Kosmos  / News

Zbliża się maksimum roju Orionidów. Pogoda sprzyja. Księżyc sprzyja. Nic, tylko oglądać

3465 interakcji
dołącz do dyskusji

Choć Orionidy to nie Perseidy, to jednak w tym roku tak się dobrze składa, że Księżyc nie będzie chętnym, aby poobserwować sobie spadające gwiazdy.

Już 21 października czeka nas maksimum roju meteorów Orionidy. Maksimum roju trwa około 5 dni, czyli już od poniedziałku 19 października warto będzie wyjść późnym wieczorem pod czyste niebo i spróbować upolować trochę spadających gwiazd. Choć to 2020 r. to raczej „spadające gwiazdy” nie będą wieściły niczego złego.

To wina komety Halleya

Co roku o tej samej porze Ziemia przechodzi przez chmurę odłamków i pyłu wyrzuconego z powierzchni komety Halleya, która tędy przelatywała przez wewnętrzne rejony Układu Słonecznego. Gdy Ziemia przechodzi przez ten strumień materii, wiele jego elementów wchodzi w ziemską atmosferę i spala się w wyższych warstwach atmosfery, przez co mamy okazję oglądać zjawisko meteorów.

Choć jest to jeden z głównych rojów meteorów, to jednak szału nie będzie. Aby złapać kilka spadających gwiazd, będziemy musieli trochę postać na zimnie. Astronomowie szacują, że w maksimum roju 20/21 października będzie można zobaczyć do 20 meteorów na godzinę. Jakby tego było mało, są to stosunkowo szybkie meteory. Drobiny pyłu z roju Orionidów wchodzą w atmosferę z prędkością 66 km/s, aczkolwiek pozostawiają po sobie zazwyczaj smugi widoczne przez kilka sekund.

Jak obserwować roje meteorów

Jak w przypadku każdego roju meteorów, zdecydowanie lepsze efekty uzyskamy, jeżeli obserwacje będziemy prowadzić z dala od świateł miejskich, w ciemnej lokalizacji, pozbawionej łuny od rejonów miejskich. Warto także pamiętać, że wzrok przyzwyczaja się do ciemnego nieba przez minimum kwadrans. Dopiero wtedy nasze oczy są w stanie zauważyć nawet słabsze meteory, przy czym nawet krótkie spojrzenie na telefon czy jakiekolwiek inne źródło jasnego światła automatycznie niweluje ten efekt i trzeba cały proces zaczynać od początku.

Orionidy, jak sama nazwa wskazuje, mają swoje źródło w górnej części gwiazdozbioru Oriona, tuż nad Betelgezą. Choć to stamtąd zdają się wybiegać wszystkie meteory, to pojawiają się dopiero w pewnej odległości od niego.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst