Wraz ze zmianą właściciela następują nowe porządki w internetowym sklepie CDP.pl. Wszystkie cyfrowe dobra, jakie zostały przez was nabyte na tej popularnej platformie znikną z waszych wirtualnych półek. Macie czas do 30 kwietnia, aby pobrać je do pamięci komputera.
Co dalej z CDP.pl? Jest chętny, a na stole leżą 3 bańki
CD Projekt ma swojego GOG-a, Wiedźmina, może kiedyś – miejmy nadzieję – będzie miał Cyberpunka 2077. Ale skończyli już ze swoją pionierską specjalizacją, czyli wydawaniem gier. Tak powstał Chocapic CDP.pl.
Szybki powrót. Merlin zmartwychwstał i w dwa lata ma zarobić 100 mln zł
Merlin, niegdyś jeden z najpopularniejszych sklepów internetowych w Polsce, znalazł się nad krawędzią przepaści. Jego włodarze nie zrobili strategicznego kroku do przodu. Zamiast tego na chwilę wycofali się, by powrócić na właściwą drogę. Teraz czeka ich walka o odzyskanie zaufania klientów i dawnych zysków.
To może być ostatnia szansa Merlin.pl na wyjście na prostą
Merlin to marka właściwie już legendarna. Kryje się pod nią jeden z pierwszych polskich sklepów internetowych. Niegdyś znany i ceniony, dziś walczy o byt. I właśnie składa wniosek o upadłość.
Po sklepach znowu pałętają się święci Mikołajowie i przepychają z krążącymi wokół aniołkami. Przynajmniej ludzie mają robotę. Jak się pojawią hologramy, to znowu wzrośnie bezrobocie.
Kupisz jedzenie przez Internet i odbierzesz je w automacie szybciej niż myślałeś. Lodówkomaty mają niespodziewaną konkurencję
Polacy jeszcze nie wyrobili sobie dobrze nawyku kupowania jedzenia przez Internet, a już na tym rynku zaczyna robić się gęsto. Wszystko za sprawą grubych ryb, które biją się o portfele konsumentów.
Przemiana CDP.pl rodzi wiele pytań, na które odpowiada nam CEO firmy, Michał Gembicki
Wczoraj ogłoszono start nowej wersji serwisu CDP.pl. Michał Gembicki, CEO firmy ma ambicję nie tylko konkurować z Empikiem i Merlinem, ale też w perspektywie najbliższych dwóch lat przegonić oba sklepy. Zadaliśmy mu kilka pytań na temat nowego internetowego sklepu na mapie polskiego internetu.
Merlin chce być jak Amazon. Księgarnia zapowiada własny czytnik Merbook wraz z ekosystemem usług
Światowy rynek e-książki jest na świecie zdominowany przez Amazon, ale w naszym kraju rozwija się on prężnie (rynek, nie Amazon) nawet bez obecności firmy Jeffa Bezosa. Co prawda gigant stawia u nas swoje centra dystrybucji, ale polskich książek oficjalnie do zbiorów księgarni Kindle dodać nie można, a czytniki Kindle zamawiamy z USA. Brak obecności Amazonu nad Wisłą to duża szansa dla lokalnych wydawców, dystrybutorów i księgarni. A Ci skwapliwie z tej okazji korzystają.
To była piękna premiera. Co prawda dopiero wersji beta, ale nowy Myspace i wygląda zjawiskowo, i ma mocny, porządny marketing. Wszystko byłoby dobrze, gdyby się nie okazało, że portal wspierany przez Timberlake’a… wykorzystuje utwory bez zgody właściciela praw do nich.
Wszyscy chcą mieć swój własny portal społecznościowy, Merlin.pl też. Tylko po co?
Pamiętam te czasy, gdy na topie był MySpace. Nikt nie zachwycał się wtedy każdym nawet najmniejszym ruchem Facebooka. To były te same czasy gdy Napster i inne jemu podobne spółki uważane był za przyszłość internetu oraz gdy portale były w rozkwicie, a masową wyobraźnię pobudzały serwisy społecznościowe dla kotów, fanów mp3 i inne. Był taki czas kiedy każdy chciał mieć swoją społecznościówkę. Nieważne czy dużą, czy małą. Ważne, by była. Ilość zapytań od klientów była zastraszająca. Nikt nie chciał forum, serwisu internetowego z rozbudowaną strukturą komentarzy. Każdy chciał mieć portal społecznościowy. Dziś wydaje się, że podobnie jak w modzie, historia zatacza koło.