Prawicowy zaklinacz umysłów u Zuckerberga. Kim jest Joel Kaplan i jak bronił interesów prawicy na Facebooku?
„Kaplana zatrudniono, by uprawiał lobbing u republikanów na rzecz Facebooka, ale szybko stało się jasne, że jego największym sukcesem było lobbowanie na rzecz republikanów u Facebooka” – zatweetował kiedyś jeden z amerykańskich komentatorów. I szybko usunął tego tweeta. Za to Kaplan nieusuwalnie dba o dobre relacje firmy Zuckerberga z prawicą.
Od geeka do polityka. Kim jest Andrew Yang, który obiecuje Amerykanom darmowe pieniądze?
Trochę człowiek-mem, trochę poważny polityk, a na pewno jeden z najpopularniejszych obecnie Azjatów w Stanach. Andrew Yang elektryzuje dziś każdego zwykłego Amerykanina.
100 dni Bidena. Dolina Krzemowa i przeciwnicy Big Tech na wojnie o wpływy u prezydenta USA
Po cichu, gdzieś w tle pandemii i kryzysu gospodarczego toczy się rozgrywka, która może nam zagospodarować świat na długie dekady. W wojnie o to, kto i jak bardzo ureguluje Wielką Technologię, obie strony starają się rozmieścić swoje wojska na jak najlepszych pozycjach. A nie ma dziś cenniejszego miejsca niż w otoczeniu prezydenta USA.
„Epidemie dały początek naszej cywilizacji i one ją skończą”. Miasta na celowniku
Ani nie jest tu łatwiej, ani zdrowiej, ani nie świadczy to o awansie społecznym. Życie w mieście straciło swoje największe zalety. Dzisiejsi cyfrowi osiedleńcy w zamian za zoomowanie i wieczny online dostają wolność porzucenia miejskiego życia. I już to robią.
Media społecznościowe zrobiły nam rewolucję. Ale nie taką o jakiej marzyliśmy
Trochę ponad dziesięć lat temu w Iranie wybuchła „Twitterowa rewolucja”. Czy raczej doszło do protestów ulicznych, które nie były ani rewolucją, ani nie zaczęły się od wymiany tweetów. Mimo to nazwa się przyjęła. Dziś zaś obserwujemy jak to reżimy potrafią technologie do tego by tłumić demokratyczny zrywy.
Wilcze oczy Zucka, czyli jak prawica przegrywa internety
Rok 2021 dla prawej strony sceny politycznej zaczął się sporym szokiem poznawczym. Okazało się, że wśród najmłodszych Polaków PiS ma ledwie 2 proc. poparcia. Prawica zawyła, a przecież wystarczyło obserwować internety, by zauważyć nadchodzącą zmianę.
Giełdowe leszcze poharatały rekiny. GameStop to afera, na jaką zasłużyliśmy w 2021 roku
Czy można doprowadzić do bankructwa fundusz inwestycyjny „dla beki”? Czy współczesny system finansowy jest czasem jak wielka sieciowa gra RPG, w której legion dobrze zorganizowanych normików ostatecznie może pokonać wielkiego bossa? I co najważniejsze, czy da się opowiedzieć o najciekawszym skandalu na przecięciu giełdy i technologii bez używania terminów w rodzaju „krótka pozycja” i „naga sprzedaż”? Oczywiście, że się da.
Wszyscy ludzie Zuckerberga. Oto jak Dolina Krzemowa instaluje się na Kapitolu
Avril Haines, Antony Blinken, Renata Hesse. Nie kojarzycie tych nazwisk? Warto je zapamiętać, bo tych nowych członków ekipy Joe Bidena łączy jedna ważna cecha. Mają niebezpiecznie bliskie związki z Doliną Krzemową.
Wojna trumpowo-bigtechowa pod flagą światowej dominacji. Dlaczego USA nie zbanowało TikToka
Istna opera mydlana – tak można by podsumować zakusy Donalda Trumpa na TikToka. Od groźby blokady, poprzez dwóch kandydatów do ręki tego chińskiego serwisu, odrzucenie oferty Microsoftu i niespodziewany wjazd Oracle, po ponowną groźbę blokady. Ale niech nikogo nie zwiedzie wizja, że chodzi o prosty cios w stronę Chin. To także element skomplikowanych gier Trumpa z rodzimymi BigTechami. Ponad 70-letni facet, siedzący nocami rozparty w fotelu albo na łóżku, w szlafroku przed telewizorem i konsumujący cheeseburgera, za towarzystwo mając swój ulubiony kanał Fox News i jego komentatorów. Po seansie kompulsywnie tweetuje o tym, co zobaczył. Lub, gdy nie ma weny do pisania, wydzwania do ludzi i naciąga ich na plotkarskie rozmowy o tym i tamtym z telewizji. Taki obraz Donalda Trumpa, 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, który Michael Wolff rozpropagował w książce „Ogień i furia”, ma do dziś wiele osób. Szczególnie tych, którzy za prezydentem nie przepadają. Nie budzi zaufania, że rozwiąże najważniejsze problemy świata? No, nie budzi.