Tech  / Lokowanie produktu

„Nowa normalność” to nowe wyzwania. Jak firmy dbają o pracowników na home office?

Badanie firmy Ginger pokazało, że dla 69 proc. pracowników koronawirus jest najbardziej stresującym okresem w karierze zawodowej. Firmy starają się więc im pomóc w pielęgnacji zdrowia psychicznego i fizycznego. Jest to w ich interesie, bo zrelaksowany pracownik to wydajny pracownik.

Praca zdalna stała się nową normą w 2020 r. Ba, wydaje się, że zmiana ta będzie długotrwała. Pracownicy Google’a zostaną w domach aż do lata 2021 r., w przypadku Salesforce’a granica została zaś ustalona na sierpień przyszłego roku. Wciąż są to jednak jedynie przewidywania. Są bowiem firmy, które pandemię wykorzystały do przemodelowania stylu pracy.

Twitter zapowiedział, że pozwoli swoim pracownikom na pracę z domu po wsze czasy. Później ten sam ruch powtórzył Facebook. Mark Zuckerberg przewiduje, że w ciągu kilku lat połowa jego siły roobczej będzie pracowała zdalnie. Microsoft pozwolił zaś swoim kadrom nie tylko na pracę zdalną, ale i wyjazd do innego kraju o ile nie wpłynie to na ich produktywność.

Żyjemy w niespotykanych czasach. Nigdy wcześniej zmiany nie zachodziły tak szybko.

Niestety nie każda firma jednakowo dobrze znosi pandemię. McKinsley w swoim raporcie dotyczącym pracy zdalnej podzielił organizacje na trzy grupy:

  • Ocaleni – firmy walczące o utrzymanie biznesu,
  • Adaptujący się – firmy zmuszone do radykalnej zmiany modeli biznesowych lub sposobów działania,
  • Dobrze prosperujący – firmy korzystające na zwiększonym popycie lub doświadczone w pracy zdalnej.

Firmy z każdej grupy zupełnie inaczej podchodzą do kryzysu gospodarczego wywołanego koronawirusem. Cześć tnie koszty, inne poszukują nowych źródeł przychodów, a jeszcze inne nie nadążają z procesowaniem zamówień. Zdecydowana większość przyznaje jednak, że świat nie wróci do czasów przed koronawirusem.

Badanie Mercera z końcówki sierpnia pokazało, że większość firm oczekuje szybszej transformacji cyfrowej (39 proc.), zmian strukturalnych (24 proc.) i restrukturyzacji (17 proc.). Ankieta Cisco pokazała z kolei, że pracownicy docenili szybsze podejmowanie decyzji w firmach (69 proc.) i jakość współpracy w rozproszonych zespołach (75 proc.).

Pojawiły się jednak nowe wyzwania, o które w swojej ankiecie zapytało BCG. Choć 79 proc. pracowników jest zadowolona z pracy zdalnej lub deklaruje, że jest nawet bardziej produktywna niż wcześniej, to nie znaczy to, że „nowa normalność” nie przynosi problemów, których wcześniej nie doświadczaliśmy. Badanie dzieli je na kilka obszarów:

  • więzy społeczne,
  • zdrowie mentalne,
  • zdrowie fizyczne,
  • narzędzia do pracy.

Każdy z nich można przeanalizować z osobna.

Wyzwania home office – jak zbudować wygodne biuro?

Szybka przesiadka na pracę zdalną sprawiła, że domowe pielesze musieliśmy przekuć w stanowiska uzbrojone do pracy. W charakterze anegdoty mogę przytoczyć przykład współpracownika, który jedyne biurko oddał żonie, a sam zbudował swoje tymczasowe stanowisko z tekturowych pudeł. Co ciekawe, mógł je konfigurować nawet do postaci biurka do stania.

Firmy dostrzegły te problemy. Shopify, Google czy Twitter zaoferowały swoim pracownikom 1000 dol. jednorazowego stypendium na wyposażenie domowego biura w brakujące biurko, słuchawki czy monitor. Tych kilka rzeczy jest kluczowych dla produktywności na home office. Sercem zdalnego zestawu pozostaje jednak laptop.

Tu warto zainwestować w konstrukcję, która bez problemu dopasuje się do naszych potrzeb pod kątem elastyczności, wydajności czy czasu pracy na baterii. Świetnymi osiągami w każdej z tych kategorii może się pochwalić HP Elitebook x360 G7, czyli sprzęt, który może służyć zarówno jako wydajna stacja robocza, jak i tablet do rysowania czy notowania.

Zdrowie fizyczne

W zdrowym ciele zdrowy duch, a także wydajny pracownik. BCG przytacza w tym kontekście badania pokazujące, że pracownicy, którzy zaczęli bardziej dbać o zdrowie w czasie pandemii, są również bardziej produktywni w pracy. Z kolei badanie z Uniwersytetu Princeton udowodniło, że komórki mózgowe osób regularnie uprawiających ćwiczenia rosną szybciej i są odporniejsze na stres.

Właśnie dlatego firmy często dokładają pakiety fitness do listy benefitów lub wręcz inwestują w biurową siłownię. Siłownie były jednak zamknięte w czasie pierwszej, wiosennej fali koronawirusa, są również zamknięte obecnie. Jak radzą sobie z tym zespoły HR? Experian, firma z sektora finansowego, oferuje pracownikom sesje jogi ze specjalistami, inne przedsiębiorstwa organizują wideo-sesje z trenerami, którzy pokazują, jak ćwiczyć w domu, aby nie zrobić sobie krzywdy.

Właśnie taką usługę wprowadził do swojej aplikacji ClassPass, który wcześniej umożliwiał też zakup wejściówek na siłownie. Streamowanie ćwiczeń stało się nową normą, która napędziła sukces Peletonu, gdzie klienci mogą dołączać do ćwiczeń z innymi ludźmi trenującymi z domu.

Większym zainteresowaniem cieszyły się również aplikacje fitness. W pierwszych tygodniach pandemii liczba ich pobrań zwiększyła się o 67 proc., a liczba sesji o 61 proc. Sam również zacząłem z nich korzystać. Świetnie sprawdza się tu ustawienie laptopa w pozycji namiotu obok maty do ćwiczeń. Po ćwiczeniach można przetrzeć go dowolnymi środkami dezynfekującymi na bazie alkoholu – również klawiaturę, która jest odporna na zalania i ekran chroniony szkłem Gorilla Glass.

Zdrowie psychiczne

Dane WHO pokazują, że każdy dolar zainwestowany w poprawę stanu psychicznego daje 4 dolary wynikające z lepszego zdrowia i produktywności. Tymczasem koronawirus sprawił, że wszyscy skoncentrowaliśmy się jedynie na kwestiach epidemiologicznych.

Covid zakłócił świadczenie podstawowych usług w zakresie zdrowia psychicznego właśnie wtedy, kiedy były najbardziej potrzebne. Światowi liderzy muszą inwestować więcej w programy poprawy zdrowia psychicznego, które ratują życie – mówił Dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO.

Tu z pomocą również przychodzi technologia, która umożliwia świadczenie usług zdrowotnych w trybie zdalnym. Zyskał na tym m.in. amerykański Mdlive, który między marcem a kwietniem zanotował o 72 proc. wyższą liczbę wirtualnych terapii online. Digitalizacja rynku porad psychologicznych i psychiatrycznych rośnie również w Polsce, o czym świadczą takie inicjatywy jak Wellbee czy TwojPsycholog.

Mamy doniesienia z badań i metaanalizy wskazujące na skuteczność terapii poznawczo-behawioralnej online w leczeniu między innymi zaburzeń nastroju, fobii społecznej, zaburzeń lękowych, PTSD, czy zaburzeń odżywiania. Przyglądano się także relacji terapeutycznej w terapii online. Uczestnicy terapii online nie zaobserwowali istotnych różnic w satysfakcji z relacji terapeutycznej w porównaniu do terapii prowadzonej „twarzą w twarz”. Badacze wskazują, że w określonych powyżej trudnościach i zaburzeniach terapia prowadzona przez Internet jest nie mniej skuteczna niż tradycyjne spotkanie w gabinecie – mówi Joanna Gutral, psycholożka i psychoterapeutka poznawczo-behawioralna.

Nowe potrzeby dostrzegły to również firmy. 53 proc. z przedsiębiorstw zapytanych przez National Alliance of Healthcare Purchaser Coalitions wprowadziło dodatkowe programy dla polepszenia zdrowia psychicznego pracowników. PwC umożliwił swoim pracownikom darmowy dostęp do coachów, SoFi zasponsorował sześć sesji terapeutycznych, a Salesforce stworzył nawet dedykowaną aplikację do medytacji. Inne firmy skupiły się na technice mindfulness. TransferWise pokrywa połowę kosztów subskrypcji wspierającej ją aplikacji Headspace, a Benecard bierze na siebie trzymiesięczny abonament.

Terapie online pomagają odnaleźć równowagę w nowym środowisku, gdzie dom nieustannie przenika się z pracą. Może to skutkować mniejszym skupieniem na bezpieczeństwie, które zwłaszcza teraz wystawiane jest na próbę przez hakerów. Jak im się nie dać opisuję w tym artykule.

Praca zdalna w kawiarniach

Więzy społeczne

Przed koronawirusem praca była nie tylko siedzeniem przed komputerem od rana do wieczora i wypełnianiem excelowych tabelek. W razie pytań mogliśmy podejść do biurka kolegi, aby rozwiać wątpliwości, socjalizowaliśmy się, dowiadywaliśmy o wyzwaniach współpracowników, poznawaliśmy ich zamiłowania i sposoby na spędzanie czasu wolnego. Dawało nam to oddech w codziennej pracy i przynosiło wskazówki w planowaniu własnego rozwoju.

W psychologii znany jest nawet efekt dystrybutora wody opisujący spontaniczne interakcje pomiędzy współpracownikami, którzy spotykają się w kuchni. Badania pokazały, że może on odpowiadać za nawet 10-procentowy wzrost produktywności. Niestety obecnie zostaliśmy pozbawieni takich wzajemnych stosunków.

Można je jednak do pewnego stopnia przenieść do świata cyfrowego. Firmy mają przecież swoje rytuały. Co kwartał spotykają się, aby omówić strategię czy progres całego przedsiębiorstwa. Zespoły zaczynają każdy dzień od szybkiego stand-upu, a pod koniec dnia podsumowują progres. Wszystko to można przenieść do świata cyfrowego. Część firm, z którymi współpracuję organizuje, wirtualny open office, kiedy managerowie przez godzinę dostępni się dla swoich podwładnych, aby omówić dowolne problemy, z którymi przychodzą. Inne firmy organizują tzw. coffee-calle, 15-minutowe, krótkie sesje, w których czasie pracownicy mogą dzielić się wrażeniami z home office czy dyskutować na dowolne tematy. Na Zoomie czy Webex powstają książkowe kluby dyskusyjne lub grupy, które umawiają się zdalne sesje filmowe, mające zastąpić kinowe doświadczenie.

Wciąż nie zastąpi to bliskości drugiego człowieka, jednak dobry zestaw do rozmów konferencyjnych może można traktować jako niezbędny substytut na home office. Dobrze wpasuje się tu wymieniony wcześniej HP Elitebook x360 G7, który dysponuje kamerą 720p, a także trzema mikrofonami: dwa z nich „zbierają” wypowiedzi użytkownika, a trzeci – skierowany w przeciwną stronę – wychwytuje zakłócenia, które trzeba wyciszyć.

Laptop wyposażony jest dodatkowo moduły komunikacji Wi-Fi 6 i 5G, które umożliwiają szybką łączność. To o tyle ważne, że badacze udowodnili, że lag równy zaledwie 1,2 sekundy sprawia, że ludzie biorą rozmówcę za mniej przyjaznego i skupionego na rozmowie. A przecież chodzi o to, aby w czasie pracy zdalnej wzajemnie się wspierać. Zarządzający mają wprost komunikować wyzwania, przez które przechodzi firma i transparentnie podchodzić do polityki zwolnień, a ich podwładni dbać o morale wszystkich w zespole. W końcu wszyscy płyniemy na tym samym statku, a portu wciąż nie widać z bocianiego gniazda.

*Materiał powstał we współpracy z marką HP.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst