Kosmos  / News

Starlinki będą miały towarzystwo. SpaceX zabierze na orbitę satelity obserwujące Ziemię

Podczas najbliższego startu satelitów konstelacji Starlink, na szczycie rakiety Falcon 9 znajdą się także trzy dodatkowe satelity firmy Planet, które będą fotografowały Ziemię. Tak samo będzie podczas kolejnego startu zaplanowanego na lipiec.

Planet to firma oferująca satelitarne zdjęcia Ziemi dla przedstawicieli różnych branż takich jak rolnictwo, energetyka, leśnictwo czy gospodarska morska. Klienci firmy zazwyczaj oczekują aktualnych i precyzyjnych zdjęć wybranych fragmentów powierzchni Ziemi. Dzięki istniejącej konstelacji satelitów SkySat, jaką Planet zakupiło od Google w 2017 r. , właśnie taki produkt jest im w stanie zaproponować.

Patrząc rozwojowo, przez ostatnie 6 miesięcy Planet obniżała orbitę swoich satelitów z 500 km na 450 km. Dzięki zmniejszeniu odległości możliwe było poprawienie szczegółowości zdjęć. Teraz na zdjęciach można dostrzec obiekty o rozmiarach 50 cm (wcześniej było 80 cm). Różnica nie wydaje się wielka, ale w rzeczywistości dopiero teraz można rozpoznać czy samochód na zdjęciu jest osobowy czy ciężarowy, a to już znacząca różnica np. dla systemów planowanych samochodów autonomicznych.

Rozdzielczość to jedno, a aktualność zdjęć to drugie

Klienci z pewnością docenią wyższą rozdzielczość zdjęć, ale równie ważna jest dla nich częstotliwość odświeżania zdjęć przez dostawcę. Krótsze odstępy między kolejnymi zdjęciami pozwalają klientom badać i charakteryzować zmiany wprowadzane przez człowieka czy nieoczekiwane wydarzenia.

Dzięki nowym sześciu satelitom SkySat, firma Planet będzie w stanie fotografować dowolne miejsce na Ziemi średnio 7 razy dziennie, przy czym niektóre lokalizacje będą fotografowane nawet 12 razy dziennie. W ten sposób firma będzie w stanie szybko reagować na nagłe wydarzenia w dowolnym miejscu na świecie. W ubiegłym tygodniu Planet jako pierwszy operator satelitarny wykonał z orbity zdjęcie napisu Black Lives Matter namalowanego na drodze prowadzącej do Białego Domu. Napis powstał zaledwie kilka godzin wcześniej.

Tymczasem pojawia się SpaceX

Do niedawna głównym problemem w rozwoju konstelacji satelitarnych były koszty wynoszenia satelitów na orbitę. Wszystko zmieniło się gdy SpaceX zaoferował zewnętrznym firmom miejsce na szczycie swoich rakiet Falcon 9 wynoszących na orbitę satelity konstelacji SpaceX. W ten sposób firmy zewnętrzne otrzymują niskie stawki za wyniesienie ładunku, a SpaceX amortyzuje część kosztów wyniesienia swoich satelitów na orbitę. Zważając na plany Elona Muska obejmujące wyniesienie na orbitę minimum 12 000 Starlinków, to każda możliwość obniżenia kosztów jest warta uwagi.

Mike Safyan, wiceprezes Planet przyznał, że opcję rozszerzenia konstelacji SkySat zaczął rozważać dopiero wtedy gdy SpaceX drastycznie obniżył koszty wynoszenia satelitów na orbitę. Obecnie wyniesienie 1 kg satelity w ramach lotu łączonego ze Starlinkami kosztuje zaledwie 500 dol.

Powyższy przykład jest doskonałą ilustracją tego do czego prowadzi rozwój rakiet i nowych technologii. Choć Elon Musk cały swój PR dotyczący SpaceX buduje na obrazie misji marsjańskich i księżycowych, to w rzeczywistości korzystają także na tym takie firmy jak Planet, które z kolei pozwalają lepiej dbać o naszą planetę, a tym samym o nas wszystkich.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst