Operatorzy  / News

Play jest pierwszym operatorem w Polsce, który sprzedaje maszty

Iliad Group – a więc nowy właściciel operatora Play – poinformował o zamiarze sprzedaży 60 proc. udziałów w podlegającej Playowi spółce zarządzającej siecią nadawczą operatora. To pierwsza tego rodzaju transakcja w Polsce.

W ubiegłym miesiącu informowaliśmy was o przejęciu Playa przez francuską grupę Iliad. Dziś dowiadujemy się o pierwszych porządkach, jakie nowy właściciel zamierza wprowadzić. Poinformował on o zamiarze sprzedaży 60 proc. udziałów w spółce infrastrukturalnej, zarządzającej 7 tys. lokalizacji. Wartość transakcji to 804 mln euro. Jako pierwszy poinformował o fakcie Witold Tomaszewski na swoim profilu na Twitterze.

Nabywcą udziałów jest spółka Cellnex, specjalizująca się w branży infrastruktury pasywnej – czyli jej takimi elementami, jak maszty czy lokalizacje na dachach budynków. To jedna z największych spółek tego rodzaju w Europie. Transakcja ma bardzo wysoką wartość – nawet w kontekście majętności operatorów komórkowych. By nadać kontekst tej kwocie: bieżąca kapitalizacja giełdowa sieci Play utrzymuje się na poziomie 9,8 mld zł.

Play sprzedaje maszty – jako pierwszy operator w Polsce. Paradoksalnie ma to wzmocnić jego pozycję na rynku.

Jak czytamy w notce prasowej Cellnexu, sprzedawana jest tylko infrastruktura pasywna (maszty i wsporniki) – Play nadal ma pełną kontrolę nad aktywnymi jej elementami (tj. antenami i nadajnikami). Kwota 804 mln euro ma między innymi przyspieszyć inwestycje tego operatora w rozwój sieci 5G. Play ma w planach budowę 5 tys. stacji, z czego 1,5 tys. ma być budowane w partnerstwie z Cellnexem.

To pierwsza tego rodzaju transakcja w Polsce – choć już niezupełnie w kontekście europejskiego rynku telekomunikacyjnego. Transakcja ta też tylko pozornie wygląda jako wysoce nieopłacalna dla Cellnexu. Kwota 804 mln euro wydaje się ogromna, w kontekście kapitalizacji całego Playa. Warto jednak mieć na uwadze, że Cellnex i jego konkurenci skupiają całą swoja uwagę na efektywnym technicznie i kosztowo zarządzaniu masztami i wieżami. I od lat zarabiają duże pieniądze na znajdowaniu chętnych na wynajem masztów.

Jeżeli transakcja dojdzie do skutku – prawdopodobnie tak się wydarzy, ta ma zostać sfinalizowana w drugim kwartale przyszłego roku – Cellnex będzie miał pod swoją opieką ponad 73 tys. nadajników w Europie.

Czy ta transakcja w jakiś sposób osłabi sieć Play?

Trudno wyrokować z całą pewnością. Biorąc pod uwagę europejskie czy światowe trendy – osłabienie operatora nie wydaje się właściwą interpretacją tej transakcji. Witold Tomaszewski w opublikowanym w lipcu felietonie na Spider’s Web dowodzi, że coraz więcej operatorów przestaje uważać infrastrukturę pasywną za kluczową.

Co prawda koszt utrzymania takiej infrastruktury wzrasta – wszak trzeba do niego doliczyć opłatę za wynajem, w tym konkretnym przypadku przekazywaną Cellnexowi – jednak mocny zastrzyk gotówki na dalsze inwestycje wydaje się być dla operatora krótkoterminowo wysoce korzystny.

Ten bilans zapewne nie będzie wyglądał równie atrakcyjnie za kilka lat, kiedy wspomniany koszt wynajmu zacznie rzucać cień na pozyskaną kwotę. Witold w swoim tekście zauważa jednak, że dla branży telekomunikacyjnej okres wielu lat to cała epoka. - Kilkanaście lat to strasznie długa perspektywa i daleka dla telekomów przyszłość. Nikt nie wie, jak ten biznes będzie wtedy wyglądał, czy maszty będą wtedy obciążeniem dla biznesu, czy nie? A pieniądze na inwestycję w sieci 5G i zmniejszenie zadłużenia przydadzą się tu i teraz, szczególnie przy bardzo zachęcającej wycenie sprzedawanych aktywów – zauważa.

Wspomniane wyżej 1,5 tys. nowych stacji budowanych wspólnie z Cellnexem to inwestycja w kwocie około 400 mln euro. Również wyżej wspomniane 5 tys. stacji, jakie sumarycznie mają powstać – to wydatek 1,3 mld euro.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst