Kosmos  / News

Elon Musk zrobił kulę ognia. Starship SN9 wzbił się w powietrze i... rąbnął o ziemię

Picture of the author
1098 interakcji
dołącz do dyskusji

Po niemal tygodniu przepychanek prawnych między SpaceX a Federalną Administracją Lotnictwa, firma Elona Muska w końcu otrzymała zezwolenie na start dziewiątego prototypu swojej rakiety Starship.

Dzięki temu możliwe było wykonanie planowanego od dawna lotu na wysokość dziesięciu kilometrów. O godzinie 21:30 polskiego czasu we wtorek prototyp Starshipa o numerze SN9 stojący nieopodal nowego prototypu SN10 wzbił się w powietrze, aby po niecałych pięciu minutach dotrzeć na docelową wysokość 10 kilometrów.

Po wyłączeniu silników rakieta przewróciła się na bok i zaczęła swobodne opadanie w kierunku lądowiska. Gdy znajdowała się na wysokości kilkuset metrów, odpaliła silniki, które miały ponownie ustawić ją do pionu. W tym momencie jednak zdecydowanie coś poszło nie tak i rakieta ostatecznie zetknęła się z gruntem bardzo przechylona. W efekcie doszło do eksplozji i całkowitego zniszczenia rakiety.

Cały lot możecie obejrzeć poniżej:

Więcej o przyczynach niepowodzenia z pewnością dowiemy się w ciągu najbliższych kilku dni. Jedno jest pewne: Elon Musk będzie musiał solidnie przygotować się do kolejnego testu, aby Federalna Administracja Lotnictwa wystawiła mu kolejną licencję na start.

Czy nie taka jest cena postępu?

Dosłownie chwilę po lądowaniu/eksplozji pojawiły się liczne głosy, że SpaceX tak naprawdę nic nie umie, bo to już drugie nieudane lądowanie Starshipa. W tym miejscu można zatem przypomnieć jak wyglądały początki rozwoju rakiet Falcon 9, które dzisiaj latają regularnie i niezawodnie w przestrzeń kosmiczną wynosząc tam zarówno satelity jak i astronautów. A było to tak...

Mam przeczucie, że ze Starshipem będzie podobnie.

Podobał się news? Polub go lub udostępnij na Facebook.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst