Gry  / Artykuł

Beta testy Shadowlands ruszają w przyszłym tygodniu. Blizzard sypnął informacjami o dodatku do World of Warcraft

W trakcie wydarzenia Shadowlands Developer Update Blizzard podzielił się garścią informacji na temat nadchodzącego dodatku do World of Warcraft.

Branża growa, tak jak każda inna, dostała po kieszeni przez epidemię koronawirusa. Najlepiej, paradoksalnie, wyszły na tym firmy, które robią po cichu swoje i nie zdradzają szczegółów np. planowanych dat premier.

Tak właśnie jest z Blizzardem i jego słynnym „jak będzie gotowe”. Kiedy wychodzi Overwatch 2? Nikt nie wie. Za to wiemy, mniej więcej, kiedy wychodzi wyczekiwany dodatek do World of Warcraft, czyli Shadowlands.

Dlaczego wyczekiwany? Bo wiąże się z nim wiele nadziei, w szczególności powrotu do jakości tzw. retail czyli „półkowej” wersji WoW. Nie da się ukryć, że serca graczy skradł nie ostatni dodatek - ale World of Warcraft Classic, czyli surowy, i siermiężny, ale mający swój urok powrót do „waniliowego” Warcrafta.

W roli prowadzących wirtualne spotkanie Shadowlands Developer Update wystąpili John Hight i reżyser gry Ion Hazzikostas.

Oto czego się dowiedzieliśmy.

Beta testy World of Warcraft: Shadowlands wystartują już w przyszłym tygodniu

Jeśli masz ochotę poznać świat Krain Cieni wcześniej, masz szczęście. Rozpoczyna się etap publicznej bety. Każdy, kto w panelu konta w Battle.net ma zaznaczoną opcję chęci grania w wersje beta, ma szansę dostać zaproszenie. Należy również mieć aktywną subskrypcję World Of Warcraft.

Pierwsze zaproszenia zostaną rozesłane już w przyszłym tygodniu. Podczas bety maksymalny poziom postaci zostanie zwiększony do 60 poziomu, a większość elementów i mechanik gry jest już na gotowa. Gracz będzie miał możliwość stworzenia postaci przygotowanej do grania w Shadowlands.

Warto przypomnieć, że w Shadowlands rozwój postaci zostanie zupełnie przemodelowany. Osoby, które po raz pierwszy grają w WoW rozpoczną od startowych poziomów w Exile’s Reach, by następnie być gotowymi na zawartość z Battle For Azeroth, a później na Shadolands - te dwa dodatki stanowią całość fabularną.

Natomiast gracze, którzy znają już grę, będą mogli mogli wybrać za pomocą jakiego dodatku chcą dojść do poziomu 50 potrzebnego do przejścia do krain cieni.W ten sposób „wylevelujemy” grę w dowolnym ulubionym dodatku.

Wiemy, jak wygląda edycja kolekcjonerska Shadowlands

Pudełko edycji kolekcjonerskiej Shadowlands będzie pasować rozmiarami i stylem do pozostałych. Jest jednak bajecznie kolorowe i pokryte mieniącym się w świetle materiałem. Przód jest inspirowany - mały spoiler - sceną w której Sylwanas niszczy szyszak Króla Lich. Z boku mamy symbole tzw. covenantów - odpowiedników frakcji w tym dodatku.

A co znajdziemy w środku? Oprócz zwykłej garści dodatków elektronicznych i kodu na 30 dni gry mamy fizyczne dobra:

  • Album z obrazami z gry w twardej oprawie.
  • Zestaw czterech przypinek - symboli covenantów (Ion zażartował, że jak wybierzemy jedną, pozostałe ulegną zniszczeniu - nawiązał w ten sposób do faktu, że w grze będziemy mogli wybrać tylko jednego z covenantów).
  • Podkładkę pod myszkę.
  • Ścieżkę dźwiękową gry.

Jak to mówili w Czarnobylu, not great, not terrible.

Kiedy premiera World of Warcraft: Shadowlands?

Gra zadebiutuje w 2020 roku, prawdopodobnie jesienią. Co to oznacza? Że powinna pojawić się w sklepach przed 24 grudnia, początkiem kalendarzowej zimy. Lepsza taka informacja niż żadna.

Wsparcie covenanta zaowocuje własnym terenem w grze

Podobnie jak w przypadku poprzednich dodatków (farma w Pandarii, czy garnizon w Dreanor), będziemy mieli własne miejsce, w którym odsapniemy i zlecimy misje.

Zależnie od tego, na jakiego covenanta postawimy w grze, nasz teren będzie czymś innym. Sanctum - bo tak zbiorczo nazywać się będzie nowa miejscówka - różnić ma się diametralnie pomiędzy covenantami - nie tylko wyglądem ale i tym, co będziemy mogli tam robić.

Misje zlecane w grze mają się różnić od tych znanych z poprzednich dodatków, i będą przedstawione na dwuwymiarowej interaktywnej planszy w formie mini-gry.

The Maw ma być terenem na początku i końcu gry

Na początku gry uciekamy z The Maw z rąk „Jailera” który więzi dusze. Po przejściu całej gry możemy tam wrócić - będzie to groźny i nieprzyjazny graczom teren gry końcowej w Shadowlands. Podobno ma być hardcorowo - grozi nam tam śmierć dosłownie z każdej strony.

Zaraz. Ale przecież już jesteśmy w krainie umarłych? No tak, Shadowlands mogą być rzeczywiście ciekawym fabularnie dodatkiem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst