Tesla robi sobie jaja z klientów. Elon Musk sprzedaje funkcje Autopilota, które miały być darmowe

tesla autopilot-abonament

Tesla ogłosiła dostępność pakietu Full Self-Driving jako usługi na abonament. Posiadacze starszych samochodów muszą dodatkowo dokupić aktualizację sprzętową, która miała być zbędna.

Nie każdy jest gotów wyłożyć na raz 10 tys. dol. za funkcję autopilota do swojego samochodu. Tesla wyszła naprzeciw tym użytkownikom i udostępniła funkcję Full Self-Driving jako usługę. Oprogramowanie będzie aktywne, dopóki klient uiszcza 200 dol. miesięcznej opłaty. To otwiera dodatkowe, ciekawe możliwości. Na przykład funkcję autopilota można aktywować tylko na dłuższą podróż i nie płacić za nią na co dzień, gdy ta nie jest aktywna.

Problem w tym, że nie u wszystkich aktywacja tej funkcji przebiegnie gładko. Posiadacze samochodów Tesla starszych niż dwa lata będą musieli nabyć dodatkowo sprzętową aktualizację, nazywaną Hardware 3.0 lub FSD Computer. Jej koszt to 1500 dol.

Ile kosztuje pakiet Full Self-Driving w samochodach Tesla? Więcej niż obiecywano.

Konieczność dokupienia dodatkowego sprzętu w starszych samochodach, by nowa funkcja mogła działać, byłaby zrozumiała we wszelkich innych okolicznościach. Tyle że tu mamy przypadek szczególny. Tesla ustami Elona Muska, swoich przedstawicieli handlowych i w materiałach marketingowych zapewniała, że wszystkie samochody wyprodukowane w 2016 r. lub później mają już wszystkie niezbędne elementy sprzętowe do działania pakietu Full Self-Driving.

Tesla - abonament na autopilota. Miało nie być dodatkowych opłat

Okazuje się, że aktualizacja sprzętowa była od samego początku instalowana wszystkim chętnym klientom kupującym w dotychczasowym modelu sprzedaży. Wydając 10 tys. dol., otrzymywali Hardware 3.0 w tej cenie. Dla klientów chcących się rozliczać abonamentowo aktualizacja sprzętowa nie jest w cenie.

Rozzłoszczone grupy klientów, o czym donosi Electrek, uważają, że zostali wprowadzeni w błąd przy zakupie pojazdu. Domagają się dołączenia darmowego Hardware 3.0 do oferty abonamentowej i rozważają pozew zbiorowy. Z uwagi na ostatnie, a także na wizerunkowy kryzys, Tesla prawdopodobnie się ugnie. Na razie jednak producent oficjalnie nie odniósł się do sprawy.