Tech  / News

Samung Galaxy S4Ti, czyli Tizen w natarciu. Wcześniej niż się spodziewaliśmy

UWAGA: Poniższy tekst to primaaprilisowy żart!

Samsung zalewa rynek mnóstwem urządzeń, ale nawet premierą swojego flagowca nie zaskoczył fanów. Ten produkt to tak naprawdę tylko odświeżony model z zeszłego roku. Okazuje się jednak, że koreańska firma do ostatniej chwili trzymała asa w rękawie. Nowe urządzenie nie zadziwia jednak specyfikacją ani wyglądem, a oprogramowaniem. Powitajcie Samsunga Galaxy S4Ti!

Samsung Galaxy S4 to najnowszy smartfon w ofercie koreańskiego producenta. Posiada on nieco większy ekran od poprzednika, o przekątnej 5 cali i imponującej rozdzielczości HD 1080p. Oprócz tego znajduje się w nim czterordzeniowy, lub w innej wersji nawet podwójne czterordzeniowy układ, który dopełnia 2 GB pamięci RAM oraz wszystkie niezbędne moduły łączności bezprzewodowej. Mimo to nie wywołał on jednak efetktu “wow” a projektanci postanowili na sprawdzone, plastikowe wzornictwo. Podobne wrażenie robi też jego mniejszy brat.

Jest nim zapowiedziany już Galaxy S4 Mini, którego obecność w ofercie nie jest zbytnim zaskoczeniem. Cieszy, że w przeciwieństwie do modelu S3 Mini z poprzedniej generacji, posiada on podzespoły przynajmniej zbliżone osiągami do większego brata, przy zachowaniu rozsądnej przekątnej ekranu 4 cale. Naturalnie nie są to te same “bebechy” jak w SGS4, ale chętni na mniejszy model dostaną smartfon wyposażony w czterordzeniowy procesor, 1 GB pamięci RAM, rozdzielczość ekranu 720p i najnowszego Androida.

Samsung Galaxy S 4Ti przyłapany na stronach Amazonu. Obecnie oferta zniknęła już z sieci.
Samsung Galaxy S 4Ti przyłapany na stronach Amazonu. Obecnie oferta zniknęła już z sieci.

Widać jednak wyraźne, że Samsung przestał tak naprawdę zwracać uwagę na szczegóły techniczne i nie zawraca nimi głowy swoim klientom. Po prezentacji nowego flagowca, na której ani razu nie padły nazwy Google albo Android, Mateusz przewidywał, że kolejna generacja flagowego smartfona Samsunga całkowicie zrezygnuje z Androida. Okazało się, że się pomylił. Samsung zdecydował porzucić system z zielonym robotem w przeciągu kilku miesięcy!

Oczywiście smartfony z Androidem nadal będą produkowane i sprzedawane. Do oferty natomiast trafi dodatkowy model. Nosić będzie nazwę Galaxy S4Ti i z pozoru niczym nie będzie się różnić od kuzyna. Dla odróżnienia zastosowano inną, grafitową wersję kolorystyczną. Bryła telefonu pozostanie ta sama, pasować będą do niego wszystkie akcesoria i nie zmienią się podzespoły. Pojawi się na nim zupełnie inne oprogramowanie. Na pokładzie nie pozostanie w nim ślad Androida ani usług Google, a wszystko będzie działać pod kontrolą systemu Tizen, który jest duchowym spadkobiercą poprzedniego autorskiego systemu Samsunga, który nosił nazwę bada.

System bada nie zdobył popularności, ale i tak jeszcze nie tak dawno temu sprzedawał się lepiej niż agresywnie promowany Windows Phone od Microsoftu będąc wyłącznie drugoplanowym projektem tylko jednego producenta. A ponieważ od premiery Nexusa 4 wykonanego przez LG widać ewidentne tarcia na linii Samsung-Google, odejście Koreańczyków od zielonego robota nie jest zaskoczeniem. Zaskoczeniem jest tylko to, że stało się to tak szybko.

Samsung Galaxy S4Ti - Wersja z Tizenem
Samsung Galaxy S4Ti - Wersja z Tizenem

Wykorzystany zostanie do tego system Tizen, wykupiony przez Samsunga i po cichu rozwijany od kilku miesięcy. Wszystkie usługi z “S” w nazwie zostaną na niego przeportowane. Już na starcie dostaniemy rozbudowany aparat, wsparcie dla S Translatora czy asystenta S Voice oraz niemal wszystkie inne nowości z SGS4. Wygląd menu ma być zbliżony do Androida z kosmetycznymi zmianami. Sam telefon ma być też tańszy o blisko 100 dolarów w wolnej sprzedaży, a za nim mają przyjść tańsze modele z Tizenem z niskiej i średniej półki.

Obawy może budzić brak dostępu do sklepu Google Play, ale... przecież Samsung posiada własny sklep Samsung Apps! Podobnie jak to ma miejsce w przypadku najnowszego BlackBerry 10, deweloperzy będą mogli w prosty sposób portować swoje aplikacje na system Samsunga. Firma po cichu rozpoczęła zresztą współpracę z kluczowymi deweloperami. Na start możemy spodziewać się takich dedykowanych aplikacji jak Instagram, Facebook, Twitter, Foursquare oraz Angry Birds Star Wars. Łącznie kilkadziesiąt tysięcy pozycji.

Samsung Galaxy S4Ti - Wersja z Tizenem
Samsung Galaxy S4Ti - Wersja z Tizenem

Na liście są to partnerzy, którzy do tej pory niechętnie wyrażali się o pomyśle stworzenia apliacji na systemy Microsoftu i BlackBerry. To świadczy o sile Samsunga. Jest duża szansa na sukces nowej platformy, skoro deweloperzy już teraz poświęcają jej tyle czasu. A wybiegając w przyszłość zastanawiam się, czy dojdzie do sytuacji gdy swoje aplikacje na platformę Samsunga stworzy... Google? Nie jest to wykluczone, skoro Mapy, Gmaila, Chrome, Drive i kilka innych można znaleźć nawet na iPhonie.

To wszystko brzmi niewiarygodnie? Przecież już w przypadku Pierwszego Galaxy S powstały dwa telefony, które na nim bazowały. Jednym z nich był Nexus S, czyli pierwszy smartfon wyprodukowany przez koreańską firmę na zlecenie Google. Co prawda działał on pod kontrolą czystego Androida, ale przecież drugim urządzeniem był model Wave. Ten z kolei działał już w oparciu o system bada, który wyglądał bliźniaczo do nakładki TouchWiz.

Powstanie tańszej wersji Galaxy S4Ti bez Androida ma duży sens. Pozwoli to na popularyzację Tizena, który najpewniej docelowo zastąpi system Google i pozwoli Samsungowi na większą niezależność. Nawet jeśli w krótkiej perspektywie przyniesie to straty, to szansę na zdobycie lwiej części rynku przez Samsunga za pomocą w pełni własnych produktów. Google ma się czego obawiać.

Jeśli Tizen będzie czerpał z Androida to co najlepsze, eliminując jego błędy, może w przeciągu kilku lat zdominować rynek.

UWAGA: Powyższy tekst to primaaprilisowy żart! Możliwość komentowania została wyłączona 2 kwietnia.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst