Tech  / News

Klucz do sukcesu Windows Mixed Reality zawiera dwa elementy. Microsoft właśnie pokazał oba

Windows 10 już niedługo stanie się poważną platformą uruchomieniową dla aplikacji do rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości. Zdaniem Microsoftu, to ma być następna Wielka Rzecz. Jest już i sprzęt, i oprogramowanie.

Microsoft zorganizował konferencję prasową, na której pochwalił się swoimi kolejnymi osiągnięciami jeśli chodzi o wdrażanie Windows Mixed Reality. Po pierwsze ogłosił, że zapowiedziane wcześniej zgodne z tą platformą gogle są już dostępne w przedsprzedaży u partnerów sprzętowych Microsoftu. Po drugie, ogłosił dołączenie Samsunga do tej inicjatywy. W efekcie oferta zgodnych gogli, nie licząc HoloLens, prezentuje się następująco:

  • Acer Windows Mixed Reality Headset – 399 dol.
  • Dell Visor – 449 dol.
  • HP Windows Mixed Reality Headset – 449 dol.
  • Lenovo Explorer – 399 dol.
  • Samsung HMD Odyssey – 499 dol.

Co Samsung chce wnieść do Windows Mixed Reality?

Windows Mixed Reality

Kosztujące 500 dol. gogle, oczywiście. Ich nazwa to HMD Odyssey i składać się będą z dwóch wyświetlaczy AMOLED ze 110-stopniowym polem widzenia. To ciekawy sprzęt, bo wyświetlacze organiczne oferują znacznie większy kontrast od ciekłokrystalicznych, co w połączeniu ze wspomnianym szerokim polem widzenia zapewni bardziej komfortowe doznania niż większość konkurencyjnych gogli Windows Mixed Reality.

Samsung, jak twierdzi, projektował swoje gogle wspólnie z Microsoftem. Z kolei system dźwiękowy dla Samsung HMD Odyssey zaprojektowała firma AKG. Podczas konferencji Samsung zapewnił, że widzi w Windows Mixed Reality przyszłość. Chciałbym podzielać entuzjazm tej firmy, bowiem jak na razie wyraźnie moja ignorancja postrzega całe przedsięwzięcie jako nowego Kinecta. Czyli coś świetnie pomyślanego, genialnie zaprojektowanego, dobrze wycenionego i zupełnie nikomu niepotrzebnego. Bardzo jednak chcę się mylić.

Microsoft ogłosił też, że kupił firmę AltSpaceVR, specjalizującą się w rozwiązaniach dla wirtualnej rzeczywistości. Wprowadził też możliwość testowania gier ze SteamVR, który – wedle zapowiedzi – będzie zgodny z Windows Mixed Reality.

Zakup AltSpaceVR ma uczynić mieszaną rzeczywistość bardziej… towarzyską.

AltSpaceVR będzie zajmować się budowaniem rozwiązań do spotkań w wirtualnej rzeczywistości. Będziemy mogli dzięki temu rozwiązaniu spotkać się, oglądać filmy, ćwiczyć jogę, tańczyć czy uczestniczyć w wirtualnych wydarzeniach kulturalnych. To akurat ciekawy trop, jeśli chodzi o wirtualną rzeczywistość, którym podąża również Facebook.

Współpraca ze SteamVR opóźniona, ale ponoć się opłacało.

Valve planuje wspólnie z Microsoftem promować gry dla wirtualnej rzeczywistości i chce, by te w pełni wykorzystywały środowisko Windows Mixed Reality. Jak ogłosił Microsoft, od dziś każdy twórca gier dla SteamVR może je testować na goglach do mieszanej rzeczywistości. Jeszcze w tym roku pojawi się również wersja beta dla konsumentów.

Wśród zgodnych gier znajdziemy takie tytuły jak Superhot VR, Job Simulator i Fallout 4 VR. Microsoft ze swojej strony zapewni grę Halo: Recruit, która również będzie dostępna na platformie Steam.

A ja nadal nie wierzę, że to ma sens.

Gdy po raz pierwszy założyłem gogle HoloLens pisałem, że to urządzenie zmieni świat. Moja wizja była… poprawna. Microsoft faktycznie zaprezentował coś nie z tej ziemi, potencjał tego urządzenia i towarzyszącego mu oprogramowania był i jest gigantyczny. Zakładałem jednak, że technika ta będzie nadal rozwijana w imponującym tempie. Tymczasem jedyne czego się doczekaliśmy z praktycznego punktu widzenia, to kilka nowych aplikacji oraz tańsze i bardziej prymitywne sprzęty. Microsoft traci wielką przewagę, jaką zbudował.

Nie to, żeby konkurencja miała coś bardziej rewolucyjnego. Telefony z Androidem i iOS-em są znacznie bardziej prymitywne od HoloLens czy czegokolwiek ze świata Windows Mixed Reality. Tyle że te urządzenia nosimy w kieszeni, lubimy je i i tak ich używamy do innych celów. Kto z was schowa gogle do mieszanej rzeczywistości do plecaka? Albo w ogóle chciałby w nich siedzieć, nawet w domu? Zobaczę las rąk? Nie? No właśnie…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst