To przykład gwiezdnego kanibalizmu. Czarna wdowa 3000 lat świetlnych od Ziemi
Naukowcy z Kalifornii odkryli właśnie na nocnym niebie kolejny przypadek gwiezdnego kanibalizmu. Po raz pierwszy jednak udało się go odkryć tak blisko. No, chyba że to coś zupełnie innego.
Żyrafa i Jednorożec odstawiły niezły numer. Prawdziwe gwiazdy udają czarne dziury
Naukowcy poszukujący czarnych dziur w celu ich lepszego poznania wszędzie widzą potencjalne kandydatki na czarne dziury. Czasami nawet tam, gdzie ich w ogóle nie ma.
Potężna planeta krążąca wokół masywnego układu podwójnego. Tam nie powinno być żadnych planet
Beta Centauri to gwiazda, którą na południowym nocnym niebie można wskazać palcem, jest ona bowiem widoczna gołym okiem. W rzeczywistości tak naprawdę jest to układ dwóch gwiazd krążących wokół wspólnego środka masy. Jeszcze do niedawna naukowcy nie brali takich gwiazd pod uwagę, poszukując planet pozasłonecznych. Zakładano, że wokół tak masywnych, gorących i młodych gwiazd planet raczej nie ma. Cóż, teraz sytuacja się zmieniła.
Do gwiazdy wpadła czarna dziura. Problem w tym, że zazwyczaj jest odwrotnie
Nietypowego odkrycia dokonali astronomowie analizujący dane z przeglądu nieba wykonywanego za pomocą sieci Very Large Array. Chwilę zajęło, zanim naukowcy ustalili co tam tak naprawdę się stało.
Planety, które mają dwa słońca nie dawały spokoju naukowcom. Wreszcie wiemy, jak one powstają
O tym, że istnieją planety krążące wokół gwiazd należących do układów podwójnych lub nawet układów wielokrotnych wiemy już od dawna. Naukowcy jednak do dzisiaj zastanawiają się jak w takim chaotycznym otoczeniu takie gwiazdy mogą się formować. Badacze z Cambridge właśnie opracowali model tego procesu.
Gdyby były tam planety, mieszkańcy widzieliby 6 słońc w różnych rozmiarach. Naukowcy odkryli prawdziwą perełkę
TESS, następca kosmicznego teleskopu Kepler, od początku swojej pracy w 2018 r. dokonał już wielu odkryć, ale to, co udało mu się dostrzec teraz bije poprzednie odkrycia na głowę. I co ciekawe nie jest to kolejna planeta pozasłoneczna, choć właśnie do ich badania został stworzony.
Czarne wdowy na czarnym niebie. Radioteleskop w Arecibo odkrył gwiazdy pożerające swoich partnerów
Pod koniec 2020 roku wskutek zerwania lin podtrzymujących instrumenty naukowe, zniszczeniu uległ radioteleskop w Arecibo, do niedawna największy radioteleskop na świecie. Choć nie wiadomo jeszcze, czy zostanie odbudowany, to zebrane przez niego dane wciąż dostarczają fascynujących informacji o przestrzeni kosmicznej.
W 1670 r. na niebie pojawiła się nowa gwiazda. Zniknęła rok później. Do dziś nie wiadomo, czym była
W 1670 r. na nocnym niebie w gwiazdozbiorze Liska rozbłysła nowa gwiazda. W ciągu kolejnych kilku miesięcy jasnością zrównała się z Gwiazdą Polarną, a następnie zaczęła ciemnieć, aby zniknąć całkowicie po roku. Teraz naukowcy dowiedzieli się o niej czegoś zaskakującego.
Najbliższa czarna dziura 1000 lat świetlnych od Ziemi najprawdopodobniej… wcale nie istnieje
Kilka miesięcy temu, w maju, naukowcy poinformowali o odkryciu najbliższej jak dotąd czarnej dziury. Obiekt ten oddalony od nas o nieco ponad 1000 lat świetlnych stanowi element układu potrójnego. A przynajmniej tak się wydawało.
Istnieją tylko przez chwilę. Tak wyglądają Gwiazdy Wolfa-Rayeta skąpane w spirali pyłu
Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney przeprowadzili obserwacje bardzo egzotycznej pary gwiazd. Jeszcze niedawno gwiazdy te wyglądały zupełnie inaczej, wkrótce nie będą wglądały tak jak dzisiaj.