Tech  / Felieton

20 lat www za nami, a czy za 20 lat będą jeszcze strony internetowe?

20 lat temu CERN uruchomił pierwszą na świecie stronę internetową, dziś swoje własne www może mieć każdy, a przede wszystkim większość z nas nie wyobraża sobie codziennego życia bez korzystania z zasobów stron internetowych. Czy jednak w świecie mobilnym jest miejsce na www? Czy strony przetrwają kolejne 20 lat?

20 lat to dla techniki szmat czasu- jeśli spojrzymy wstecz to w tym okresie wydarzyło się niezwykle dużo i zaszły diametralne zmiany, w ciągu dwóch dekad kilkukrotnie zmienialiśmy nasze przyzwyczajenia internetowe, a sieć z rozwiązania dla naukowców stała się w wielu rejonach świata tak samo niezbędna do życia jak woda w kranie i prąd. Choć oczywiście nawet w tych rozwiniętych regionach świata nadal często brakuje kanalizacji, występują przerwy w dostawach energii, a internet dla wielu zwłaszcza starszych osób jest tylko fanaberią, to jednak znacząca część populacji tego świata miała okazję z niego skorzystać.

internet-pierwsza-www

Na podstawie tego co wydarzyło się na przełomie ostatnich 20 lat, a zwłaszcza mobilnej rewolucji jaka dokonuje się od 6 lat, trudno jest prorokować co do losów w kolejnej dekadzie. Choć wiele rzeczy jest stałych to dwa, trzy nowe produkty i internet może iść w zupełnie inną stronę niż nam dziś się wydaje.

Osobiście jestem zwolennikiem teorii końca klasycznych stron www. Mimo tego, że obecnie większość swojego czasu spędzonego przed komputerem lub tabletem poświęcam na przeglądanie zasobów internetu przy użyciu przeglądarki internetowej, to w aplikacjach upatruję przyszłości. Wierzę, że będą one znacząco się rozwijać i zastąpią nam większość tradycyjnych stron internetowych, ewentualnie to same strony internetowe będą ewoluować w kierunku aplikacji webowych. Tylko niewielka część pozostanie w formie, jaką znamy dziś.

Obecnie jesteśmy właśnie świadkami tej dwutorowej drogi ku sieci aplikacji. Mamy Facebook Home na Androida, który porzuca klasyczną stronę na rzecz rozbudowanego interfejsu ściśle zintegrowanego z naszym smartfonem, mamy też Google Glass, które będzie bazowało na treściach z sieci ale przy użyciu własnego interfejsu. Drugą ścieżką są zaawansowane aplikacje implementowane na stronach internetowych. Microsoft właśnie testuje webowy interfejs Skype’a zintegrowany z Outlookiem. Choć obie usługi wywodzą się z klasycznych okienkowych aplikacji, teraz trafiają do sieci.

mobile_apps

Aplikacje już dziś królują na smartfonach, a za sprawą Windows 8 mają szansę dokonać zmian w użytkowaniu tradycyjnych komputerów. Jednocześnie szykują nam się debiuty Firefox OS i Ubuntu Phone – te urządzenia bazują na sieciowych aplikacjach. Należy jednak zwrócić uwagę, że choć wciąż będą one miały coś wspólnego z stronami internetowymi, to jednak będą to aplikacje.

Jeśli strony internetowe nie odejdą do lamusa w ciągu dwóch dekad to może się tak stać z adresami internetowymi. Kto z nas obecnie wpisuje adresy stron, które odwiedza? Jeśli już to i tak wspierany jest przez wyszukiwarkę internetową. Istnieją tysiące domen, które kiedyś się wyczerpią, a już teraz widzimy liczne próby zmian ze strony organizacji zarządzających. Za 20 lat domeny dla użytkownika końcowego mogą zupełnie przestać istnieć.

Trudno jest sobie wyobrazić internet za 20 lat, nawet za 10 czy za 5. Z drugiej strony czy ten internet z 2008 roku był tak inny od tego jaki dziś znamy? Dekadę temu nie było w nim YouTube’a czy Facebooka – jednak mieliśmy już Allegro, Filmweb, Onet, Wikipedię, Google itp..

Jeśli spojrzymy na internet taki jaki jest dziś i na tą jedyną stronę sprzed 20 lat dojdziemy do wniosku, że dokonała się rewolucja, jednak patrząc na to przez pryzmat kolejnych lat zauważymy, że był to już tylko rozwój tego co zostało nam przedstawione 20 lat temu. W takim razie i za 20 lat będziemy oglądać zapewne zupełnie inny, pewnie jeszcze ciekawszy, a zarazem bardziej przerażający cyfrowy świat i będziemy z nostalgią wspominać obecny kształt internetu. Jednak już w tej chwili ważą się losy jaką ścieżkę obierze on na kolejne lata i jak będzie wtedy wyglądał. To nie będzie rewolucja to będzie cyfrowy świat na jaki sami sobie stworzymy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst