REKLAMA

Nie przewijaj rolek w pracy. Insta z fejsem się rozprują i będą kłopoty

Jesteś pewien, że wyciszyłeś telefon i scrollujesz sobie rolki siedząc w pracy lub kościele? No to uważaj, bo czasem apki takie jak Facebook lub Instagram i tak wyją z głośnika. Można zaliczyć niezłe faux pas.

facebook-instagram-podnosi-glosnosc-iphone-problem-dzwiek

 setki powodów, by ograniczyć korzystanie z aplikacji firmy Meta, a ja właśnie odkryłem kolejny. Od jakiegoś czasu mój iPhone, a konkretnie ustawienia jego głośności, zaczynają wariować, gdy tylko korzystam z takich aplikacji jak Facebook lub Instagram. Wszystko przez te przeklęte storieski oraz rolki zarejestrowane z dźwiękiem, które co jakiś czas pojawiają się na wallu.

Facebook i Instagram ignorują wyciszenie telefonu

Na przestrzeni ostatniego tygodnia kilkukrotnie zdarzyło się, iż mój telefon zaczął wydawać dźwięki, chociaż byłem pewien, że go wyciszyłem. Chociaż nie powinien, iPhone odtwarzał audio podczas przeglądania tablicy w apkach Mety. Skonfundowany wchodziłem w ustawienia, gdzie widziałem poziom głośności podniesiony do maksimum. Myślałem, że wariuję - ale nie tylko ja zwróciłem na to uwagę.

Wczoraj nakryłem winowajcę na gorącym uczynku. Wszedłem do pomieszczenia, w którym nie chciałem hałasować, wyciszyłem telefon suwaczkiem w Centrum Sterowania, od razu odpaliłem apkę Facebook, przewinąłem palcem i bach - jakaś rolka zaczęła nagle grać na pełen regulator. Tyle dobrego, że to nie było miejsce, gdzie chciałbym zachować ciszę w pełni, ale i tak było mi głupio.

A najgorsze jest to, że błąd z dźwiękiem pojawia się losowo.

Apki teoretycznie respektuje ustawienia głośności telefonu - czasem, gdy sam chcę włączyć dźwięk, to te mnie informują, że nie mogę tego zrobić, bo… nie pozwalają na to ustawienia urządzenia. Czuję się jak w filmie Barei, bo Facebook i Instagram niby powinny działać tak, jak oczekuję, ale w praktyce muszę pamiętać za każdym razem, gdy je odpalam, iż mój telefon może zacząć wyć.

Mam przy tym nadzieję, iż to jedynie jakiś dziwny, tymczasowy błąd związany z funkcją automatycznego wyciszania rolek, który w określonych scenariuszach działa zupełnie odwrotnie niż powinien oraz że zostanie kiedyś załatany. Nie można jednak wykluczyć tego, iż to celowe działanie Facebooka i Instagrama obliczone na podtrzymanie zaangażowania użytkowników.

Storieski i rolki sprawiły, że mam po dziurki w nosie tych całych social mediów.

Dwie dekady temu, gdy media społecznościowe raczkowały, były świetnym narzędziem pozwalającym utrzymać kontakt z bliskimi. Z czasem ewoluowały w stronę pożeraczy czasu istniejących tylko po to, byśmy w kółko gapili się w ekrany, na których wyświetlane są reklamy. To, czy użytkownik dobrze miło przy nich czas zeszło na siódmy plan. Ba, często chodzi o to, by wzbudzić w nas emocje negatywne.

Nie dziwi mnie przy tym, że twórcom platform takich jak Facebook czy Instagram zależy na tym, abyśmy zawsze oglądali wideo z dźwiękiem, bo to zwiększa szansę na to, iż zobaczymy dany klip do końca. Wkurza mnie jednak, iż przy okazji robią z nas idiotów. Pomijając już nawet opisywany wyżej błąd, to guziki do wyciszania filmów co chwila są przenoszone w inne, coraz mniej intuicyjne miejsce…

Przykładów na to, że apki robią z nas tresowane małpki jest więcej.

Inne guziki w apkach takich jak Facebook czy Instagram również co chwilę migrują tylko po to, abyśmy przypadkiem korzystali z funkcji, których w przeciwnym razie byśmy w ogóle nie odpalili. Facebook ostatnio zaczął nawet wyświetlać kropki symbolizujące zazwyczaj nowe powiadomienie zaraz przy zakładce z rolkami - pewnie tylko po to, abyśmy z rozpędu guzik kliknęli i obejrzeli chociaż jedną.

Gównowacenie internetu, w tym mediów społecznościowych postępuje, a objawia się np. tym, iż Facebook ściąga prywatne fotki użytkowników na swoje serwery (!). Ja z kolei naprawdę tęsknie za czasami, gdy tego typu psikusy robiły jedynie apki rodem z Chin takie jak Aliexpress czy TikTok (którego usunąłem, bo miałem dość… powiadomień-widmo i tego, że i on dobierał się do ustawień dźwięku).

Sprawdź inne nasze teksty poświęcone gównowaceniu:

Znam przy tym jeden prosty trik na to, by rozwiązać problem z automatycznym podnoszeniem poziomu głośności w telefonie, a przy okazji odcięcia się od pożerających czas krótkich filmów wideo - ale wielu osobom się on nie spodoba. Tym sposobem jest całkowite zaprzestanie korzystania z apek takich jak Facebook i Instagram, bo na pojawianie się w nich idiotycznych zmian wpływu nie mamy.

Grafika główna stworzona z pomocą AI.

Piotr Grabiec
Redaktor

Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.