REKLAMA

Telefony mocno przyspieszą. Lepiej pilnuj portfela

Smartfony niebawem przyspieszą dzięki nowemu typu pamięci masowej. Problem jest taki, że dziś, gdy wszystko jest drogie, szybsza pamięć jest zupełnie niepotrzebna. 

Samsung smartfony przyspieszą
REKLAMA

W ostatnich miesiącach ceny pamięci operacyjnej i masowej wystrzeliły w górę niczym rakieta Elona Muska. W efekcie tego RAM, który wcześniej kosztował 400 zł, dziś oznacza wydatek rzędu 2000 zł. Smartfony też oberwały przez niedobory - m.in. Samsung był zmuszony do podwyżek cen Galaxy S26. Mimo tego rozwój wciąż postępuje, ale to niekoniecznie dobra wiadomość. 

REKLAMA

Smartfony przyspieszą dzięki nowej pamięci UFS 5.0

Smartfony, tak jak komputery, korzystają z superszybkiej pamięci operacyjnej i wewnętrznej. W przypadku RAM-u korzysta się z modułów LPDDR (np. LPDDR5X), a do pamięci masowej przystosowano standard UFS - najnowsze modele bazują na UFS 4.1.

Większość z nas nie zastanawia się, z jakiej pamięci korzysta. Dla przeciętnego użytkownika istotna jest przede wszystkim pojemność - 256 GB, 512 GB czy 1 TB. Szybka pamięć UFS jest istotna, ponieważ wpływa na ogólne działanie smartfona. Zastosowanie starszego standardu może powodować negatywne skutki - wolniejsze ładowanie aplikacji czy funkcji systemowych.

Wraz z nowszymi wersjami pamięci typu UFS 4.1 czy UFS 4.0 doszliśmy do takiego momentu, że większość telefonów działa naprawdę szybko. Natomiast organizacja JEDEC, zajmująca się standaryzacją pamięci, ogłosiła prace już nad nowszą generacją UFS 5.0. Ta ma być przede wszystkim znacznie szybsza - nawet dwa razy w porównaniu z UFS 4.0 (4.1) i zapewniać przepustowość do 10,8 GB/s.

Obecne generacje zapewniają przepustowość na poziomie 5800 MB/s, więc mówimy o ogromnym skoku wydajności. Rozwiązanie przynosi też kilka pomniejszych zmian w zakresie bezpieczeństwa, stabilności działania czy integralności ze smartfonem. Wyższa przepustowość sprawi, że przyszłe smartfony, które zostaną wyposażone w moduły UFS 5.0, powinny przyspieszyć. 

Czytaj też:

Pojawienie się szybszej pamięci w smartfonach do (dziś) zła wiadomość

Obecnie rynek elektroniki użytkowej musi mierzyć się z ogromnymi problemami z wysokimi cenami oraz dostępnością pamięci. Pamięć operacyjna i masowa jest dziś rekordowo droga, co możemy odczuć na przykładzie najnowszych smartfonów z serii Galaxy S26, które podrożały o kilkaset złotych względem poprzedników.

Z doniesień sprawdzonego informatora Abhisheka Yadava wynika, że moduły UFS 5.0 mogą pojawić się w smartfonach już w 2027 r. Implementacja szybszej, a co za tym idzie droższej w produkcji pamięci, dziś niekoniecznie jest dobrą wiadomością. Wyższą cenę urządzeń z modułami, które w codziennym, zwykłym użytkowaniu raczej nie będą odczuwalnie wydajniejsze czy płynniejsze, zapłacimy my, klienci.

REKLAMA

Już obecne moduły są drogie. Nowsze mogą pogłębić problem drożejących smartfonów. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-27T15:58:54+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T15:33:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T13:39:10+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T12:51:48+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T11:46:02+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T11:18:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T10:29:24+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T09:34:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-27T07:52:58+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA