Ekologia  / Artykuł

Bezmięsna IKEA coraz bliżej. Meblowy gigant zapowiada ogromne zmiany w menu swoich restauracji

Picture of the author

Mam złe wieści dla tych, którzy lubią zakupy w Ikei zagryźć mięsnym pulpetem w sklepowej restauracji. Ikea rozpoczęła wegańską ofensywę.

Jeśli myśleliście, że przekształcenie Ikei w sieć sklepów przyjazną środowisku zakończy się na wege-klopsikach i hotdogach, byliście w błędzie. Szwedzka marka zamierza pójść w swoich staraniach o wiele dalej, radykalnie ograniczając ilość oferowanego mięsa w menu swoich restauracji.

Bezmięsna Ikea coraz bliżej.

Według danych sieci, w samym tylko 2019 r. z oferty restauracyjnej skorzystało 680 mln klientów, co czyni Ikeę jednym z największych restauratorów na świecie. Jednocześnie szwedzki gigant już od kilku lat dwoi się i troi, by zmniejszyć swój wpływ na środowisko i osiągnąć klimatyczną neutralność najszybciej jak to możliwe.

Na styku tych dwóch informacji właśnie pojawiła się trzecia: Ikea ogłosiła, iż do 2025 r. połowa pozycji w restauracyjnym menu będzie roślinna, a znakomita większość z nich ma odpowiadać wytycznym dot. zdrowego żywienia.

Sieć sklepów planuje wprowadzić w swoich restauracjach następujące zmiany do 2025 roku:

  • 50 proc. dań głównych będzie roślinna, a 80 proc. z nich nie będzie zawierać czerwonego mięsa,
  • 80 proc. pakowanej żywności będzie roślinna,
  • 80 proc. dań głównych spełniać będzie wytyczne dot. zdrowego żywienia.

Wszystkie te zmiany zostały ogłoszone jako preludium do Food Systems Summit 2021 - globalnej konferencji ONZ, podczas której zostaną przedstawione nowe pomysły na stworzenie ekologicznego, zdrowego i dostępnego dla wszystkich systemu żywienia, który będzie sukcesywnie wdrażany we wszystkich krajach członkowskich.

Aktualny łańcuch produkcji i dystrybucji pożywienia generuje 25-30 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych, nie mówiąc o aspektach etycznych dot. pozyskiwania mięsa czy wpływie produktów odzwierzęcych na zdrowie człowieka.

Ikea do 2030 r. chce osiągnąć klimatyczną neutralność i wprowadzenie w większości roślinnego menu z pewnością znacząco przyczyni się do realizacji tego celu. Same tylko roślinne klopsiki HUVUDROLL generują raptem 4 proc. emisji względem składników klopsików mięsnych. Obok bezmięsnych klopsików czy obecnych w menu od 2018 r. hot-dogów oraz roślinnego penne, do vege-oferty mają dołączyć także zamienniki kurczaka i ryb.

Zaniepokojonych miłośników mięsa i zakupów w Ikei uspokajam: to nie tak, że nagle w sklepowych restauracjach dania główne będą się składać z samych sałatek. Większość istniejących pozycji mięsnych albo pozostanie niezmieniona w menu, albo zostanie zastąpiona roślinnymi zamiennikami, nieodróżnialnymi w smaku od „prawdziwego” mięsa. A skoro różnicy w smaku nie będzie czuć, to dlaczego upierać się przy spożywaniu martwego zwierzęcia?

Ikea na roślinach.

Sieć Ikea to ok. 440 sklepów rozsianych po ponad 50 krajach. Według danych serwisu Statisa, nie licząc felernego roku 2020 r., od ponad 5 lat restauracje sieci z roku na rok generują coraz to wyższe przychody i goszczą coraz więcej klientów. Jest więc sporo CO2 do oszczędzenia i sporo zwierząt do uratowania przed rzeźnią, na zmianie w jednej tylko sieci restauracji.

Podobnie jednak jak w przypadku zapowiedzianego ostatnio roślinnego burgera w McDonald’s, równie istotny jest inny element: dawanie przykładu innym. Ikea, jako gigant w swojej branży, wysyła tymi zmianami wyraźny sygnał swoim konkurentom, jednocześnie wyznaczając trend, za którym większość konkurencji zapewne podąży. To też kolejna wielka marka, która otwarcie deklaruje ograniczanie mięsnej oferty w swoim menu. I kto wie - może z biegiem czasu i upowszechnieniem się roślinnych zamienników mięsa konsumenci również podążą za przykładem restauracji, i ograniczą spożycie produktów odzwierzęcych nie tylko podczas sobotnich zakupów w sklepie meblowym, ale także na co dzień.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst