrafiły jakoś na grunt szerszej dyskusji.

Być może w zaciszu domowych pieleszy Microsoft kończy przygotowywać swój własny projekt tabletu, nazwany Courier, który wzniecił medialne pożądanie w drugiej połowie ubiegłego roku. Być może prezentowany tuż przed styczniową premierą iPada tablet HP z Windowsem na pokładzie wkrótce pojawi się na półkach sklepowych, osłabiając dominującą na starcie pozycję iPada. Wszystko być może. Tyle, że po raz kolejny w ostatnich latach to Microsoft stawiany jest w pozycji tego, który ma odpowiadać na ruch Apple’a. Po raz kolejny firma zarządzana dziś przez Steve’a Ballmera nie wyprzedza innych w innowacyjnych rozwiązaniach rynku mobilnego, który jest lokomotywą napędzającą rozwój technologii w ostatnich latach.

Tylko patrzeć jak Apple wyprzedzi Microsoft na pozycji drugiej największej amerykańskiej firmy, a będzie to wydarzenie na tyle spektakularne, że może zmienić globalne rozumienie pozycji obu firm. Bo dziś, mimo iż Microsoft nie napędza rozwoju rynku, to ciągle w świadomości przeciętnego zjadacza komputera jest numerem jeden. To się może dramatycznie zmienić, gdy w świat pójdzie informacja, że to Apple jest większą i więcej znaczącą firmą. Czasem takie jedno medialne trzęsienie ziemi może pociągnąć za sobą całą lawinę wydarzeń.

Dlatego właśnie milczenie i brak reakcji Microsoftu na najważniejszy debiut pierwszej połowy 2010 r. są? zastanawiające.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst