Tech

Kwejk popularniejszy niż Demotywatory - mamy potwierdzenie

W Polsce modę na serwisy z obrazkami, zwłaszcza tymi zabawnymi, zapoczątkowały na dobrą sprawę Demotywatory. Ten zagraniczny format przeniesiony na polski grunt w pewnym momencie znał niemal każdy internauta. Jednak mamy już nowego króla stron-agregatorów grafik: Kwejka.

Kwejk od początku istnienia budzi kontrowersje. Serwis rozwinął się w błyskawicznym tempie, przeżywał perypetie związane z wycinaniem  adresów stron, z których pochodzą obrazki, ale nic nie stało na przeszkodzie w zdobywaniu popularności. Nie byłoby w zasadzie w tym nic ciekawego, gdyby nie pewien niemal historyczny z punktu widzenia polskiego internetu wymiar.

Demotywatory są już kultowe. To nic, że od miesięcy, a nawet lat, ciężko na stronie znaleźć coś naprawdę oryginalnego, zabawnego czy poruszającego – obrazki z czarną ramką i charakterystycznym białym podpisem jeszcze 2-3 lata temu były wszędzie i każdy chciał mieć własną kopię „demotów”. Był to pierwszy tak mocny serwis prócz serwisów grup medialnych, serwis, który potwierdził, że w polskiej sieci można zrobić coś dynamicznego i przebojowego, choć niekoniecznie oryginalnego.

Teraz pałeczkę lidera przejmuje Kwejk. Pod względem obecności w świadomości internautów Kewjk stał się też już niemal kultowy, choć młody. Jego niemal równoległy rozwój wraz z międzynarodowym królem obrazkowej prokrastynacji – 9gagiem – potwierdził, że polscy internauci wolą nasze, rodzime odpowiedniki.

Powtórzę – z perspektywy internautów nie ma w tej informacji nic specjalnie ciekawego, jednak twórcy stron i pretendenci do tworzenia popularnych, internetowych usług mogą się z tego czegoś nauczyć. A to, że na każdy serwis, nawet wcześniej bijący rekordy, zawsze przychodzi czas wiadomo nie od dziś. Internet zmienia się dynamicznie i serwisy, które nie potrafią się dopasować do nowych realiów i nie rozwijają się razem z siecią tak naprawdę się cofają.

 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst